Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Easy Man

Czy to ma sens? Pogubiłem się w tym wszystkim.

Polecane posty

Gość Easy Man

Jakiś czas temu poznałem pewną dziewczynę. Spodobała mi się nie tylko ze względu na urok osobisty, ale również na inteligencję. Dłuższy czas pisaliśmy do siebie na gg, później przez sms. Od czasu do czasu dzwoniliśmy. Owa dziewczyna miała wcześniej chłopaka, który ją zostawił. Rozumieliśmy się, mieliśmy wspólne tematy i to mnie ujęło. Lecz po pewnym czasie doszła do wniosku, że lepiej będzie jak odejdzie. Pisała, że traktuje mnie jak przyjaciela, nie ma nikogo takiego jak ja i w ogóle, lecz nie potrafi pokochać. Postanowiliśmy się mimo to spotkać. Była to trudna decyzja dla niej, aby mi zaufać itp. Na spotkaniu było sympatycznie. Miło spędziliśmy czas. Pożegnaliśmy się, jakbyśmy się dobrze znali. Po tym spotkaniu wysłała mi sms'a, że trochę jej namieszałem w głowie, musi sobie wszystko poukładać itd. Nie naciskałem, nie narzucałem się. Po prostu spokojnie czekałem na rozwój wydarzeń. W głębi siebie czułem, że zależy mi na niej. Spotkaliśmy się po raz kolejny. Również było miło. Do dnia dzisiejszego piszemy do siebie, dosyć często, rozmawiamy przez tel. Zastanawia mnie tylko jedno: czy jest jakaś szansa na to, aby ona zobaczyła we mnie kogoś więcej niż przyjaciela, kolegę? Trwa to od kilku miesięcy. Jednego dnia się do mnie nie odzywa, następnego, jakby nigdy nic, pyta się co u mnie słychać, prawi mi komplementy, podobno często śni o mnie... Jak uważacie, czy to ma sens?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Dzięki za zainteresowanie tematem. Staram się nie być nachalny. Ona jest wrażliwą dziewczyną. Naprawdę zależy mi na niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daj jej jeszcze czas...bądz przy niej....wspieraj...niech ma swiadomosc,że ma obok przyjaciela na którego zawsze moze liczyc!!!Wiem co mówie-mnie taki facet własnie tym zaintrygowal i pokochalam go...ale niestey nie moge z nim byc....:( więc nie poddawaj sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci prawdę
myślę, że jest szansa dla was... bądź dla niej wsparciem ale z drugiej strony dawaj jej do zrozumienia, że traktujesz ją jak kobietę, a nie jak koleżankę. Jeżeli ona nauczy się traktować cię jak kolegę, to potem może byc jej trudno przestawić się na inne odczuwanie. w każdym razie powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martys100
Hej. Ja mogę się wczuć w rolę tej dziewczyny... Sama kiedyś po trudnym rozstaniu, spotkałam faceta i nie chciałam się wiązać, byłam zraniona. Zaproponowałam przyjaźń i tyle. Nie stał się moim przyjacielem, ale odzywał się do mnie i ja do Niego przy jakiś okazjach - imieniny, święta itp. Po 4 miesiącach takich jałowych kontaktów i po tym jak ja odżyłam dałam mu nadzieję na związek. Dzięki swojej cierpliwości i delikatności zdobył moje serducho na stałe... jesteśmy małżeństwem :) Radzę być obok i czekać jak czujesz, że Ona jest tego warta. Nieraz zlizywanie ran trwa i nie potrzeba kolejnego związku jako lekarstwa, a bliskich!! Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Jestem przy niej, wspieram ją. Nie traktuję jak koleżankę. Ona doskonale o tym wie. Tylko to czekanie... Ciężko trwać w niepewności. Ale gdyby mi na niej nie zależało, to bym już dawno dał sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci prawdę
i właśnie to czekanie jest egzaminem dla ciebie. jeśli zobaczy, że wytrwałeś, to będzie znaczyło, że naprawdę ci na niej zależy :) tak myślę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Dziękuję za słowa wsparcia. To dla mnie bardzo ważne. Zobaczymy jak to się dalej potoczy. Nadzieja - to ona umiera jako ostatnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety mam inne zdanie, na twoim miejscu szukalambym innej dziewczyny, takiej , ktora bylaby naprawde zainteresowana byciem z toba. jako kobieta obserwuje takie zachowania u innych pan, i musze z przkroscia powiedziec, ze to przetrzymywanie nie wrozy nic dobrego na przyszlosc. ona trzyma cie na smyczy o nazwie'' byc moze'', a sama wie, ze jesli spotka kogos innego to wasza znajomosc pojdzie w zapomnienie. zwiazki na , ktore ludzie sie decyduja z powodu braku lepszej alternatywy, nie przezywaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej Ty to
załozyłes juz kiedys taki temat pod czarnym nickiem,ta dziewczyna jest za granica i gadacie przez skypa nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Ta dziewczyna nie jest za granicą. Nie zakładałbym po raz kolejny tego samego tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sama nie wiem . . .
. . . co o tym myslec. Wykaz sie cierpliwoscia, krec sie przy niej. Ona nie jest jeszcze gotowa na kolejny zwiazek. Zycze powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cthulhu
Moim zdaniem powinieneś wykazać się cierpliwością. Niekiedy potrzeba czasu, aby dziewczyna znów zaufała facetowi po niespełnionej miłości. Jeśli ci na niej zależy, bądź przy niej. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i porady :) Czas pokaże co z tego wyniknie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja załozylem kiedys temat o dziewczynie ktora jest za granica :) kolego a powiedz mi co ona odpowiada, kiedy mowisz/sugerujesz jej ze mozesz na nia poczekac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadza sie z xoxoxo bylam w takiej sytuacji jak ta Twoja dziewczyna miałam kogos takiego jak Ty, niestety nie kochałam go, myślałam że to uczucie przyjdzie z czasem ale nie bylo na to dużo czasu bo tamten który mnie zranił ( a którego bardzo kochałam) zjawił sie nagle i nic nie mogło mnie powstrzymać, byłam zaślepiona, tak jak kazda dziewczyna która kocha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
-> canon7 - Owa dziewczyna tak naprawdę nie wie, czy chce spróbować. Jest wewnętrznie rozdarta, niczym bohater tragedii :) Może to wynika z tego, że jest jeszcze za wcześnie na tego typu deklaracje, a może boi się... Nie mam pojęcia. -> stokrota. - Wróciłaś do byłego i udało wam się odbudować związek, mimo że Cię zranił? Strasznie mnie to intryguje. Jeśli możesz, to odpowiedz na moje pytanie. Z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu prawdziwy facet
Nie ma sensu :) Traktuje Cię tylko jako przyjaciela, pociechę itd. Nie masz żadnych szans na bliższą znajomość z tą dziewczyną . Wiem co mówię, bo jestem facetem :) Jeśli Ci wystarczy jako tylko koleżanka to kontynuuj znajomość, jeśli nie to skończ ją. Niech poszuka innego frajera do "wypłakiwania się" :) Powodzenia i decyzja należy do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr preszer
Nie chce Cię martwic, ale jeśli się ona teraz waha to później będzie już tylko gorzej. W najgorszym przypadku zostawi Ciebie dla byłego. Daj jej spokój i poszukaj sobie normalnej dziewczyny, która będzie wiedziała czego chce. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr preszer
Nie chce Cię martwic, ale jeśli się ona teraz waha to później będzie już tylko gorzej. W najgorszym przypadku zostawi Ciebie dla byłego. Daj jej spokój i poszukaj sobie normalnej dziewczyny, która będzie wiedziała czego chce. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr preszer
Nie chce Cię martwić, ale jeśli się ona teraz waha to później będzie już tylko gorzej. W najgorszym przypadku zostawi Ciebie dla byłego. Daj jej spokój i poszukaj sobie normalnej dziewczyny, która będzie wiedziała czego chce. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mógłbys napisac cos wiecej? ile macie lat? jak bardzo jestescie 'dojrzali'? pisales, ze ona doszla do wniosku, ze lepiej bedzie jak odejdzie, czy to znaczy ze choc przez chwile byliscie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
canon7 - Czy wiek ma aż takie znaczenie? Nie jesteśmy nastolatkami w każdym bądź razie. Pisząc słowa: "doszła do wniosku, że lepiej będzie jak odejdzie" miałem na myśli, że po prostu dziewczyna postanowiła zakończyć znajomość z moją skromną osobą. Ale po pewnym czasie zmieniła zdanie. Jest szalenie niezdecydowana. Trudno to rozpatrywać w racjonalny sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bella Cullen
a jesteś wolny? Tu może być powód, że zabija to uczucie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Tak, jestem stanu wolnego. Zresztą nie ukrywam niczego przed nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za glupie pytaie
dopoki Ci zalezy to walcz, dopoki Ci zalezy, chyba ma ten sens, tak czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Easy Man
Nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi :) A tak na poważnie, to zależy mi na niej. Tyle tylko, że ciężko trwać w niepewności. Ale nie składam jeszcze broni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co za glupie pytaie
"Nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi" - no wlasnie widze:P wiem co mowie, jak chcesz zdobyc ta dziewczyne to zacznij dzialac, a nie siedzisz na kafe i sie zalisz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×