Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pitman

Odmienne nawyki żywieniowe w malżeństwie.

Polecane posty

Gość pitman

Mam problem. Ja jem praktycznie wszystko co innego niz moj narzeczony. Tzn często to samo, ale inaczej przygotowane. Ja np lubie kiełbase gotową, on zaś tylko pieczoną, ja pierogiz kapustą, on tylko ruskie, ja lubie barszcz zabielany, on nie, placki ziemniaczane jemy kompletnie z czym innym, ja kanapki z dzemem jem z mlekiem, on z herbatą . I tak jest prawie z każdym daniem. Ja juz nie wiem jak mam gotować. Bez sensu jest robienie dwoch osobnych dan, ech. A u was to jak jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wikusiaaa
Osz kuwa, masakra, przerąbane, katastrofa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam czworo
Pewnie nie tylko o kuchnie chodzi , bo co za problem wlac smietany do zupy na talerzu? Co za problem zrobic herbate gdy pijesz mleko? Na pewno gdyby nie bylo innego- wiekszego problemu, to nie wciskalabys takiego :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie podobnie-ja jestem wege choć on też prawie jarosz bo miesa prawie wcale ale jak już robię obiad (u nas rzadko jet,bo jakoś nam tak na nim nie zależy) to muze gotować dla każdego co innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
no wiesz, do zabielanego trza ugotowac ziemniaki, do czystego barszczu trza zrobic lozka. robota na caly dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
uszka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gnhdyu
ale macie kurwa problemy :O niech kazdy robi dla siebie, ale wy ofiarne kucharki to pewnie w sordku nocy wstaniecie by mezowi 3 daniowy obiad zrobic bo biedak glodny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
każdy dla siebie, jasne moj facet jedyne co potrafi to ugotowac wode na herbate albo posmarowac se chleb nutellą:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gyuop
ma wpierdalać to co mu ugotujesz albo niech spada na drzewo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gnhdyu
no i co z tego? nauczylby sie w mig ale po co jak ma obsluge od lat, najpierw mamusia a potem zonka, co to narzkaja ale gotuja i gotuja myslisz ze padnie z glodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyli co do tej pory
mamusia mu gotowała skoro nic nie potrafi sobie ugotowac? dla mnie brak umiejetnosci gotowania to zwykłe kalectwo:O i nie mowie tu o wyszukanych potrawach sama nie lubie gotowac ale potrafię i jak trzeba to ugotuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyli co do tej pory
ano wlasnie...tak to jest jak kobiety (najpierw matka a potem partnerka) wyręczaja facetów w przygotowywaniu potraw :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
ej no z tą mamusią to racje, wkurza mnie to na maksa, ze on se nigdy nie zrobi kolacji, tylko czeka az mu mama zrobi, no normalnie tak mnie to wkurza. jak z nim zamieszkam to on bedzie robil kolacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
a obiadu tez on nigdy, nawet kanapki do pracy mu robi mama. szok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gdybym miala syna
na pewno nie wymigałby się od gotowania! matki nawet nie zdaja sobie sprawy co robią wyreczając swoich synusiów we wszystkim....zresztą potem nadaja na swoje synowe, że nie potrafia sie odpowiednio dobrze zając ich synalkiem, ze głodny chodzi itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gnhdyu
eee, to ty z nim jeszcze nie mieszkasz, zrozumialam ze tak i ze zawsze rbisz po 2 smiadania, etc bo on chce cos innego a z tym narzkaniem na synowe to wkurwiajace na maksa :O ze o synalka nie dbaja, niech sie mamusia hajtnie z synalkiem to mu dobrze bedzie, mawet dupcie bedzie mogl mu podcierac jak on ma 2 lewe raczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
jeszcze nie mieszkam, za kilka miesięcy będę, ale wiem jak to wygląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz co to nie problem
do plackow ziemniaczanych podac cos innego albo do chleba z dzemem jednemu herbate a drugiemu mleko,tak samo z kielbasa,nie rozumiem w czym masz problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pitman
ale ja np placki uwielbiam z duzoa iloscią cebuli i czosnku, a on nie je w plackach ani jednego ani drugiego :/ bez sensu robic dwie michy, jedna z cebula, druga bez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uijujuj
nie dość ze niedojda to jeszcze niewychowany, jak mu k nie smakuje to powinien być na tyle wychowany żeby żrec z pocałowaniem ręki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja wierzę
To przygotowuj jedzenie tak, jak Tobie smakuje. Jak mu coś nie pasuje, to niech sobie zrobi, np. herbatę do kanapek, albo uszka do barszczu, który Ty ugotujesz. Nie ma problemu, bo przecież każdy zawsze gotuje pod swój smak. Wcale nie musi jeść tego, co Ty przygotujesz, tylko może przygotować sobie sam to, co mu smakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boże co za problem.....
U nas jest tak samo i codziennie szykuję dwa różne posiłki. Nie czuję się wykorzystywana, bo uwielbiam gotować, a mąż wyręcza mnie w czynnościach, których nie znoszę, np. w praniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A u nas na szczescie jest takz
ze moj facet swietnie gotuje. Czesc rzeczy jadamy podobnie, czesc roznie (ja wege,on miesozerca). Ale powiem tyle, ze nie przyjelabym pierscionka zareczynowego do czasu az on nie nauczy sie gotowac i w ogole zajmowac sie domem. nie chce zaPINDALAC NA 3 ETATY PO URODZENIU DZIECKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfghtyhghhh
no wlasnie, hehe albo mozecie isc na kompromis np ty gotujesz jak lubisz a on to je a nastepnego dnia on gotuje jak lubi i ty to jesz albo gotujecie przyprawone na pol, on wcale przypraw, ty duzo to daj ich mniej by bylo doprawione po polowie ale niech on tez gotuje! nie wyobrazam sobie gotowac 2 posilki, zawsze dla jasnie pana! raz ja, raz on

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×