Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

cait

problem z facetem

Polecane posty

witam chcialam sie dowiedziec co zrobilybyscie na moim miejscu. sytuacja wyglada tak: wczoraj moj facet chcial wyjsc na piwo na wieczor [kolejny dzien z kolei, beze mnie], wiec powiedzialam mu, ze mi sie to nie podoba i skonczylam rozmowe potem mu napisalam elaborat co ja o tym sadze i on odpisal zapytalam czy chce pogadac, stwierdzil ze nie ma ochoty jak sie go zapytalam czemu nie ma ochoty ze mna rozmawiac, napisal ze mam mu dac spokoj. odpisalam ze on mi tez i ze przesadzil teraz sie nie odzywamy co robic? czekac az sie odezwie? powiem szczerze, ze mnie to wkurzylo jak mi napisal ze mam mu dac spokoj i nie mam ochoty sie do niego odzywac a inna sprawa, ze nie zabraniam mu wychodzic, tylko nie chce zeby chodzil codziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie odzywaj sie do niego! chyba wyraznie ci to zakomunikowal? skoro tak cie traktuje, to przynajmniej jak sie odezwie to sie dowiesz czy mu na pewno na tobie zalezy. wytrzymaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odzywac sie nie mam zamiaru. nie po takim tekscie. tylko co dalej? jak sie odezwie jutro to co? mam byc zla dalej? stara jestem, ale juz normalnie glupieje. nie chce zeby myslal, ze moze mi mowic cokolwiek a ja i tak zawsze bede za nim szalala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm sama jestem w nieciekawej sytuacji, wiec nie na miejscu byloby gdybym sie wymadrzala, wiec nie wiem co ci radzic.. moze nie zła, a smutna? zawiedziona? może jak sie odezwie to powiedz mu że było ci bardzo przykro, ze musisz to sobie przemyslec, ze nie chcesz zeby on cie tak traktowal.. mam nadzieje ze sie odezwie i przeprosi a nie bedzie mial pretensje ze go ograniczasz czy cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czemu jestes w nieciekawej sytuacji? co do mojej - mysle, ze sie odezwie, ale ze mnie przeprosi, to sie raczej nie spodziewam. i pewnie mi wlasnie powie, ze on moze wychodzic z kumplami, a ja z kolezankami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zwiazek mi sie rozpada... tez nie ma u nas porozumienia. probowalam chodzic na kompromisy (może bym ci to radzila, gdybym wiedziala ze skutkuje, u mnie skutkowalo kilka dni),ale nic to nie dawalo , ciagłe kłotnie, przerzucanie winy na druga strone, on nie widzi w ogole swojej winy, to ja sie czepiam i mam ciagle pretensje, a on jest swiety oczywiscie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skads to znam:( mialam juz tak wczesniej. niestety tez ci nic nie potrafie doradzic. chyba sama najlepiej wiesz, czy chcesz byc z taka osoba czy nie powiem tylko, ze jak sie podejmie decyzje jest latwiej. czlowiek sie juz tak nie miota w nadziei, ze moze jeszcze cos z tego bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×