Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Antywaltka

Dylemat

Polecane posty

Gość Antywaltka

Mam meza ktorego kocham nad zycie...i przyjaciela, ktory rozumie, wspiera, docenia. Maz jest atrakcyjny, w ogole ach i och, juz troche czasu jestesmy ze soba..ale moj dylemat polega na tym ze ten moj przyjaciel jednym pocalunkiem sprawia ze jestem mokra, a przy mezu juz tego nie czuje..nie wiem czy to tak zawsze, czy jednak cos ze mna nie tak:( Sprostowanie..kocham meza i tylko on jest tym wlasciwym!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kazub
ale masz rozkrok uważaj bo pękniesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
ratatujcie!! naprawde nie wiem co o tym myslec:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie każdy jest stworzony do
monogamii. To Twoja decyzja, jak rozwiniesz dalej tę sytuację, bo są jeszcze różne kwestie społeczne, ale sądzę, że wszystko z Tobą w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
Jak mozna spedzac zycie z kims kogo sie cholernie kocha i jednoczesnie czuc taakie cholerne podniecenie przy obcej osobie:(??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
ten ktos wizualnie mnie w ogole nie podnieca:( ale jeden pocalunek i odplywam...czuje mrowienie:(( Wiem ze to chore ale tak to wyglada:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kazub
chociaż ja się też kocham w dwóch na raz jedna ma separację z mężem a druga jest dziewicą - i bądź tu mądry ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
kocham swojego meza...cholernie...w lozku jest bosko...ale przeraza mnie moja reakcja na zwykly pocalunek z kims innym:(...Moze ktos mial podobne doswiadczenie i mi pomoze to jakos zglebic:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
widzisz Kazub...to nie do konca podobna sytuacja...wiem na 1000%, ze moj maz to jest wlasnie ta moja przyslowiowa druga polowka...jest przekochany, rozpieszcza mnie na kazdym kroku...ale to mrowienie z orzyjacielem, ktory nawet nie jest w moim typie..strasznie mnie przeraza:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie każdy jest stworzony do
słuchaj, a może bierz jakieś leki na powstrzymanie popędu, skoro to dla Ciebie problem? Wybierz się do lekarza, on Ci lepiej pomoże niż forumowicze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
nie pitol.. nie czuje sie chora albo kwalifikowana do psychiatry..po prostu mam jakies niezbadane poklady milosci...kocham i uwiebiam mojego meza...ale orzeraza mnie sam pocalunek...mimo uwielbienia nie podnieca mnie tak jak pocalunek z przyjacielem...wtedy czuje ze popuszczam i jest mi cholernie glupio bo nie rozumiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
nie pitol.. nie czuje sie chora albo kwalifikowana do psychiatry..po prostu mam jakies niezbadane poklady milosci...kocham i uwiebiam mojego meza...ale orzeraza mnie sam pocalunek...mimo uwielbienia nie podnieca mnie tak jak pocalunek z przyjacielem...wtedy czuje ze popuszczam i jest mi cholernie glupio bo nie rozumiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antywaltka
nie pitol.. nie czuje sie chora albo kwalifikowana do psychiatry..po prostu mam jakies niezbadane poklady milosci...kocham i uwiebiam mojego meza...ale przeraza mnie sam pocalunek...mimo uwielbienia nie podnieca mnie tak jak pocalunek z przyjacielem...wtedy czuje ze popuszczam i jest mi cholernie glupio bo nie rozumiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×