Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ____Fabiana

zmiana zachowania.../

Polecane posty

Gość ____Fabiana

Co robicie gdy chłopak zmienia kompletnie swoje zachowanie?Bo ja nie wiem co robić...Na początku strasznie to przeżywałam,a teraz to mnie nawet nie dziwi , bo to u Niego rutyna... Najgorsze jest to,że on był dla mnie wspaniały...A teraz stał się taki obojętny,wcześniej nigdy by mi nie powiedział np.: nie chce mi się z Tobą gadać...A teraz to robi :( Dlaczego?Może mi ktoś coś doradzić? Boję się,że nasz związek się kończy ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ____Fabiana
Może mi ktoś napisać co na ten temat sądzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj zmienil swoje zachowanie po roku i tez jakos tak drastycznie.. ;/ najpierw bylam w szoku, potem mnie wkurzalo a teraz juz sama mu sie nie dziwie bo ja tez sie zmienilam. przestalismy sie oboje szanowac.. to chyba przez to ze wpadlismy w rutyne i zaczelismy sie dusic ze soba. od tygodnia nie jestesmy juz razem.. skoro teraz cie nie szanuje, co bedzie potem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ____Fabiana
Właśnie nie wiem... ;( Kurcze podziwiam Twoje myślenie, bo ja mimo,to,że wiem,że możesz mieć racje nie potrafię się z nim rozstać...Nie wytrzymam tego.Chciałabym żeby wszystko wróciło...Tylko nie wiem jak to zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przez kilka miesiecy mialam taka nadzieje... ale to sie robilo coraz gorsze. kilka razy go rzucałam ale zawsze wracałam majac nadzieje ze razem to naprawimy. mialam złudne nadzieje. bardzo go kocham i jest mi koszmarnie zle. rzucil mnie po naszej kolejnej sprzeczce i od tygodnia nie probuje sie do niego odzywac. kazal mi nie dzwonic i nie pisac. zrobil to wszystko w zlosci. teraz czekam czy powstrzyma swoja dume i sie odezwie czy to naprawde nie jest niczego warte i to prawdziwy koniec. jesli sie odezwie.. niewazne czy za miesiac czy za pol roku to znaczy ze to prawdziwe uczucie. wiem ze ci ciezko.. mi tez, nie jem, nie spie. w ogole nic nie robie bo wszystko mi o nim przypomina. kazda rzecz w moim pokkoju, bo razem go urzadzalismy, pelno naszych pamiatek itd.. jesli ich uczucia sa prawdziwe zrozumieja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ____Fabiana
Masz 100% rację... Widzę,że trafiłam na bratnią duszę w tym temacie.Chciałabym zachowac sie tak samo jak Ty , bo miejscami już mam naprawdę dość :( Ty do tej pory nie wiesz dlaczego zmienił podejście do Ciebie?Bo ja non stop się nad tym zastanawiam... Ja bez Niego nie wytrzymam ... Nic nie będzie takie samo...Zwątpię we wszystko jeśli to się nie zmieni... A Ciebie naprawdę podziwiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wytrzymasz. musisz byc silna. tez sobie tego nie wyobrazalam poki on sam tego nie zrobil. ale nie bede sie ponizac i prosic i blagac zeby worcil. jesli jestesmy sobie pisani to predzej czy pozniej bedziemy razem. dorosniemy i zrozumiemy. jak juz pisalam mecze sie od tygodnia dopiero ale w koncu musi byc lepiej. nie mozemy stac sie ofiara wlasnej milosci. wlasciwie nie wiem czemu sie zmienil. oboje stalismy sie inni. zylismy juz jak stare malzenstwo bez romanztyzmu i checi przebywania ze soba. rutyna nas zabijala. i w koncu zabila. ja nie wierze ze to z niego tak splynelo latwo bo wiem ze mnie kochal. ale teraz musi ochlonac i sprawdzic czy jest mu lepiej. gdy go dzien pozniej zapytalam stwierdzil ze jest mu lepiej. to skoro zle bylo przez poltora roku po co ze mna byl ? nie wierze w to. zateskni.. problem w tym czy odwazy sie do tego przyznac. bo nie wchodzi w gre zadna inna dziewczyna, przynajmniej w moim przypadku. tak to jest włazimy im w d*pe a oni nas olewaja. sproboj moze go na poczatek wziac na dystans.. nie pisz pierwsza, nie dzwon... moze zauwazy ze juz nie jestes na jego kazde pierdniecie i oswieci go w dobrym czasie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ____Fabiana
No właśnie postanowiłam sobie,że nie będę pisała,dzwoniła pierwsza...:( Ale jest mi tak strasznie źle,nie myśle o niczym innym...Tylko o nim... Tak bardzo nie chce go stracić... Boje się ,że na niego to nie podziała,że się nie odzywam,on też nie będzie... Może właśnie o to mu chodziło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×