Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ktośka1111

Efekt ex

Polecane posty

Gość ktośka1111

witam mam problem. bylam z facetem dosc dlugo, po czym od szybko znalazl sobie nowa dziewczyne. powiedzial mi o niej od koniec lutego,i twierdzil ze zaczeli zwiazek wlasnie jakos pod koniec tego miesiaca. a dzisiaj moj ex ustawia sobie opis [1] -> że dzis mija rok. nie musze mowic ze jestem wsciekla oklamal mnie w zywe oczy a zgrywa przyjaciela. mam ochote cos mu napisac, cos co by zepsulo mu ten dzien. ale nie wiem czy to dobry pomysl a jesli tak to co...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka1111
łatwo powiedziec.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfgdfgf
mialam coś podobnego - rozstaliśmy się, a po paru miesiącach zobaczyłam zdjęcia jego nowej dziewczyny na n-k, weszłam na jej profil, a ona dała jego zdjęcia w tym samym miesiącu w którym się rozstaliśmy :( czyli juz wtedy ze sobą krecili... ja się z nim w ogole nie kontaktuje jak to mozliwe że się przyjaźnicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jej powiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka1111
przyjaznilismy się. do dzisiaj bo kiedy sie dowiedzialam o tym opisie szlag mnie trafil na miejscu.... przez caly miesiac mnie oszukiwal, ba chyb anawet dwa bo przeciez nie zaczeli ze soba chodzic od tak, musieli sie troche spotykac. klamal mi w zywe oczy, nawet plakal. czuje sie po prostu zmiazdzona tym. chce to z siebie wyrzucic. po prostu... chcialam mu napisac: "Jakie to uczucie...?" i to wszystko. nie chce robic scen, chce zeby wiedzial ze zachowal sie podle i ze jest mi przez to przykro. nie kocham go juz, zeby byla jasnosc. i on o tym wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfgdfgf
Ja się nie papram. Ale trudno powiedzieć "daj spokój". Serce nie sługa i nie mogę rozkazywać swoim uczuciom. Byłam zawiedziona, zła. Nie mogłam w to uwierzyć. Nawet jeśli poznał ją od razu po rozstaniu a nie w trakcie związku - że tak szybko się pcoieszył. Bolało mnie to, nadal mnie w jakiś sposób to boli. Tym bardziej że naprawde mocno go kochałam i strasznie przeżyłam nasze rozstanie. Więc gdy ja myślę że miesiąc płakałam, nie widzialam sensu życia, dopiero potem bardzo, bardzo powolutku dochodzilam do siebie, a on w tym czasie pukał nową laskę to niedobrze mi. Myslalam że bylam dla niego wyjątkowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka1111
nie przejmuj się. nie jesteś sama. to tylko kolejny powod zeby przestac go kochac.... ja tego drania nienawidze. ;-) kolezanka mi wlasnie napisala ze to chyba nie on mial ten opis. ale pewna nie jest. i teraz nie wiem juz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wlasnie toi totototot
"mam ochote cos mu napisac, cos co by zepsulo mu ten dzien. ale nie wiem czy to dobry pomysl a jesli tak to co...?" no wlasnie, wszystkie takie jestescie:O odpusc, a on niech spada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka1111
nie, to wy jestescie tak zalosni ze nie potraficie skonczyc zwiazku zanim zaczniecie pukac inna. teraz napiszesz ze kobiety tez tak robia. moze i robia, ale nie oceniaj mnie, nie wiesz jak sie czuje w tym momencie. nie zycze ci takiego uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ex ex ex zabici ich najlepiej
" nie, to wy jestescie tak zalosni ze nie potraficie skonczyc zwiazku zanim zaczniecie pukac inna." aha. jakbym byla facetem....;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktośka1111
widocznie nie zostalas tak nigdy potraktowana. wiec nie oceniaj mnie w ten sposob, ja cierpialam po nim prawie rok i jeszcze dzisiejszy wieczor. on nie cierpial. czemu wiec to jest tak niesprawiedliwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dla Ciebie pocieszenie
jak coś się kończy to znaczy, że czeka Cię coś nowego, lepszego, bo byłaś z draniem i jeszcze o tym nie wiesz, przekonasz się jak spotkasz tę właściwą osobę i będziesz całym jego światem. Dwa lata temu rozmawiałam z chłopakiem, (starszym bratem od chłopaka mojej córki). Jestem kobietą, byłą mężatką, która została zdradzona i tak rozpadło się moje małżeństwo (mój ex mąż miał romans jak się okazało rok czasu). Ów chłopaka rzuciła narzeczona, ślub zaplanowany, chłopak był totalnie załamany. Rodzice jego obawiali się nawet, że targnie się na życie. Też ta jego narzeczona leciała na 2 fronty i go zostawiła jak wiedziała, że tamten będzie z nią. Oczywiście jako powód rozstania zwaliła, że on jest winny a ona lilia niewinna odchodzi bez powodu (nic tego wcześniej nie zapowiadało). Chłopak był tak załamany i wkurzał go fakt pocieszania jego rodziny, że ze swoim problemem zwrócił się do mnie. Oczywiście opowiadał o swoim bólu jak, więc go doskonale rozumiałam (jego rodzice prosili mnie o to, żebym mu pomogła, bo on twierdził, że tylko ja go rozumiem) o moim z małym wyjątkiem, on był młody, przystojny, więc mu to mówiłam, że będzie jeszcze bardzo szczęśliwy, nie wierzył mi chyba wtedy ale te rozmowy dały mu dużo. Uwierzył w siebie. Rozpisałam się troszkę za dużo. Na puentę więc już czas. Dziś przyszedł zaprosić mnie na swój ślub. Jest przeszczęśliwy i tamta to mgła. Napiszę Ci, że tamta chce teraz wrócić ale szans nie ma. Znam tego chłopaka bardzo dobrze i uwierz mi nigdy nie był tak szczęśliwy. Oczywiście na ślub i wesele się wybieram. Pozdrawiam. Czekaj na właściwą osobę, jesteś tego warta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka pewna jestessss
" widocznie nie zostalas tak nigdy potraktowana. wiec nie oceniaj mnie w ten sposob, ja cierpialam po nim prawie rok i jeszcze dzisiejszy wieczor. on nie cierpial. czemu wiec to jest tak niesprawiedliwe?" a skad wiesz, ze ona nie cierpial?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kośka1111
gdyby cos takiego przezyla nie napisalaby mi czegos takiego. nie wiem jakim prawem wrzucila mnie do szufladki msciwych suk. moze i jestem msciwa w tym wypadku ale mysle ze mu sie nalezy. dziękuje za te slowa, wiesz ja juz nie chce zeby wracal ale do tej pory myslalam ze zachowal sie w porzadku. no ale nic na to nie poradze. nic mu wczoraj nie napisalam, zalatwie to jeszcze kiedyś. a moze nie bede musiala bo kto inny to zrobi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kośka1111
aaa on nie cierpial. no moze i cierpial chwile ale skoro zakonczylismy zwiazek 9 lutego a on od 5 byl z nowa to jednak swiadczy o czym innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×