Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krolewnaa niepewnaaaa

WEGETARIANIZM

Polecane posty

Gość krolewnaa niepewnaaaa

czy sa tu jacys wegetarianie? od czego powinnam zaczac, chcac przejsc na ten tryb odzywania/zycia? na niektorych stronach czytalam, ze tylko weganizm zakazuje jedzenia ryb, a w zwyklej odmianie wege mozna jesc ryby, jajka, miod. Jak to jest? moze sie ktos podzielic swoimi doswiadczeniami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryby jedza jarosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krolewnaaa niepewnaaa
ktos cos jeszcze powie?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
jestem wegetarianka od prawie 4 lat. u mnie to przychodzilo powoli, przez 5 lat do tego dochodzilam (swiadomosc cierpienia zwierzat). Eliminowalam mieso po kolei, jako ostatnie biale mieso czyli kurczaka. dzieki powolnemu procesowi nie odczuwalam ciezko braku miesa, oczywiscie jem soje, seitan i inne produkty zastepcze. Przez 3 miesiace (jakies 2 lata temu) bylam tez weganka, ale potem mialam taka jazde na mleko, ze rzucilam to. Zapewne zle sie przygotowalam (nie tak dobrze jak do bycia wegetarianka) i stad taka ostra reakcja organizmu. Musze przyznac, ze zawsze lubilam smak miesa, ale swiadomosc, ze jem zwierze, ktore zylo, cierpialo, moze okrutnie zostalo zabite powoduje, ze jest mi z tym faktem tak zle, ze nie potrafie tknac miesa mimo, ze pamietam jego smak, ktory kiedys sprawial mi przyjemnosc. Widze przede wszystkim oczy zwierzat, a nie kotlet. Jakie sa twoje powody checi zostania wegetarianka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
Twoje sa rozsadne, bo nie poparte moda tylko empatia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wegetarianie to debile. Jedzenie mięsa jest naturalne dla człowieka i trzeba być debilem żeby nie jeść mięsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Musze przyznac, ze zawsze lubilam smak miesa, ale swiadomosc, ze jem zwierze, ktore zylo, cierpialo, moze okrutnie zostalo zabite powoduje, ze jest mi z tym faktem tak zle, ze nie potrafie tknac miesa mimo, ze pamietam jego smak, ktory kiedys sprawial mi przyjemnosc. Widze przede wszystkim oczy zwierzat, a nie kotlet." Co za debilne i infantylne powody! To naturalne w przyrodzie że jedne gatunki zjadają inne gatunki a my jesteśmy częścią przyrody! Trzeba być naprawdę popierdolonym żeby myśleć tak jak ty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krolewnaaa niepewnaa
nie mam ochoty byc grobowcem dla zwierzat. to glowny powod, kolejny to ten, ze ost mialam przewartosciowanie swiata, rzucilam picie alkoholu, palenie papierosow ( pare mscy temu) o wege myslalam juz dluzszy czas, ale potrzebuje do tego fachowych porad. Jak jest z rybami? A czy zmiana diety na wege ma jakis wplyw na wagę ciala??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie do pojecia
jedzenie meisa byloby naturlne dla czlowieka gdybysmy mieli ochotye na swieze i krwiste a tymczasem 99% jedzacych mieso nie tknie nic surowego. osobiscie nie jestem wegetarianka, narazie powli sie do tego przymierzam, miesa jem raczej malo. jedzenie ryb jest dopuszczone przez jeroszy, wegetarianie jedza nabial i miod a weganie nic co pochodzi od zwierzat. kazdy moze sobie wybrac co mu najbardziej pasuje. ja akurat lubie np. krewetki i ciezko byloby mi z tego teraz zrezygnowac wiec zamierzam troche poczekac. mysle, ze puntu widzenia wegetarian duzym krokime naprzod jest np. zrezygnowanie z jedzenia miesa jeden raz w tygodniu albo dwa bo to juz o wiele mniej zwierzat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
a ty moze rozszerz twoje horyzonty. w naturze zwierze zabija z glodu i tak juz jest, trudno. a czlowiek hoduje zwierzeta w koszmarnych warunkach i tylko na uboj. Przeciwko temu protestuja wegetarianie nie jedzac miesa. a nie przeciw naturze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
naturalne to to jest jak obydwa zwierzeta zyja sobie wolno i nagle jedno zabija drugie celem zaspokojenia glodu... Ale to co trafia do nas na talerz nigdy na wolnosci nie zylo. Mialo straszna smiersc i jeszcze marniejsze zycie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krolewna niepewnaaa
od jakiegos czasu staram sie przyzwyczaic organizm do zmiany nie jem miesa prawie w ogole.. tylko bedemusiala zrezygnowac zryb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
powyzsza moja wypowiedz byla do agresywnej/ego raczej tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
moja wypowiedz tez byla do raczej tak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo to nie ma sensu....
jestem wege od wielu lat. nie jem ryb, ryby to tez mieso przeciez. nie jem nic co wczesniej zylo, ruszalo sie, mialo wolę zycia. nie mamy prawa zabijac zwierzta, odbierac im zycia. kocham zwierzeta, nie chce ich jesc. sa dla mnie jak bracia. szanuje je. polecam kazdemu przejscie na wege. czlowiek robi sie wrazliwszy, madrzjeszy. pamietaj nikt kto je zwierzeta i nie widiz w tym nic zlego, nie ejst dobrym czlowiekiem, tylko egoistą. nie jestemy nikim wazniejszym od zwierzat. tyle, pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
krolewno, ja nie przytylam, ale za to wygladzila mi sie cera (mialam drobne problemy). Nie mam zadnych problemow zdrowotnych, zadnego oslabienia itd. Pamietaj jednak o wprowadzeniu produktow zastepczych, o ktorych mowilam powyzej. Do pozostalych dziewczyn, ktore stoja przed decyzja, by zostac wegetariankami. Nie zmuszajcie sie, wszystko powoli. jesli macie ochote na ryby czy krewetki, jedzcie. Zobaczycie, ze wszystko przyjdzie naturalnie wraz ze swiadomoscia wegetarianska czy weganska (produkty, dbanie o zdrowie). Kiedys w mojej obecnosci kolezanka jadla kielbase i dziwila mi sie, ze nie wariuje z checi zjedzenia jej (bo wspanialy zapach). Bylam wowczas wegetarianka od 2 lat. I uswiadomilam sobie nagle, ze to w ogole nie robi na mnie wrazenia (znaczy zapach). Tylko wlasnie, nie zmuszajcie sie, pozwolcie oragnizmowi i waszej swiadomosci pracowac powoli. Choc oczywiscie kazdy ma swoje metody. Jest tez troche roznych konferencji, spotkan i festynow weganskich i wegetarianskich (tu gdzie mieszkam raz w roku, trzydniowy) i sa przepyszne produkty zastepcze. Jest tez sporo sklepow. Zorientujecie sie i dowiedzcie, na pewno pomoze wam to w zmianie systemu zywienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwierzeta hodowane
na tucz raczej rzadko przejawiaja wole zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
ja probowalam byc ale nie dalam rady na dluzsza mete. Nie lubie tych zastepczych produktow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
dziewczyny, popatrzcie. Niedaleko mego domu jest ta oto restauracja WEGANSKA. Zobaczcie jakie przepiekne wizualnie dania, przepyszne w dodatku i wcale niedrogie! http://www.ristohsawa.it/home.htm (jesli nie wlacza wam sie strona ze zdjeciami dan kliknijcie na gustosita)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
do mysle ze takie powody: moze nie trafilas na "swoje" produkty zastepcze. ja np nie przepadam za soja, ale wlasnie ten seitan jest przepyszny. a jeszcze lepszy przyprawoiony oliwa i octem balsamicznym. Zreszta wiesz, ja tez nie od razu rzucilam sie na produkty zastepcze, dopiero po pewnym czasie zaczelam wprowadzac je do diety. moze organizm sie powinien przyzwyczaic? a, i popieram "bo to nie ma sensu". Mysle tak jak ona/on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
mam znajomych wegetarian, wiec czasem mnie raczyli czyms tam. Nie dla mnie to. Ale miesa duzo nie jem wlasciwie, wole dania bezmiesne nawet, jednak czasami tak. Strasznie mi krew poleciala wtedy. Ponoc niektore grupy krwii sa skazane na spozywanie miesa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
tak, tez o tym slyszalam, o tych grupach krwi. Jesli mialas taka gwaltowna reakcje (krew) to moze rzeczywiscie jednak to nie dla ciebie albo moze gdybys odkryla przyczyne to bys mogla jakas diete wegetarianska do siebie dostosowac. Ale nie moge sie na ten temat wypowiedziec, bo nie znam sie, niestety. Ja przeszlam bezbolesnie na weg, ale oczywiscie kazdy organizm ma swoje reakcje. Pozdrawiam cie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem jaroszką, tzn. jem ryby, ale mięsa w żadnej postaci nie tknę. Długo powtarzałam, że ja to bym nie dała rady nie jeść mięsa (za bardzo lubię), jednak kiedyś postanowiłam że to koniec. Rzuciłam mięso dosłownie z dnia na dzień, było BAAARDZO ciężko, ale dałam radę. Niedawno minęły 4 lata jak nie miałam mięsa w ustach. Mój powód nie jedzenia? empatia do mordowanych i torturowanych zwierząt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze takie powody jak
No az takie gwaltowne to nie bylo. Probowlaam powoli, trwalo to kilka miesiecy. Ale czulam sie coraz gorzej i gorzej. Na badaniach kiepskie wyniki mialam. Wrocilam do podjadania miesa i wrocilo do normy. Nie wiem, moze w zlym okresie sprobowalam wtedy, moze kiedys jeszcze sprobuje. Zwlaszcza, ze czesto miesa i tak nie jem. A Wam zycze wytrwalosci 🌻 zwlaszcza, ze piekne pobudki Wami kieruja ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość można za darmo
Podobno ludzie którzy nie jedza mięsa czują smród od ludzi jedzacych mieso.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaale
"mozna za darmo", ja tez to slyszalam, a nawet bylam swiadkiem... bylam na imprezie, gdzie byla dziewczyna, z ktora rozmawialam, i po godzinnej rozmowie ona mnie pyta: czy ty jestes wegetarianka, ja na to, ze tak, a ona "bo faktycznie, masz "lagodny" zapach skory". potem wyjasnila, ze chodzilo jej o to, ze nie "kwasny". i powiedziala, ze ona w ogole jest bardzo wrazliwa na zapachy. Moze istotnie ona to czuje, ale ja np. zupelnie nie. "mysle,ze takie powody jak": ciesze sie ogromnie, ze sa takie osoby jak ty (i oczywiscie wszystkie inne wrazliwe na krzywde zwierzat): nawet jesli jesz mieso ze wzgledu na zdrowie, to masz swiadomosc co jesz i starasz sie to ograniczyc. Krolewno, i co myslisz, uda ci sie przejsc na wegetarianizm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krolewnaa niepewwnaaa
mysle, ze nie bede miala z tym problemu:) jedynym 'miesem' jakie spozywam od 1,5 roku jest praktycznie ok 4 plasterkow szynki w tygodniu... kiedy robie kanapki na uczelnie;p wiem ze brzmi to smiesznie(w sumie i tak w tej szynce wiecej chemii niz miesa) ale tak to wyglada, uwielbiam owoce i warzywa i to one stanowia podstawe mojej diety :) wiec mysle, ze z wyeliminowaniem miesa nie bedzie problemow, w domu pojawiam sie sporadycznie, tylko jeszcze musze poinformowac moja mame, bo ma tendecje do robienia domowych obiadkow... nie ciagnie mnie do jedzenia miesa, bardziej chodzi o ryby bo przez ost czas, to byl jedyny produky z ktorego czerpalam bialko, ale musze sie rozejrzec za sojowymi produktami, bo anemie to ja mam nieprzerwanie od 3 lat... tylko przed operacja mnie zmusili do picia soku z burakow i poprawily mi sie wyniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×