Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość piec w gaciach

jak żyć z pedantem?

Polecane posty

Gość piec w gaciach

kurwa, nie wytrzymam. wynajmuję mieszkanie z dziewczyną, która jest ciężkim typem człowieka. przypierdala się o wszystko, ma jakąś nerwicę natręctw czy obsesję, ciągle sprząta, wszędzie widzi brud, ustala jakieś zasady dotyczące ostatecznego dnia w tygodniu, w którym MUSZĘ posprzątać swoją część mieszkania, a ja zapierdalam jak wół - na uczelni, w domu i w pracy na weekendy. chcę przyjść i odpocząć, a myślę tylko o tym czy jest czysto i czy znowu się do czegoś nie przypierdoli. wycieram wszystko aż lśni, mycie kuchni zajmuje mi godzinę, kibla półtorej, tracę na to połowę dnia, każde ziarnko soli z podłogi zbiorę, bo zauważy, zacznie zrzędzić i mieć pretensje :o normalnie zawsze byłam osobą, która dyplomatycznie do wszystkiego podchodzi i zawsze znajdzie kompromis, a z nią za cholerę się nie da. jak można to przetrwać, żeby nie zwariować? ten najlepszy sposób, czyli wyprowadzkę znam, ale niestety nie wchodzi w grę jeszcze przez rok :( i nie mówię, że jestem brudasem, ale bez przesady, robić awanturę z powodu okruszka po chlebie na blacie to lekka przesada :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspolczuje nienawidze
takich ludzi, ja bym wiała zaraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piec w gaciach
ja się sobie dziwię, że już pół roku tak wytrzymuję. i z tym zrzędzeniem i ze wstrzymywaniem śmiechu, bo jak jej słucham to mało co nie pęknę. jakby mi ktoś powiedział, że są tacy ludzie to bym nie uwierzyła :o a najgorsze jest to, że powoli przeciąga mnie na swoją stronę, bo mi się udziela ta obsesja tyle tylko, że na razie mam ją z presji 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no widzisz a ja już
od 19 lat mieszkam z kimś takim, jest to mój tata ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra strona jest taka, że wyrobisz w sobie nawyk, więc nie grozi Ci, jak koleżance z topiku obok, że Twój chłopak zobaczy między ubraniami zużytą podpaskę. Moja koleżanka była straszną bałaganiarą, zamieszkała ze swoim ówczesnym mężczyzną, pedantem, i tak się nauczyła, że teraz sama biega i sprząta. Może się od niej tym zarazisz i za jakiś czas przestanie Ci to przeszkadzać? A tak swoją drogą, to czy próbowałaś z nią rozmawiać? Może rzeczywiście ma jakiś problem, typu nerwica natręctw?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie ma co się śmiać, ja teżmam nerwicę natręctw i wiem jak to jest, musisz ją spróbować zrozumieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz jej prost z mostu żeby się pierdoliła, nie będziesz sprzątać, chcesz odpocząć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jak wygląda rozkład zajec twojej laski ale obowiązki powinniscie dzielic na pol, u mnie tez jest ciezko pod tym wzgledem, nie toleruje brudu ale mamy harmonogram: ja gotujem, on zmywa, on wrzuca pranie, ja wieszam itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×