Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Landeskunde rr

Żal do rodziców....

Polecane posty

Gość Landeskunde rr

Mam 22 lata, wspaniałą kochającą mamę, która bardzo młodo urodziła moją siostrę. Po kilku latach na świecie pojawiłam się ja. Moi rodzice- dobrzy, prości ludzie ale mam w pewnej kwestii do nich żal... Nie zaszczepili we mnie przekonania, że DAM SOBIE rade w zyciu, że NAJWAZNIEJSZA JEST nauka, nie miałam nikogo kto powiedziałby mi : dziecko idz na dobre studia, skoncz medycyne, bedziesz dobrym lekarzem. Zamiast tego poszłam na kierunek filologicznym i czeka mnie zycie nauczycielki języka obcego. ?Niby z tego niezła kasa, ale.... niestey na pewne zmiany w moim zyciu juz za pozno.... Zrobie wszystko by w moich dzieciach zaszczepic milosc do nauki, od samego poczatku bede obserwowac ich predyspozycje by kiedys pomoc podjac im decyzje o swoim zawodzie... taka refleksja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
22 latA i za póżno na zmiany ?? Dziewczyno - toż wymarzony wiek ,zeby zmienić to co Ci sie nie podoba - a nie jęczeć i narzekać na rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
a może Twoi rodzice wcale nie uważają ,ze błabyś dobrym lekarzem ? Zdajesz sobie sprawę jak ciężki to kierunek i specyficzna praca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
Tak? A teraz powiedz mi .... jestem na 4 roku studiow.... niby nadaje sie na nauczycielke niemieckiego, lubie dzieciaki i lubie tlumaczyc....ale mam potrzebe pomagania ludziom, zawsze chciałam byc lekarzem.... i co? i teraz wszystko rzucic w cholere? cztery lata, ktore mama płaciła na moje studia dla moich "marzeń"?;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panorama
Nawet nie wiesz jak ja Cię dobrze rozumiem. Jestem w podobnej sytuacji, choć uważam, że nie jest ona bez wyjścia. Studia filologiczne dają całą gamę możliwości. W moim przypadku nauczyciel to ostatnia opcja, jaką biorę pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
rosolek... Tak.... zdaje sobie sprawe... Chyba zdaje... Ale ja bardzo chetnie zostawałabym na 12godzinnych dyzurach w pracy, nie musiałabym miec duzych pieniedzy.... tylko na utrzymanie... chciałabym by moje zycie do czegos sie komus przydalo.... a do czego moze przydac sie moje zycie skoro bede nauczycielka?....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
panorama... jak milo, ze ktokolwiek rozumie.... Płakać mi sie chce. Na nowe studia za pozno.... 6 lat medycyny.... aby zaczac te studia musiałabym zaczac sama sie utrzymywać, a by sama sie utrzymywac musze obronic magistra i zaczac pracować.... a Tobie panorama, jak się układa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rowerek88
na zmiany w życiu nigdy nie jest za pozno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panorama
a jeszcze a propos tej medycyny. Myślę, że trochę późno odkryłaś tę pasję. A nie jest przypadkiem tak, że kieruje Toba bardziej chęć "popisania" się? Słuszne jest stwierdzenie, że medycyna to kierunek elitarny, dlatego, że bardzo wąska grupa ludzi może wykonywać zawód lekarza dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara panna po czterdziestce
pięlęgniarki też pomagają ludziom, nie masz potrzeby bycia pielęgniarką? zastanów się co Tobą tak naprawdę kieruje a medycyna to ciężki kawał chleba. uczyłabyś się o naroślach na twarzy, o odbycie, o astmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
no doktorze Judym - pieniadze Ci nie potrzebne ? Widać ,ze mloda jeszcze jesteś - wierz mi, żyć bez nich można - ale ciezko jest . Skoro masz taką potrzebę pomagania - wymyślisz coś - czemu zakladasz ,ze żeby studiować medycynę musisz rzucić studia na 4 roku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość panorama
A może źle to interpretuje... W moim życiu w ogóle niewiele się układa, ale jeżeli już mowa o studiach to, no cóż, kolorowo nie jest, od października zaczynam filolgię angielską na innej uczelni niż obecna i jakoś ciągnę ten wózek. Z tymże akurat nauka języka, literatura itd. interesuje mnie i to bardzo, choć rodzice naciskają na mnie i próbują mi wmówić, że byłabym świetną nauczycielka i nie powinnam mierzyć za wysoko:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
Medycyna to przykład... Ale niekonieczny. Mogłabym równie dobrze być położną, ratownikiem medycznym albo chociaż wyjechać gdzieś i pomagać komuś na kilka lat.... tylko jak moge pomoc komuś na innym kontynencie jesli nie mam wyksztalcenia kierunkowego....przeciez nie zaoferuje chorym na aids nauki niemieckiego...;/ moje zycie jest jednym wielkim niewypalem w kwestii wyboru zawodu. Moze tego nie rozumiecie, ale mam potrzebe POMAGANIA LUDZIOM.. zawsze tak miałam i cholera nie wiem co z soba robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
pieniądze nie są dla Ciebie wartościa - bo rodzice Cie utrzymują .A jak tak chcesz pomagać - zarabiaj forsę jako nauczycielka - dobry nauczyciel to skarb - a po południami pomagaj np . w hospicjum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
panorama a studiowałaś już kierunek filologiczny? Na czym zalezy Ci bardziej? na nauce jezyka ( na praktycznej znajomosci) czy na poznawaniu kultury, historii literatury?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyw grecki
skoro znasz jakis jezyk to jezdzij na misje humanitarne, bedziesz pomagac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma to jak zwalić winę
zwłaszcza na rodziców i wczesne dzieciństwo, takie to mądre, naukowe: nie mam powodzenia - matka nie zaszczepiła mi pewności siebie w relacjach damsko męskich facet mnie bije - wyniosłam z domu patologiczne wzorce zaszłam w niechcianą ciążę - podświadomie chciałam być dorosła i wyrwać się z toksycznego domu, zostałam alkoholiczką - rodzice nie nauczyli mnie sobie inaczej radzić z problemami nie zostałam sławną modelką - rodzice zaszczepili mi kompleksy kiepsko wybrałam sobie studia - wiadomo co. A może zamiast racjonalizować fakt że się przegrało życie, spróbować je jeszcze wygrać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
rosołek.... może masz racje, moze nie doceniam wartości pieniadza bo poki co jestem na utrzymaniu kochanej mamy.... I masz racje, w dupie mi sie przewraca, ale po prostu naszły mnie jakieś refleksje... I jesli faktycznie bede ta nauczycielka to na pewno, na pewno bede pracować w jakiejs placowce charytatywnej by choc tak moc jakos usprawiedliwic sie przed sama sobą, .... Nikt z Was nie czuł się taki bezsilny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość motyw grecki
to nie jest zwalanie winy tylko świadomosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
no dobra - ale masz jakieś doświadczenie w pomaganiu ? jesteś jakimś wolontariuszem ? gdzieś pomagasz juz teraz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
Nie ma to jak zwalić winę-- powtarzam bardzo szanuję i kocham moją mamę, jest bardzo mądrą osobą... ale mam żal, że nie zaszczepiono we mnie milosci do nauki, a sama nie byłam na tyle mądra by zamiast sięgnąć do książek i znalezc pasje, wolałam siedzieć na www.czatria.interia.pl i wdawać się w szczeniackie romanse;;/; dlatego zrobie wszystko by pokazać mojemu dziecku piękno nauki, ma się uczyć dla siebie i swoich pasji a nie dla durnych ocen... i mówię to ja, przszły nauczyciel ( o zgrozo).... z moim pojęciem nauczania szybko mnie chyba wyleją ze szkoły;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
rosołek--- w tej chwili uczę dzieci w domu dziecka. tylko tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
oj , jakieś wodolejstwo z tego wychodzi - to jak pomagasz komuś teraz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
motyw grecki ---gdzie ja Ci wyjadę ze najomością niemieckiego?;/;/;/ do austrii? kto tam potrzebuje misjonarzy?;/ dlatego zaczęłam uczyć się hiszpańskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
za darmo ? w ramach wolontariatu ? praktyki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
Odbywam wolontariat w domu dziecka, uczę je języka niemieckiego :) Pomagam odrabiać prace domowe, rozmawiam z tymi, które potrzebują rozmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
A czy Wy jesteście zadowoleni ze swojego życia? Z tego co robicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosołek -
no i ok - czyli mozna coś zrobić dobrego - nie tylko lekarze mają monopol na pomoc bliżnim :) Jak ktoś chce cos dobrego zrobić - to nie musi wcale nigdize jechać - a nawet jak pojedzie może być pomocny w najprostrzych czynnościach .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Landeskunde rr
Dzięki rosołek za to co mówisz, jakoś w ciężkich chwilach dobrze usłyszeć, że nasze zycie nie jest tak beznadziejne jak nam się wydaje. Dziękuję Wam wszytskim za rady, krytyczne i obiektywne. A swoją mamę strasznie kocham:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×