Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa

Dziwna sytuacja z matka mojego faceta.

Polecane posty

Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa

Dzis bylam w miescie i umowilam sie z moim ze zajde do niego.JUz blisko jego domu zauwazylam jego matka, ktora szla z wnuczka.Byla jakies 3 m ode mnie i powiedzialam dziendobry.Odwrocila sie spojrzala na mnie ale nie odpowiedziala mi.Zrobilo mi sie jakos przykro.Napewno mnie poznala bo mala zaczela mowic "babcia kasia idzie, czy idzie do wujka tomka ( to moj chlopak).Ja sobie poszlam do niego do domu.Chcoc nie mialam za bardzo ochoty bo mialam wrazenie ze jego matka cos do mnie ma. Ale jak juz przyszla do domu zaczela do mnie normalnie mowic, pokazywac jaka kurteczke kupila dla malej.Przychodzila do nas do pokoju i cos tam mowila. I jeszcze jedno mamy niby zaproszenie na wigilie do jego rodzicow.jego matka tylko jemu powiedziala zebym tez przyszla.Zastanawia mnie 1 dlaczego jak jestem u niego sama mi tego nie powie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
nikt sie nie wypowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem tego
To jesteś babcią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość...
bo pewnie trudno jej się pogodzić z sytuacją że zabierasz jej synka:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem tego
Już rozumiem! :-D Chodziło mi o ten fragment "babcia kasia idzie" - czasem przecinki się przydają! Sorry! Może Cię nie lubi - ale tym się nie przejmuj. A jak Cię traktowała do tej pory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zazdrosna, że Kasia chce jej zabrać syna;P pewnie najmłodszy, co? wiesz... teściowej nigdy nie zrozumiesz. jak się to powtórzy, to sama z nią pogadaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
dziendobry mi nie odpowiedziala.ale jak juz przyszla do domu, to przyszla do pokoju i pokazywala kurtke. a potem koc ktory kupila.niewiem o co chodzi nie lubie takich sytucji.Nie mam ochoty tam do niego chodzic. Nie wiemmoze rano uslyszala nasza rozmowe.Moj wczoraj zabalowal.I zadzwonilam do niego na domowy ale on odebral.I klocilam sie z nim i moze to uslyszala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym sie grzecznie wymowila
od tej wigilii i poczekała na rozwój wydarzeń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukasz dziury w całym
Przecież zaproszenie na wigilię dostałaś? Dostałaś. Po co się doszukujesz jakichś spisków że zaprosiła ciebie przez niego a nie ciebie osobiście, może jeszcze pisemnie miała wypisać i wręczyć. A z tym spotkaniem to może faktycznie cię nie poznała i jej głupio się zrobiło. Ja mam 25 lat a wiesz ile razy mi sie taka sytuacja zdarzyła że nie poznałam kogoś na ulicy, dwa razy miałam sytuację gdzie jakaś dziewczyna mnie zaczepiła na ulicy a ja kompletnie nie wiedziałam kto to jest a okazało się że sąsiadka co mieszka koło mnie 5 lat, a druga to dziewczyna mojego brata. kiedyś stałam koło mojego teścia w mieście czekałam na autobus i nawet spojrzałam w jego kierunku i go nie zauważyłam. A starszym się dziwić. co innego jak się taka sytuacja powtarza i gdy ci matka chłopaka daje wyraźne sygnały że cię nie lubi. Ale powiem ci tak my dziewczyny naszych chłopaków często się doszukujemy w ich matkach jakichś spisków i często wyolbrzymiamy każdą sytuację nawet jak kobiecina próbuje być życzliwa. Żeby poznać czy spiskuje przeciwko tobie albo że cię nielubi to trzeba naprawde dobrze ją poznać i sprawdzić czy przypadkiem nie traktuje podobnie wszystkich . Daj na luz, martwić się możesz jak będzie przed toba uciekac na ulicy albo przechodzić na druga stronę, czy odwracać wzrok jak jej będziesz mówić "dzień dobry".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
Ostatnio bylismy i jego rodzicow na andrzejkach.Ojciec solenizant.Byli tez tam jego brat z dzieckiem i siotra z mezem.Bylo ok.Ja zauwazylam ze juz nie pierwszy raz nie odpowiedziala mi na przywitanie.Jakos jego ojciec zawsze odpowie a jego matka nie. Kiedys pamietam jakies 3 tyg. Temu jego rodzice jechali do sklepu my tez jechalismy ty;lko swoim samochodem.Jego rodzice wyszli z domu powiedzialam dzien dobry- ojciec odpowiedzial a matka nie.Nawet dzis jak wychodzilam od niego ojciec dopwiedzial a ona nie.Jakos to dziwne. A jak jestem u niego to nie raz przechodzac obok jego pokoju zajdzie cos tam powie zapyta sie.Nie rozumiem tej kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .m.m.m.m.m.
może była rozkojarzona, zamyślona, albo nie usłyszlas. a moze jej sie wydawalo ze odpowiedziala, wiesz czlowiek sie starzeje :p pierwszy raz sie to zdarzyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślę że dziewczyna dobrze wyczuwa że przyszła teściowa nie ma się za bardzo ku niej. Nie przejmuj się tym i póki co nie dawaj po sobie poznać że jakoś cię to rani. Gdyby zaszło dużo dalej, to znaczy gdyby zaczynała być ewidentnie niesympatyczna albo rzucała jakieś aluzje albo dwuznaczności (w których twój chłopak mógłby się nie połapać - teściowe dobrze wiedzą jak mówić;) ) to wtedy możesz wkroczyć do akcji i najlepiej przy wszystkich powiedzieć że takie a takie słowa cię uraziły i żeby "mama";) powiedziała jasno i zwięźle bez kręcenia o co ma żal że się tak zachowuje. Gwarantuje ci że się uspokoi jeżeli zauważy że jesteś nieobliczalna i potrafisz wygarnąć przy wszystkich, a to dla niej niewygodne, jakby nie było. Narazie jednak przyglądaj się sytuacji i bądź miła;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukasz dziury w całym
no to może ma tak w standardzie że nie zawsze odpowiada, wiem może i niezbyt uprzejmie ale może po prostu tak jest przyzwyczajona, spróbuj podpatrzeć czy zachowuje się tak tylko w stosunku do ciebie czy do innych też. moja teściowa ma na przykład w zwyczaju po 50 razy dziękować, no rozumiem że jak coś jej przywiozę czy poczestuje czy coś pomogę to może powiedzieć "dziękuję" ale ona mi dziękuje za to że na przykład umyje po sobie kubek, albo odniosę talerz co mysle jest moim obowiązkiem, że jej przypomnę, że cos tam jej się na gazie przypala, albo że światło zgasiłam czy drzwi zamknęłam za takie pierdółki dosłownie. Wiem że to miłe niby i uprzejme jak tak za wszystko dziękuje ale z kolei ja nie mam w zwyczaju dziękować za każdą pierdółkę a już zwłaszcza jak jej o coś nie prosiłam i teraz sie czasem zastanawiam czy przypadkiem ja nie jestem jakaś może niezbyt uprzejma i że może tez powinnam jej dziękować tak jak ona mi, wiesz po prostu głupio czasem sie czuję i zastanawiam się co ona może sobie myśleć jak ja jej nie dziękuję tak jak ona mi. Pierdoła no nie? Ale teraz juz się tym nie przejmuję. nie wiem ile się tam znacie z tym chłopakiem ale może kobiecie potrzeba troszke sie do ciebie przyzwyczaić i tobie do niej, pewne zachowania po prostu trzeba akceptować, bo zmieniać kogoś na siłe kto tego może nie chce jest stresujące a czasem nie możliwe. Zresztą najważniejsze żebyś się z facetem dogadywała. Ja dodam jeszcze że moja teściowa to do mnie sie musiała tez nieźle po przyzwyczajać, bo ona zawsze za dzieci wszystko robiła a tu sie pojawia taka co robi wszystko sama za siebie i do swojego synka pod moim wpływem też musiała się przestawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
to ze nie odpowiedziala to nie byl 1 raz.powiedzialam sobie nie bede tam chodzic.a na swieta tez nie pojde.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QUINNNYY BIZZY
Mysle ze ciebie nie lubi.I tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mopze po prostu ma jest
przyglucha??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TEZ TAK MIAŁAM
matka mojego byłego chłopaka dokładnie tak sie zachowywała.Jak weszłam do domu to wszyscy sie ze mna przywitali oprócz niej a potem ona wylatywała jak filip z konopi i oscentacyjnie wołała dzien dobry ania:) Potem dowiedzialam się ze truje swojemu synowi ze ja nie jestem dziewczyną dla niego...:) Pewnie idealną to bylaby ona sama bo zachowywala sie pozniej jak jego partnerka....chciałą byc najwazniejsza. Niezle mieszała. Ma wrazenie ze tak sie dzieje szczególnie jak sa srosunki miedzy tesciami nie teges:).. Ona swojego syna traktowala jak partera...a z mężem totalny chłod...alez ile bylo w nich pozoru.. W niedziele obowiazkowo na pozor rodzinka cala do kosciola....cyrk normalnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
jesli chodz o stosunki jego rodzicow wobec siebie.Chyba nie sa najlepsze.Zawsze jak jestem jego matka caly czas gada, tzn. czepia sie do jego ojca.a to ze nie umie dobrej kapusty kupic na golabki ze jest gamon. Nie raz tez gada o swojej tesciowej ze wychowawla syna na taka sierote, ktora nic nie umie zrobic.I normalnie nie patrzy ze ktos jest obcy tylko gada a ja wszystko slysze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TEZ TAK MIAŁAM
To wydaje mi się ,że to taki sam typ "niedoszłej " tesciowej jak u mnie. Im bardziej ojciec mojego chłopaka chciał byc dla mnie uprzejmy to go gaśiła non stop. Niestety w takiej sytuacji ty jakisz sie jej jako "rywalka" nie wiem czy sa mozliwe jakies stosunki wzajemnego poszanowania z taką kobietą.. Ja bym porozmawiala z chłopakiem o swoich obawach... Nic nie piszesz jaki on jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TEZ TAK MIAŁAM
chciałąm jeszcze dodac ze ta moja tesciowa miala tez mala wnuczkę...(corka siostry mojego chlopaka)...a chciala tak dominowac w wychowywaniu tej małej jakby byla jej matką a nie babcią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
Moj chlopak nic nie mowi .Jak powiedzialam o tym nic nie powiedzial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trooolkaaa ollkaaaaaaaaaa
Brat mojego faceta ma dziecko.Ale z matka dziecka sie rozstal.I zawsze na sobote czy niedziele mala zabiera do dziadkow.I czasami sie zdarza ze jak ja jestem to ona tez tam jest ta mala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TEZ TAK MIAŁAM
hmmm chłopak milczy...w sumie jest miedzy młotem a kowadłem.Obserwuj zatem rozwój wydarzeń ... Chyba najwezniejsze jest to jak twoj chłopak bedzie to "rozgrywał"...jak to mamin synek ...to moze w przyszłosci wam to neizle namieszac.. jak jej nie bedzie słuchała tylko dojrzale mial swoje zdanie...to nic wam nie grozi. Takie jest moje zdanie z wlasnych dowiadczen z podobnej sytacji. Ps to ze juz piszesz na forum tzn ze cos wyczuwasz...ze juz zapaliła ci sie jaks lampka...uwazaj na te sygnaly ostrzegawcze swojej intujcji...a ja trzymam kciuki zeby wszystko sie ułozyło a to bylo tylko falszywe sygnaly:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×