Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Doggy_style

przestępstwo?

Polecane posty

moja siostra odeszła z dzieckiem od swojego męża jakiś ponad miesiąc temu. Jeszcze nie są po rozwodzie, dopiero wszystko przed nią. Jej mąż obecnie ma samochód na siebie zarejestrowany a na drugi którym się porusza moja siostra jest współwłaścicielem. Ona już z nim nie mieszka, porusza się samochodem do pracy i pewnego dnia on jej ten samochód zabrał bez jej zgody. Wziął go na hol, bo miał zabezpieczenie. Siostra zgłosiła to na policje, ale mowili ze jest współwłaścicielem i ze ma prawo do niego przed podziałem majątku. Nie ma żadnego kruczka, który mówi o tym jak małżeństwo ze sobą nie przebywa to przywłaszczenie sobie mienia drugiej strony bez jej zgody to przestępstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale to nie jej mienie
tylko wspólne. Powiedzmy, że postąpił nieładnie nie uprzedzając jej, że zabierze samochód i stawiając ją w trudnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no niby wspólne, ale ona go akurat posiadała i zabrał bez jej zgody, jeszcze perfidnie na hol. Skubaniec ma oprócz tego swój samochód, a ona z dzieckiem jak ma się poruszac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Art. 206 Każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaczem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. ??? czyli rozumiem, że jak mu nie pozwoliła to nie powienien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro ona akurat nie korzystała (samochód był zaparkowany), to on mógł skorzystać. Dlatego samo jego zabranie nie wyczerpuje znamion ani przywłaszczenia ani kradzieży. Można natomiast oceniać dalsze postępowanie pod kątem przywłaszczenia jeśli wskazuje ono na zamiar pozbawienia współwłaścicielki jej udziałów we własności rzeczy wspólnej, w szczególności na zamiar uczynienia swojej wyłącznej własności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Jeżeli nie mają rozdzielności majątkowej to może sobie zabrać. Nawet jak samochód jest zarejestrowany na jedną osobę a został zakupiony w trakcie małżeństwa to nawet po jego sprzedaży drugi z współmałżonków może się bez problemu ubiegać o unieważnienie takiej umowy sprzedaży, która została zawarta bez jego zgody. To żaden zabór. Inaczej sprawa wygląda jeśli kupił przed ślubem ale to tylko zmienia postać w ew. sprawie rozwodowej i podziale majątku bez rozdzielności dysponować tym może dowolnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blokers masz 32 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Blokers aż powinienem napisać "weż nie pierdol " ale już ci to raz pisałem. Właściciel nie może dokonać przywłaszczenia czegoś co do niego należy. Gdyby mieli rozdzielność można by mówić o jakichś częściach ułamkowych jeśli nie mają wszystko jest wspólne dopóki sąd rodzinny nie postanowi inaczej. Kodeks karny nie ma tu zastosowania nawet cywilny nie ponieważ odnosi się do części ułamkowych atu nie ma z tym do czynienia jedynie tylko rodzinny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Nie chce mi się z Tobą gadać- kreujesz się na kogoś a la Linda :D czy merytorycznie nie masz nic do powiedzenia :D p.s. Nie mam nic do ciebie nie lubię tylko jak ktoś pisze bzdury wprowadzając innych w błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Źródło: Orzecznictwo Sądu najwyższego – Izba Karna i Izba Wojskowa, Wyd. Red. Palestry z 2007r., nr 9, poz. 64 Zmienione ustawą z dnia 17 czerwca 2004 roku (Dz.U. Nr 162, poz. 1691) przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzające nowy model zarządzania majątkiem wspólnym i zmodyfikowane instrumenty cywilnoprawnej ochrony interesów małżonków nie wprowadzają zmian, które miałyby znaczenie dla odpowiedzialności karnej małżonka, dopuszczającego się czynów dysponowania majątkiem wspólnym z zamiarem powiększenia swego majątku kosztem majątku drugiego małżonka. Problem możliwości postawienia jednemu z małżonków zarzutu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia lub kradzieży w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową był dotychczas rozstrzygany w orzecznictwie Sądu Najwyższego i w piśmiennictwie prawnokarnym jednolicie (zob. R. A. Stefański: Odpowiedzialność karna za zabór mienia stanowiącego wspólność majątkową, Prok. i Pr. 1995, nr 10 oraz powołane tam orzecznictwo i literatura). Wskazywano na to, że mienie stanowiące wspólną własność małżonków nie jest w pełni mieniem własnym jednego z małżonków; jest ono dla każdego z małżonków częściowo mieniem cudzym. Jest to kluczowy element poglądu, że możliwe jest popełnienie przestępstwa przywłaszczenia lub kradzieży przez jednego z małżonków w stosunku do mienia stanowiącego wspólność majątkową, jako że zarówno w opisie ustawowym przywłaszczenia, jak i kradzieży ustawodawca używa znamienia „cudze” (art. 284 § 1 k.k.: „cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe”, art. 278 § 1 k.k.: „cudzą rzecz ruchomą”). Drugim istotnym elementem tego poglądu jest stwierdzenie odnoszące się do zamiaru sprawcy. Jest rzeczą jasną, że działanie małżonka nie ma charakteru przestępnego, nawet jeżeli działa on bez wymaganej zgody albo wręcz wbrew woli drugiego z małżonków, ale nie ma zamiaru powiększenia swego majątku kosztem jego (tj. drugiego z małżonków) majątku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1972 r., V KRN 421/72, OSNKW 1973, z. 5, poz. 61). Brak takiego zamiaru oznacza bowiem nic innego jak brak zamiaru przywłaszczenia (ew. zaboru w celu przywłaszczenia, gdy chodzi o kradzież) mienia cudzego. Należy jednak zauważyć, że wątpliwości, które skłoniły Sąd odwoławczy do zadania pytania, wiążą się z istnieniem w prawie karnym reguły, iż nie jest działaniem przestępnym zachowanie się osoby, która wypełnia wprawdzie swoim zachowaniem znamiona przestępstwa, jednakże czyni to w ramach przysługujących jej uprawnień, wynikających na ogół z przepisów należących do innych dziedzin prawa. Działanie w ramach uprawnień jest ogólną okolicznością wyłączającą odpowiedzialność karną, opierającą się na założeniu braku sprzeczności wewnątrz danego systemu prawa. Jeżeli jakaś dziedzina prawa daje komuś prawo do zachowania się w określony sposób, to czyn taki nie może być podstawą do pociągnięcia tej osoby do odpowiedzialności karnej, mimo że wypełnia znamiona czynu zabronionego przez ustawę karną. Reguła ta, sformułowana w polskiej literaturze prawa karnego najdobitniej przez W. Woltera (Funkcja błędu w prawie karnym, Warszawa 1965, s. 174–175), należy obecnie do twierdzeń o charakterze podręcznikowym. Chodzi tu w istocie rzeczy o tworzenie w innych dziedzinach prawa wyjątków od zasady przestępności czynów wyczerpujących znamiona określonego typu przestępstwa. Przykładowo, w art. 20a ustawy o Policji (Dz.U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) stwierdza się, że nie jest przestępstwem używanie przez funkcjonariuszy policji w określonych sytuacjach fałszywych dokumentów dla celów ukrycia swej tożsamości, jak i sporządzanie takich fałszywych dokumentów. W opisanej w tym przepisie sytuacji ustawa zezwala więc na podrabianie dokumentu lub używanie dokumentu podrobionego, tworząc wyjątek od przestępności takich zachowań, ustanowionej przepisem art. 270 k.k. Podobnie, wyjątek od reguły ustanowionej w art. 193 k.k. przewidziano w art. 10 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2005 r. Nr 31, poz. 266 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem, w razie awarii wywołującej szkodę lub grożącej bezpośrednio powstaniem szkody, jeżeli najemca jest nieobecny lub odmawia udostępnienia lokalu, wynajmujący ma prawo wejść do lokalu w obecności funkcjonariuszy policji lub straży miejskiej. W odniesieniu do przestępstwa przywłaszczenia lub kradzieży mienia stanowiącego małżeńską wspólność majątkową sytuacja taka zachodziłaby, gdyby znowelizowane przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego upoważniały każdego z małżonków do zachowania wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 284 k.k. lub art. 278 k.k., tzn. przywłaszczenia lub zaboru w celu przywłaszczenia mienia wspólnego z zamiarem powiększenia swego majątku kosztem drugiego z małżonków. Nie ma jednak podstaw do stawiania takiej tezy. W rzeczywistości bowiem, zmienione ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2004 r. Nr 162, poz. 1691) przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, odnoszące się do małżeńskich ustrojów majątkowych, nie spowodowały depenalizacji czynów, polegających na przywłaszczeniu lub kradzieży mienia objętego małżeńską wspólnością ustawową. Nowe uregulowania dotyczące ustawowego ustroju majątkowego (art. 31–46 k.r. i op.) dokonują szeregu zmian w składzie majątku wspólnego, a zwłaszcza w zakresie zarządu tym majątkiem, które były konieczne ze względu na przyjęcie w Polsce modelu społecznej gospodarki rynkowej. Między innymi zniesiony został podział na czynności zwykłego zarządu i czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu; wprowadzono uprawnienie każdego z małżonków do samodzielnego zarządzania majątkiem wspólnym. Znowelizowane przepisy nakładają też na małżonków obowiązek udzielania sobie wzajemnie informacji o stanie majątku wspólnego, o dokonanych czynnościach zarządu i o zobowiązaniach obciążających majątek wspólny. Przewidują one również możliwość sprzeciwu co do określonej czynności zamierzonej przez drugiego małżonka. W pewnym zakresie stworzono także odstępstwo od samodzielnego zarządu majątkiem wspólnym, polegające na wymaganiu zgody drugiego małżonka co do wyraźnie wskazanych czynności prawnych (zob. T. Smyczyński: Reforma małżeńskiego prawa majątkowego, Mon. Prawn. 2004, nr 18; K. Pietrzykowski: Nowe przepisy o małżeńskich ustrojach majątkowych, Pal. 2005, nr 3–4). Zmienione ustawą z dnia 17 czerwca 2004 roku (Dz.U. Nr 162, poz. 1691) przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wprowadzają nowy model zarządzania majątkiem wspólnym i zmodyfikowane instrumenty cywilnoprawnej ochrony interesów małżonków. Nie wprowadzają jednak żadnych zmian, które miałyby znaczenie dla odpowiedzialności karnej małżonka, dopuszczającego się czynów dysponowania majątkiem wspólnym z zamiarem powiększenia swego majątku kosztem majątku drugiego małżonka. Dojście do takiej konkluzji nie wymaga zasadniczej wykładni ustawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Czytasz to co wklejasz ponieważ potwierdza to to o czym piałem. "Jest rzeczą jasną, że działanie małżonka nie ma charakteru przestępnego, nawet jeżeli działa on bez wymaganej zgody albo wręcz wbrew woli drugiego z małżonków, ale nie ma zamiaru powiększenia swego majątku kosztem jego (tj. drugiego z małżonków)"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Raczej potwierdza to, co ja napisałem 01:23 :) Ty utrzymywałeś, że małżonek we wspólności majątkowej NIGDY nie popełni przestepstwa przywłaszczenia na szkodę współmałżonka bo tylko kro ma zastosowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Pomijam już to że przywłaszczyć można rzecz POWIERZONĄ. Nie można powierzyć komuś czegoś czego jest prawowitym właścicielem.Kradzież dotyczy rzeczy cudzej a swoją można tylko niekorzystnie rozporządzać wtedy małzonek może postrać się o ubezwłasnowolnienie czyli pozbawić albo ograniczyć zdolność do czynności prawnych ale tu musi być kilka przesłanek jak poważna choroba psychiczna lub inne zaburzenia psychiczne w szczególności pijanśtwo lub narkomania które wpływają na niemożliwość kierowania własnym postępowaniem Jednak nawet po całkowitym orzeczeniu niezdolności do czynności prawnych nieważne są tylko te czynności ktore nastąpią po pozbawieniu zdolności te przed orzeczeniem są ważne. Jeszcze nie słyszałem aby jakiś małżonek odpowiadał KARNIE za to że dysponował wspólną własnością :D bo wspólna znaczy jego też już pisałem że tu nie ma własności w częściach ułamkowych jest współwłasność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Oczywiście że nie popełni9 przestępstwa przywłaszczenia bo nie można przywłaszczyć rzeczy swojej. Przeczytaj definicje przywłaszczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie tylko powierzoną rzecz można przywłaszczyć (art. 284 § 1 kk) ale nawet znalezioną (art. 284 § 3 kk). Nie twierdzę i nie twierdziłem, że w omawianym przypadku facet popełnił przestępstwo na szkodę żony. Poczytaj dokładnie co napisałem zanim zaczniesz zarzucać mi brak racji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasjonująca historia
Co do znalezionej to różnie bywa z reguły jest to bezpodstawne wzbogacenie 407 KC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×