Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lilili2627

Chory układ

Polecane posty

Gość lilili2627

Cześć wszystkim! słuchajcie mam taki problem... od póltora roku spotykam sie z takim chłopakiem i od początku on mi powiedział,że nie bedziemy razem,tylko mozemy sie tak o spotykac... ja sie zgodzilam bo myslalam,ze cos do mnie poczuje i bedziemy normalna para... niestety tak sie nie stalo,zakochalam sie po uszy,a on traktuje mnie jak przyjaciolke... czy to mozliwe zeby po takim czasie nic do mnie nie czuł? zachowujemy sie jak normalna para,tylko tyle ze nie mowimy do sibie kochanie i takie tam i zadne z nas nie powiedizlao drugiemu ze go kocha, ja mu kiedys powiedizlam ze sie zauroczylam w nim,a on mi powedizla ze przeciez mialam sie nie zakochiwac... co mam robic? ciagnac to dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak.....
a po co chcesz to ciągnąć dalej hmmmm ?....skoro po 1,5 roku bycia ze sobą facet dalej traktuje Cię jak koleżankę to wątpię że teraz zaraz się w Tobie zakocha ...a uprawiacie sex ?...jeśli tak to facet jest bardzo wygodny ma sex bez zobowiązań i pasuje ja na Twoim miejscu już dawno bym zakończyła tą znajomość niż miałabym być wykorzystywana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dalej bym w to nie brnela.. chciaż wiem ze nie jest łatwo też bylam w takiej kiedys sytuacji. tylko że juz sie nie spotykamy ja mam chłoapaka jestem z nim w ciązy.. postaw mu sprawe jasno czy bedzie coś wiecej bo nie m sensu takie sptykanie.. nic ci to nie a bedziesz gorzej cierpieć jeżeli on sobie znajdzie kogoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
Uprawiamy... wiem,ze jest wygodny,tylko ze on caly czas mi gada ze on sie kiedys zakochal bardzo mocno,a ona go zranila i teraz sie boi drugi raz sparzyc... ja niby sama sie na to zgodzilam,ale myslalam,ze ebdzie inaczej,ze bedziemy normalna para... on nie chcial sie wiazac bo wyjezdza raz na jakis czas za granice i nie chcial miec dziewczyny na odleglosc... piszemy do sibie codziennie,dzwonimy i w ogole,ale to nie to samo co zwiazek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie bo jeżeli nie uprawialiscie to on tylko do tego dąży.. po co takie spotykanie jezeli i tak nie jestescie razem.. on tylko cie wykorzystuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
wiem,glupie to wszystko i poplątane,ale ja nie potrafie teraz tego skonczyc :( kiedys probowalam nie pisalam do niego,nie dzwonilam on wydzwanial do mnie caly czas,pisal mi smsy dlaczego sie nie odzywam,co zrobil nie tak i takie tam i w koncu zmiekłam... czasem mam takie mysli zeby to skonczyc,ale powiem wam,ze gdybym nie miala jego to bym sie zalamala :( bo jest mi bardzo bliski,to nie jest tylko sex,ze sie spotykamy,bzykamy i narazie. my ze soba spedzamy duzo czasu,rozmawiamy,jestesmy bardzo szczerzy,rozmawialam z nim o naszym "ukladzie" i mu mowilam ze mi to nie pasuje,a on do mnie ze wiedizlam na co sie pisze,ze wlansie tego chcial uniknac ze mi mowil od poczatku zebym sie nie zakochala,no wiem... mowil,ale serce nie sluga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe chociaż kiedyś u mnie bylo tak że ja sie zgodziłam na spotykanie takie a widziałam że chlopak ma dziewczyne mimo to coś mnie do niego ciągnelo on mi mówił ze mnie kocha i że ja zostawi trwało to 3lata ja nie wierzylam ze ja zostawi wiec mu powiedzialam koniecnie widzieliśmy sie pare miesiecy ja znalazlam innego chłopaka potem rostaliśmy sie i spotkałam sie znowu z nim. zostawił ta dziewczyne po 4latach i jest ze mna jestesmy szczesliwi!! teraz jestem w ciąży planowaliśmy juz sie nie mozemy doczekać:) i naprawde było warto czekać!!:) jak by nie patrzył to 4lata sie znamy:) i tak wiecej czasu przebywła ze mnia niż z nią.. i żałuje że wczesniej z nia nie skonczył:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
i co nie boisz sie,ze Ciebie tez moze zdradzic skoro ją zdradzał z Tobą? no widzisz i oplacalo sie czekac :) ja sama nie wiem czy ten moj cos do mnie czuje,czy nie :( wszyscy do okola mowia mi ze mnie kocha,ze to widac i takie tam,ale on mi tego nigdy nie poiwedzial,mowi mi wiecznie ze mnie bardzo,bardzo lubi,ale to za malo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi powiedział po 3latach chyba ze sie zakochal hehe ale myślalam ze to sciema! gdy zaczoął mi to okazywać i mówil mi ze juz z nia nie jest ja nie wierzyłam i zdradziłam go a juz z nim "niby" bylam. zemściłam sie zdradziłam go ze swoim byłym. i spotykalam sie z takim chłopakiem z ktory sie tez całowalowałam i strasznie mi sie podobał ale powiedził ze nie moze ze mna być. ja i tak nie chcialm zostawić tego swoejgo. o wszystkim mu powiedziałm ze go zdradzilam na poczatku załowałam ale teraz mam z tego satysfakcje ja też cierpialam jak wiedzialam ze on spotyka sie ze mna i jest z nią.. teraz wiem ze on by mnie nigdy nie zdradzil mieszkam juz u nigo:) widzimy sie codzinnie wiec nie ma takiej opcji nawet:) a jak by tak sie stalo to wie co by go czekalo:) inny chłopak po takim czymś to by kopnął w dupe a on jeszcze dziecka chcial ze mna jesteśmy teraz tacy szczesliwi i warto było czekać:) to bylo chyba wszystko pisane:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
No to ciesze sie,że Ci sie udało :) zazdroszcze Ci :) też bym chciała usłyszeć,ze on mnie kocha... :( ale to jest takie głupie,bo my se spotykamy ze soba ponad pólłtora roku i przez ten czas ja spałam tylko z nim,a on tylko ze mna... to gdyby mu nie zależało to by przecież bzykał sie z innymi, dobrze myśle,czy nie? bo już głupiałam od tego myślenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no chyba tak chociaż cholera wie jak to z nimi jest:) ale moze i ci sie uda:) moze porozmawiaj z nim ze chciala bys z nim cos wiecej bo potrzebujesz tego normalnego zwiazku. ja zawsze zazdroscilam kolezanka ze moga pokazywac sie ze swoimi chłopakami a ja wszystko w ukryciu robiłam..i tez juz chcialam miec normany zwiazek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś dla niego
zwykłym worem na spermę a skoro dajesz mu tyłka tak na "sportowo" to również nie ma dla ciebie szacunku więc jakim cudem miałby się zakochać w kimś takim? Jakaś opóźniona w rozwoju jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
No tak,ale on ciagle mi gada,ze on sie boi ze go zranie,bo juz raz sie zakochal i takie tam bla bla bla glupota,przeciez ja nie jestem nią... ja tez innym zazdroszcze :( wkurza mnie to,że wieczne wszyscy mi gadaja "a gdzie twoj chlopak?" i takie tam,a ja musze mowic "to nie ejst moj chlopak" ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem tak.....
no tak a jeśli się nie uda to masz zamiar zmarnować sobie życie na czekaniu ?....przecież nie masz gwarancji że kiedykolwiek usłyszysz od niego słowo kocham w tej chwili Cię zwyczajnie wykorzystuje i zasłania się jakimś dawnym związkiem ale rób jak uważasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
No najbardziej przerabane jest to jak wszyscy do mnie mowia"a gdzie twoj chlopak" a ja wiecznie musze im tlumaczyc " to nie jest moh chlopak" ... juz z nim rozmawialam o zwiazku,ale on wiecznie te swoje gadanie,ze on juz sie kiedys zakochal aona go zranila i nie chce drugi raz tego przezywac... ale przeciez do cholery,ja nie jestem nią!!! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
No najbardziej przerabane jest to jak wszyscy do mnie mowia"a gdzie twoj chlopak" a ja wiecznie musze im tlumaczyc " to nie jest moh chlopak" ... juz z nim rozmawialam o zwiazku,ale on wiecznie te swoje gadanie,ze on juz sie kiedys zakochal aona go zranila i nie chce drugi raz tego przezywac... ale przeciez do cholery,ja nie jestem nią!!! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
No najbardziej przerabane jest to jak wszyscy do mnie mowia"a gdzie twoj chlopak" a ja wiecznie musze im tlumaczyc " to nie jest moh chlopak" ... juz z nim rozmawialam o zwiazku,ale on wiecznie te swoje gadanie,ze on juz sie kiedys zakochal aona go zranila i nie chce drugi raz tego przezywac... ale przeciez do cholery,ja nie jestem nią!!! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja powiem tak niby czekałam na niego ale nie mialam nadzieji i spotykalam sie nie tylko z nim mialam w tym czasie chlopaka i zawsze mu pisalam ze to koniec i ma juz sie nie odzwac bo ja ukladam sobie zycie z km innym i nie mam zamiaru na nigo czekac. chdzilam normalnie na dyskoteki poprostu sie bawilam.. ale przyszedl taki czas ze rzeczywicie zalezalo mu na mnie i zsotaiwl ja dla mnie:) i jest teraz ze mna moje zycie sie uspokoilo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
wiem,masz rację,ale ja sobie postanoiwlam,ze jak ktoś sie pojawi obok mnie,ktos komu bedzie na mnie zalezalo i mi na nim to wtedy zostawie tego mojego "przyjaciela" tylko ze od ponad poltora roku nikt taki sie nie pojawil... czasem wychodze z zalozenia,ze lepiec miec jego,niz nie miec nikogo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
wiem,masz rację,ale ja sobie postanoiwlam,ze jak ktoś sie pojawi obok mnie,ktos komu bedzie na mnie zalezalo i mi na nim to wtedy zostawie tego mojego "przyjaciela" tylko ze od ponad poltora roku nikt taki sie nie pojawil... czasem wychodze z zalozenia,ze lepiec miec jego,niz nie miec nikogo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
wiem,masz rację,ale ja sobie postanoiwlam,ze jak ktoś sie pojawi obok mnie,ktos komu bedzie na mnie zalezalo i mi na nim to wtedy zostawie tego mojego "przyjaciela" tylko ze od ponad poltora roku nikt taki sie nie pojawil... czasem wychodze z zalozenia,ze lepiec miec jego,niz nie miec nikogo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
wiem,masz rację,ale ja sobie postanoiwlam,ze jak ktoś sie pojawi obok mnie,ktos komu bedzie na mnie zalezalo i mi na nim to wtedy zostawie tego mojego "przyjaciela" tylko ze od ponad poltora roku nikt taki sie nie pojawil... czasem wychodze z zalozenia,ze lepiec miec jego,niz nie miec nikogo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
ale to jest tak,ze ja korzystam z zycia,chodze na imprezy i przynajmniej nie robi mi jakis durnych wymowek jak moi byli... gdzie bylas,co robilas i takie tam... to jest chyba jedyny plus tego ukladu,no i to ze sie nie klocimy w ogole,czasem malutkie sprzeczki :) ale to jest tak ze on dzwoni jak mu sie bzykac chce! bez przesady :) spotykamy sie na codzien, a jak wyjezdza za granice na jakis czas to dzwoni i pisze codziennie. Naprawde jest moim najlepszym przyjacielem,mowie mu wszystko i on mi tez... ale ja bym chciala zebysmy byli parą,a nie przyjaciolmi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
Dziękuję Wam za wyrażenie swojego zdania na ten temat :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna oh ah
a ja wam powiem tak; spotykalam sie z kolesiem ktory mial dziewczyne, zajebisty, no cud miod orzeszki a ja glupia, od spotkania do spotkania zaswirowalo mi w glowie, bylo milo, duzo rozmawialismy ale z czasem a to buzi a to przytulanie az doszlo do seksu, wiem ze go starszni epociagam a on mnie, prezd tym seksem jakos spotkanie wczesniej on mi zaproponowal taki uklad, wtedy juz nie byl ze sowja dziewczyna i podobno nie jest, no i od tego czasu, mniej psize, dzwoni czy nawet ma zcas na spotkanie, nie zaluje ze uuparwialam z nim seks, bo bylo mi dobrze i przyjemnie i tego chcialam, ale postanowilam sobie, ze skoro chce sobie od czasu do czasu poruchac i ma do mnie dzownic to jak jest taki bogaty i co to nie on to niech se na dziwki idzie do burdelu, skasowalam wszelkie kontakty do niego i mam go w dupie;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala czarna suka
lili mam tak samo jak ty.... najbardziej przeraza mnie mysl ze jesli jakims cudem kiedys nie bedziemy razem to to wszytsko sie skonczy i on znajdzie sobie kobiete z ktora sie ożeni td...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
Ja Ci powiem mała czarna suko,że ja wiem,ze na dzień dzisiejszy jakby miał sie z kimś związać to by sie związał ze mną... i to jest pocieszające :) a dlaczego twój nie chce byc w związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilili2627
a co do BLIZZARDA to czy Twoim zdaniem sportowe jest również to,że mnie całuje,glaszcze,tuli cały czas... ze mówi do mnie skarbie i takie tam... bo dla mnie sex dla sportu to szybki numerek i nara...a nie mizianie do rana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, to zależy co kto lubi. Może on akurat tak lubi. gdyby chcial z Toba byc, to by byl. Nie uciekalby, a jak woli miec cos bez zobowiązań, bo się na to godzisz, to już wasza prywatna sprawa. Taki seks przyjacielski w oczekiwaniu na wilka milość (o której faceci nie marzą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×