Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zbytglupiebybylo

facet nie dla mnie

Polecane posty

Gość zbytglupiebybylo

Mam problem i w sumie nie wiem po co tu to pisze no ale pisze.Poznalam faceta jest bratem kogos z mojej bliskiej rodziny jest ponad 15 lat odemnie starszy ma zone ja w sumie mam meza .W tym momencie mieszkamy ze soba bo ja na miesiac przyjechalam do tej rodziny.Pracuje tu.Pierwszy raz sie tak czuje,dopadl mnie jakis zwierzecy instynkt .Zawsze faceci mnie fascynowali ,ale to to jest obsesja,ten gosciu ma cos takiego w sobie ze nawet zapach jego spoconego ciala dziala na mnie tak ze odrazu wskoczylabym mu do lozka.Ja przez niego wariuje ,czuje sie tak jakby on tez cos do mnie patrzy sie na mnie tym tajemniczym spojzeniem jak jedziemy samochodem ciagle sie patrzy w lusterko a w lusterku oczywiscie widac mnie.W pracy to samo gapi sie czasami zrobi taka mine zagada cos albo tak bardzo sie zblizy ze cala chodze jak wibrator.Moja kumpela w stosunku do niego ma to samo,ona uwarza ze ona na mnie patrzy sie niby roztkliwionymi oczami.Jak cos mowie to wyskakuje z tekstem ona jest zajebista itd.Nie wiem co on ze mna robi bo sa dni ze jak przejdzie kolo mnie to nie spojrzy nie usmiechn ie sie a ja j juz chodze prawie poplakana.Wiem to jest chore i wpadlam w jakas obsesje,nie potrafie myslec o mezu,ten gostek tak samo mowi do mnie cos w stylu nno juz niedlugo wrocisz i wtulisz sie w meza ,powtarza to tak czesto ze mam ochote wykrzyczec mu ze nie chce meza tylko jego.Nie wiem czy on to robi specjalnie ,czy ja sobie to uroilam,nie wiem nic co sie dzieje.Czuje miedzy nami pozadanie,ale teraz juz mam taki metlik ze nie wiem czy to mi sie nie ubzduralo w moim chorym umysle.Nocami czekam ,ze moze przyjdzie wezmie mnie ostro,ale w sumie i tak by nie dal rady bo za sciana rodzina ,ale ja nadal czekam,czekam az zaproponuje sex i nadal nic za tydzien wyjezdzam i nie wiem kiedy sie zobaczymy,ja nie odwaze sie zrobic pierwszego kroku ,nie potrafie,po pierwsze nie jestem juz pewna czy to wszysto nie dzieje sie tylko w moim umysle te wszystkie jego spojzenia inny wyraz oczu jak sie na mnie patrzy na inne patrzy sie inaczej a na mnie hmmm juz nic nie wiem .Jak bym wiedziala ze on tez cos do mnie to moze zaczelabym go kusic ,tylko ze on wyznaje zasady ze lepiej nie zdradzac ,podoba mi sie to bo tez nigdy nie chcialam zdradzic meza ale to uczucie do pana x jest silniejsze.Co ja mam robic ,co zrobic zeby go miec cooooo???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz meza, ona ma rodzine - przestan sie zatracac w swoich wyobrazeniach - nie nieszcz 2 rodzin - pozniej bedziesz zalowala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytglupiebybylo
Pewnie masz racje ,napewno masz ,ale nie potrafie jakos przestac go uwodzic,znaczy nie uwodze go tak jakos perfidnie ale wystawiam jezyczek czy cos w tym stylu.Najgorsze jest to ze ja go nie kocham i nie chce go dal siebie on ma zone ok ja tez chce wrocic do meza chodzi mi o jego cialo jego duchowosc tez jest super pociagajaca ,ale w zyciu bym sie z nim nie zwiazala bo moja rodzina by mnie zjadla,pozatym ja nie wiem co on ma do mnie.Najgorsze jest to ze moj maz przestal mnie pociagac,mysle tylko o panu x .Normalnie moj maz to byl jedyny facet ktory na mnie dzialal podniecal a teraz jak pomysle ze bedzie mnie dotykal to mi sie jakos nie dobrze robi:/Chce dotykac pana x ,Wczoraj wpuscil mnie do lazienki i zobaczylam jego torst i ten meski zapach,Nie moge juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
.Jak bym wiedziala ze on tez cos do mnie to moze zaczelabym go kusic ,tylko ze on wyznaje zasady ze lepiej nie zdradzac ,podoba mi sie to bo tez nigdy nie chcialam zdradzic meza ale to uczucie do pana x jest silniejsze.Co ja mam robic ,co zrobic zeby go miec cooooo??? jak Ci sie podobają jego zasady,to daj Mu spokój i znajdz sobie faceta,który takich zasad nie posiada--ups,wtedy to nie bedzie takie fajne...czyż nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytglupiebybylo
zaden facet nie bedzie taki fajny .To nie o to chodzi,ja do tej pory tez nie potrafilam zrozumiec jak mozna chciec uwiesc zonatego mezczyzne ,sama jestem mezatka i bym tego nie chciala.Nie wiem co sie ze mna dzieje,nie potrafie przestac fantazjowac.Tyle razy podobal mi sie facet i tez byl zakazanym owocem ,ale ten to chodzacy sex.I tak pewnie nic miedzy nami nie bedzie tyle tylko ze ja wpadam w jakas obsesje ,kiedys potepialam takie osoby.A z tym uwodzeniem sie prubuje pilnowac,tylko ze ja jestem juz taka kobieta ,faceci twierdza ze odemnie bije sex a teraz troszeczke to wykorzystuje ale staram sie tego nie wykorzystywac nie wystawiac jezyka przy nim ale to staranie mi nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staram sie tego nie wykorzystywac nie wystawiac jezyka przy nim ale to staranie mi nie wychodzi moze zostalas porwana przez obcych i cos ci wszczepili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytglupiebybylo
Ale ja nie chce innego faceta ,nigdy nie chcialam,zawsze bylam wpatrzona w meza ,moj maz to byl moj pierwszy facet jezeli chodzi o sex i tak pozostalo,zawsze tylko on sie liczyl,az do wyjazdu tu,najlepsze jest to ze my bylismy z tym gostkiem na tym samym weselu i ja go nie kojaze i on sie dziwil jak go moge nie kojazyc jak siedzial lawke za mna pozatym w polsce mieszkamy niedaleko siebie a ja nie kojazylam bylam tak wpatrzona w meza a przyjechalam tu i oszalalam na jego punkcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze za dlugo jestes z dala od meza i zaczynasz swirowac?? nie spedzaj z tym kolesiem czasu, wyjdz gdzies, pozwiedzaj, zadzwon do meza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbytglupiebybylo
Nie dam rady nie spedzac z nim czasu bo razem pracujemy i w pracy jest najgorzej bo sa usmiechy itd wracamy do domu ja spie w salonie i wszyscy tu siedza on tez nie ja bez meza jestem dopiero 5 tyg wiec to nie jest dlugo jego zony tu tez nie ma a szkoda bo wtedy by bylo inaczej jeszcze on do polski ze mna wraca:/Z mezem rozmawiam prawie codziennie i glupio mi bo wcale nie chce mi sie z nim rozmawiac interesuje mnie tylko co u mojego syneczka ,moj maz pisze ze tesni a ja tesknie ale tylko za dzieckiem,bo za nim nie potrafie w glowie 24 na h siedzi mi tylko pan x .Wiem chore to jest,nie rozumiem tego i tego nie chce bo to mnie drogo kosztuje,bardzo boli.Dobrze ze za niecaly tydzien jade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×