Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

w kropce 25

zakochalam sie w innym

Polecane posty

Witam. JEstem obecnie w zwiazku i nie wiem co zrobic. Jestesmy razem od prawie trzech lat. Wszytsko jest ok oprocz tego ze moj facet nie potrafi za bardzo okazywac uczuc. Nie jest romantyczny, a ja tego tak bardzo potrzebuje. Nie robi mi zadnych gestow. Mowie mu ze to lubie ze musi mi pokazac co czuje bo inaczej nie bede tego wiedziala. Nawet mowie mu co moglby zrobic..kwiatki, kolacja i inne. Ale nic....dni sa takie same, on siedzi przed kompem a ja przed drugim. Wiem ze mnie kocha. Tylko ze nie tak sobie wyobrazalam milosc. Myslalam ze facet bedzie dzieli moje pasje, chcal sprawiac mi rados ... a tu nic...moje pasje go nie obchodza. Rok temu w pracy poczulam cos do innego faceta. Ciagle patrzymy sobie w oczy. Ale zabilam to uczucie w zalążku. Zreszta on wiedzial ze mam kogos innego i tez staral sie unikac jakich kolwiek relacji. Ostatnio znowu wszytko odzylo. Od niego slysze rzeczy jakich nie moge uslyszec od mojego faceta. Nazywa mnie pieszczotliwie. Mowi o milosci w taki sposob ze zapiera mi dech w piersich. Rozmawie ze mna o moich zainteresowaniach i sledzi moje poczynania. Nie jestem pewna jego uczuc bo o tym nie rozmawiam, ale kazda przerwe spedzamy razem. On zawsze byl bardzo zamniety w sobie a teraz opowiada mi osobie wszytsko. Nie wiem co mam zrobic. Boje sie i nie chce nikogo zranic. Ale ranie sama siebie. Pomozcie mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porozmawiaj ze swoim chłopakiem czego ci brakuje czego oczekujesz od niego i ze juz masz dość dotychczasowego zycia z nim chcesz zmian bo dąży to do umarcia waszej miłości . może coś poskutkuje , ale wydaje mi sie że to juz taki typ faceta i sie nie zmieni . poczekałabym jeszcze troche od tej rozmowy czy cos sie zmieniło jeśli nie to działaj bo tamten wiecznie nie bedzie czekać wiesz to tez jest ryzyko czy ten nowy bedzie zawsze taki błyskotliwy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porozmawiaj ze swoim chłopakiem czego ci brakuje czego oczekujesz od niego i ze juz masz dość dotychczasowego zycia z nim chcesz zmian bo dąży to do umarcia waszej miłości . może coś poskutkuje , ale wydaje mi sie że to juz taki typ faceta i sie nie zmieni . poczekałabym jeszcze troche od tej rozmowy czy cos sie zmieniło jeśli nie to działaj bo tamten wiecznie nie bedzie czekać wiesz to tez jest ryzyko czy ten nowy bedzie zawsze taki błyskotliwy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nic....dni sa takie same, on siedzi przed kompem a ja przed drugim. slowem robicie to samo wiec z jakiej racji to ty masz pretensje? Wiem ze mnie kocha. a ty go kochasz? (to pytanie retoryczne rzecz jasna) Tylko ze nie tak sobie wyobrazalam milosc. Myslalam ze facet bedzie dzieli moje pasje, chcal sprawiac mi rados ... a tu nic...moje pasje go nie obchodza. slowem nie ten facet to w czym problem? aaaa bo moze sie okaze, ze tamtego drugiego krecisz tylko wtedy, gdy jestes zajeta, no coz, tak bywa Rok temu w pracy poczulam cos do innego faceta. czyli od roku oszukujesz swojego faceta, a zdajesz sobie sprawe, ze im bardziej sie zblizasz do drugiego tym bardziej deprecjonujesz swojego faceta by uspokoic wyrzuty sumienia? Ciagle patrzymy sobie w oczy. och och, jakie to piekne Ale zabilam to uczucie w zalążku. tak, widac to dokladnie z calego postu Zreszta on wiedzial ze mam kogos innego i tez staral sie unikac jakich kolwiek relacji. Ostatnio znowu wszytko odzylo. wzielo sie i odzylo, samo prawda? los tak chcial? Od niego slysze rzeczy jakich nie moge uslyszec od mojego faceta. Nazywa mnie pieszczotliwie. Mowi o milosci w taki sposob ze zapiera mi dech w piersich. och och, jakie to romantyczne, a teraz juz zapomnial, ze jestes zajeta? Rozmawie ze mna o moich zainteresowaniach i sledzi moje poczynania. slowem mentor Nie jestem pewna jego uczuc bo o tym nie rozmawiam, ale kazda przerwe spedzamy razem. och, i tylko czekac az bedzie szybki seks w toalecie, w koncu serce nie sluga Nie wiem co mam zrobic. wiesz doskonale tylko nie chcesz bo dzialasz z egoistycznych pobudek Boje sie i nie chce nikogo zranic. Ale ranie sama siebie. boisz sie, ze sie wyda tak? albo ze okaze sie, ze ten drugi chce sie tylko zabawic a ranisz siebie? nie badz smieszna, ranisz swojego faceta a nie siebie Pomozcie mi. tylko ty mozesz sobie pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oki faktyczne szczere... ale nie do konca...ja tez tez sie po czesci czuje...i mam wrazenie ze oszukuje siebie i innych. Tylko ze ja naprawde sie staralam...robie wszystko zeby nas zwiazek byl zywy. Pracuje, sprzatam, gotuje, piorę, robie wszystko dla niego. We wszytskim pomagam. Czy czasem nie zasluguje na odrobne uczucia?? Tak ma juz byc caly czas. Nie wiem jak sie to stalo ze interesuje mnie ktos inny. Nie chce tego. To co przez nastepne 50 lat mam udawac ze jest oki. Jestem sama nie mam nikogo. Meszkamy w innym kraju. Rodzina jest dalek. Czy naprawde nie zasluguje na to zeby moj mezczyzna mnie przytulil. Czy jestem az taka egoistka ze chce uslyszec ze mnie kocha. Zeby raz na miesiac pokazal ze jest ze mna i mnie kocha. Ale moze masz racje. Jestem egoistka i powinnam sie cieszyc z tego co mam. A co do tego drugie to troche inny tym. Staram sie go traktowac i tak go traktuje jako przyjaciela. Niegdy nie byl i nie mial kobiety. Jest raczej typem meczennika nic seksocholika. Ale to skomplikowane. Dziekuje ze pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to skomplikowane nie, to bardzo proste tylko kobiety wiecznie to komplikuja masz prawo miec oczekiwania wobec swojego faceta, zwlaszcza jesli sama jestes kryszlalowa (ze nie jestes to chyba jasne) i masz prawo te oczekiwania wypowiadac, masz tez pelne prawo zerwac swoj zwiazek bez podawania przyczyn, ale wytlumacz, dlaczego wciaz jestes z facetem skoro wszystko jest nie halo to raz, dwa jakim cudem twierdzisz, ze twoj facet cie kocha, skoro nie okazuje tego w zaden sposob? a moze, jak przypuszczam i napisalem wyzej na sile bedziesz go deprecjonowac by ukoic swoje sumienie zastanow sie przez chwile co bys czula, gdyby to twoj facet mial taki dylemat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie nie chce robic tego na sile. On wie czego oczekuje ale twierdzi ze nie potrafi okazywac swoich uczuc. Ja to rozumiem, ale kiedy miedzy nami jest zle i on czuje ze cos jest nie tak to dopiero wtedy dziala i robi jakis mile rzeczy. Dzien pozniej znowu jest to samo. Ja go naprawde nie oszkuje. Mowie mu wszytsko na glos. Nawet powiedzilam mu ze zwrocilam uwage na kogos innego ale ze na nim mi zalezy. Wiem ze swiat to nie bajka i ze kobiety wszytsko komplikuja. to nie moja wina ze jestem kobieta i ze tak mnie stworzono. Lubimy kiedy ktos nam okazuje uczucie. Zwlaszcza ktos na kim nam zalezy. Mam spedzic z nim cale zycie. I caly czas chcialam tego. Ten drugi miesz mi w glowie. Nie umiem tego oddac. Moze po prostu boje sie codziennosci. I tak to wlasnie ma wygladac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i co do tego ze gdyby mowj facet mial taki dylemat...to jak by mi powiedzial gdzie jest problem to na pewno dla mniego bym sie zmienila...pokazala mu ze mi zalezy, ze chce spedzic przy nim reszte zycia. Dalabym mu tego czego potrzebuje. I tego samego chcialabym w zamian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalabym mu tego czego potrzebuje. I tego samego chcialabym w zamian. poczytaj jeszcze raz to co napisalas na poczatku, zwlaszcza w samym temacie i przestan bredzic, jestes po prostu egoistka i wolisz narzekac na faceta zeby latwiej ci bylo myslec i szukac pokrewienstwa dusz z innym "caly czas patrzymy sobie w oczy" - och och och

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i prawdopodobnie masz racje....dzieki za brutalność i szczerosc tego chyba potrzebowalam. chyba faktycznie jest tak jak piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bvvv
dziewczyno, przeciez Ty juz go nie kochasz. Sama siebie oszukujesz i, co najgorsze, jego też. Zauroczył Ciebie ten kolega i teraz będziesz wyszukiwała coraz to nowych wad u swojego obecnego, żeby tylko go zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×