Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Natttttttttaaa

Problem z szefem!Co o tym sądzicie?

Polecane posty

Gość Natttttttttaaa

A więc....dzisiaj w pracy 10 minut przed pójsciem do domu poślizgnęłam się i uderzyłam sie w nogę.Nic mnie nie bolało,powiedziałam tylko koleżankom ze sie poślizgnęłam.A poślizgnęłam sie na sniegu który leżał na hali w której pracuje.Mój szef wjeżdza swoim samochodem do środka i pozniej jest mokro i leży troche takiego błota posniegowego.Jak szłam na pociąg noga zaczeła mnie bolec.okazało sie ze mam pękniętą kostke.Prosto ze szpitala pojechałam do mojego szefa i mu powiedziałam o tym.On jest wściekły ze nie zgłosiłam tego odrazu jak się poślizgnęłam i teraz mam powiedziec ze to się w pracy nie stało bo nie został spisany jakiś protokól.Mówi ze może wogóle w pracy to się nie stało tylko jak wracałam do domu.Nie wiem co robic.Jestem zła ze mu odrazu nie powiedziałam ale jak każdy kto się poślizgnie miałby leciec do szefa....Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
On jest jebnięty:)ale co mam teraz zrobic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
dzieki:)napisałam tam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
Pisłam tam i nikt mi nie odpisał:(wiecie może czy wypadek w prcy a wypadek w dreodze z pracy tak samo jeswt liczony do odszkodowania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fartman
- czym się różni szef od wibratora ? - szef to prawdziwy ku123tas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
no to akurat wiem:dto kuyas jakich mało:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, wypadek w pracy to jest coś dużo lepszego niż wypadek w drodze do pracy nie daj sie zastraszyć szefowi i spisz z nim/behapowcem w firmie protokół powypadkowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fartman
każdy szef to SKOŃCZONY KU123TAS KTÓRY RUCHA CUDZE ŻONY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
a ten protokół nie musi byc spisany w dniu wypadku tak?bo on mi wmawia ze musi.mysle ze tylko dlatego zeby sie wywinąć z odpowiedzialności,bo to jego ewidentna wina.(błoto pośniegowe na hali spod kół jego samochodu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że nie musi, np. - upadniesz, złamiesz sobie nogę - to co? siedzisz z tą złamaną nogą i piszesz protokół, czy jedziesz na sygnale karetką do szpitala? ja mialam wypadek samochodowy, behapowiec z firmy przyjechał do mnie do domu po 2-3 dniach, żeby sposać ten protokół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
dzięki:)zobaczymy co on mi na to powie....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fartman
ku123tasy nic nie mówią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
wiec gadałam z szefem i on powieział ze nie spisze zadnego protokołu.nawet jesli powiem ze był to wypadek w roze z pracy.podobno wogóle juz nie ma czegos takiego jak wypaek w drodze z pracy.on chce mi tylko płacic poprostu zwykłe chorobowe 80%.masakra jakas.ja juz nie wiem co robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokkk
mam rade...idż do niego do biura..podejdż do biurka...pochyl się ..wypchnij tyłek ...ściagnij spódnice a on już będzie wiedział co zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rada numer jeden najważniejsza
ale to chyba płaci ubezpieczalnia - więc co on panikuje przecież nie będziesz go ciągać po sądach chyba nie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne kowboje
hej, nie daj się zastraszyć szefowi. z tego co się orientuję (może niezbyt dobrze, ale jednak) należy ci się odszkodowanie za wypadek w pracy, i to całkiem niezłe, na pewno większe niz "zwykłe" nw. ale powtarzam- musisz się gdzieś upewnić co i jak dokładnie. na pewno nie daj się zastraszyć, on wie, że zabuli za twój wypadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natttttttttaaa
co za gnój piepszony.ja juz nie wiem co robić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×