Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość laurkaaaaaaaaaaa

da się to jeszcze uratować?

Polecane posty

Gość laurkaaaaaaaaaaa

Jestem z facetem od jakiś 2 miesięcy. spotykamy sie od 8. od tych 2 bardzo sie zmienił. Mówi ,że zachowuję się jak idiotka, że miał mnie za mądra i żebym nie robiła wszystkiego żeby zmienił o mnie zdanie itd. I jeszcze ,że robię wszytsko żeby się do mnie zniechęcił . To ja sie go zapytałam ,że skoro tak to dlaczego nie poszuka sobie innej dziewczyny to powiedział ,że tak trzeba bedzie zrobić :( Mówi ,że zachowuje się jak idiotka bo mam odwagę nie zgadzać się z nim w pewnych sprawach. Np ja widzę ,że bardzo się zmienił ,a on tego nie widzi. Że często nie chce mu się wykąpać,że chodzi zaniedbany ( nawet przed seksem mi robi wyrzuty). Że jak on nie ma ochoty to jest ok ,a jak ja nie mam ,albo mnie cos boli to się mnie pyta ,, co się z Tobą stało przeciez ty zawsze masz ochotę " i tym podobne pytania. Drugi problem jest taki ,że ma swoje humory, które mnie też dobijają nawet jak tego dnia mam dobry nastrój to kiedy się z im spotkam zaraz się psuje przez jego nastroje. Już mam dosc codziennego płaczu przez niego. On twierdzi ,że ma prawo mieć swoje humoru bo ma ,, już " 30 lat ,a ja powinnam tryskać optymizmem bo mam tylko 23 go wsperac i znosić to jak jest nieprzyjemny dla mnie trzeca sprawa jest tak ,że dalej mieszka z mamusią,często u niego jesteśmy to mamusi nie wolno obudzić nawet nie wolno isc do kibla się wysikać ,ale mamusia to może o 5 rano sie tłuc i mnie budzić. poza tym jego matka jest nieprzyjemna dla mnie , nie rozmawa ze mną wogóle ,a nie ma do tego żadnego powodu. No i wogóle nie jest samodzielny nawet pralki nie potrafi właczyć we wlasnym domu ,ani poskładac koszulki bo uważa ,że od tego są kobiety Nie wiem czy to przejściowe , czy nie.. ale jest sens to ratować wogóle? on sie chyba do mnie zniechęcił poza tym się zmienil bardzo.. sama juz nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie da się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurkaaaaaaaaaaa
może zbyt duzo mnie w tym związku? przedtem było mnie 56 kg a teraz jest 74 kg. co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurkaaaaaaaaaaa
o o 74 kg to oczywiście podszyw. Mój wygląd wogole się nie zmienił dbam o sobie tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurkaaaaaaaaaaa
ba! mój wygląd jest taki sam odkąd zmarł Freddie Mercury:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alfabetagama
daj spokoj spotykacie sie osiem miesiecy,a on stroi takie fochy?nie wiem jak ty ale ja nie chcialabym zeby facet wyzywalmnie od idiotek.powinien cie szanowac.w dodatku 30letni maminsynek,moze nie pasi mu ze nie uslugujesz mu jak mama. ja bym sobie odpuscila,tym bardziej ze to tylko 8miesiecy,a ty jestes mloda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurkaaaaaaaaaaa
poza tym przyznal m się ostatnio do tego ,że był byl ze swoja była mimo ,że jej nie kochał i nie kochali się przez rok. ja sie spytalam po co z nia wgole byl w takim razie , a on odp ,że dlatego bo była dla niego dobra , pomagała mu we wszystkim ,a odkochal się w niej bo chyba za bardzo go kochała. Nie wiem czy z tym człowiekiem jest wszystko w porządku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurkaaaaaaaaaaa
mnie sie zdaje , ze ona zbyt duzo potencji i sexu od niego wymagala a on nie wytrzymywal , dlatego do mnie wrocil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurka232
\teraz przynajmniej nikt nie bedzie sie podszywal ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laurka232
zmieniłam nick by sie pode mnie nie podszywano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zeatopic
byłam z takim palantem,nie mam ochoty nawet spotykac go przypadkiem na ulicy...po prostu mnie nie kochał,wszystko mu nie pasowało po pewnym czasie...zmarnował mi rok,po czym przerzucił sie na koleżankę z pracy,oczywiście nie od niego się o tym dowiedziałam.Teraz mam wspaniałego męża.Nie łam się,Świat jest pełen cudownych facetów,trafisz na jednego z nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×