Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kto tez tak ma

Gdy nauczyciel traci kontrole

Polecane posty

Gość Kto tez tak ma

W klasie jest okolo 30 osob. Polowa chlopakow, polowa dziewczyn. Wiadomo, nastolatki. Nie bardzo maja chec na nauke , bardziej na popisy. No i popisuja sie. Jest paczka kilku osob, ktorze robia co chca. Wszyscy z bogatych domow, wszystko im wolno. Wiada prym. Dokuczaja innym, wysmiewaja tych co ich nie stac na markowe ciuchy i drogie rzeczy. To zaczyna byc nie do zniesienia. Jest na takich sposob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glutynianka
kolejna menda, rzuć ta robotę, bo się tylko męczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak w wiezieniu
najpierw musisz rozbic grupe. nie moga siedziec razem. czasami wystarczy odseparowac "wodza".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 9 lat jestem nauczycielem
Żeby uczyć w szkole w dzisiejszych czasach trzeba mieć stalowe nerwy i chocby troszkę powołania. I nie dać sobie wejść na głowę. W każdej grupie (klasie) znajdą się tacy co będą chcieli "objąć prowadzenie" na lekcji i nie można sobie pozwolić wejść na głowę. Jest to bardzo trudne i potrzeba na to wiele wysiłku. Ale gdy przez pierwsze kilka lekcji pokażemy kto rządzi to później raczej nie ma większych problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Jak nie masz nic madrego do napisania to nie pisz wcale. Czy jest tu ktos kto wie jak na to zaradzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Poprzedni post byl do glutynianki. A co moga zrobic same dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glutynianka
ja wiem czy to takie głupie było co napisałam poprzednio. wyraziłam jedynie swoją opinie na Twój temat. Po prostu niektórzy nie nadają się do pewnych prac. Nie wydaje mi się zbyt trudne szykując się dzisiaj do pracy jako nauczyciel wpaść na pomysł, że będą takie problemy. zaliczyłabym je do problemów podstawowych. A Ty teraz co robisz, prosisz innych o pomoc, w sytuacji, którą można było długo wcześniej przewidzieć. Im dalej w las tym gorzej. niedługo wsadzą Ci kosza na łeb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocham U2 ponad zycie
Moja klasa choc nie byla zbyt zgrana nie miala tez jakichs grupek ktore wiodly prym lub dokuczaly reszcie... Mielismy nauczyciela od historii, ktory juz na pierwszej lekcji pokazal ze nie da mu sie wejsc na glowe, pytal na kazdej lekcji... I mysle ze mnostwo osob go dobrze wspomina ( w tym ja), w 2 klasie stal sie mniej srogi, w 3 juz nawet nas nie maglowal z tej historii:) Takze najwazniejsze jest pokazaac, ze jest sie osoba twarda, nie dajaca sie ponizyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glutynianka
przewrażliwiony ponadto jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocham U2 ponad zycie
wazne tez gdzie pracujesz... jesli w gimnazjum to najgorzej:O w liceum juz gorzej o takie trudne przypadki, chociaz na pewno sie zdarzaja, ale to juz inna mlodziez, chcaca byc bardziej dorosla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 9 lat jestem nauczycielem
Praca w szkole ma tylko 2 plusy: Pensja zawsze pierwszego na bieżący miesiąc i duuuużo wolnego. Reszta to minusy: na lekcji musisz mieć oczy wkoło głowy, uważać co się dzieje w sali i pod tablicą. Jak jest wredna klasa, to nawet, gdy się choćby na chwilę odwrócisz, to już ucznoiwie mogą wariować. A bierze się przecież odpowiedzialnośc za uczniów. Rodzice wysyłają do szkoły i nic ch nie obchodzi. Szkoła ma wychowywać, uczyć i dbać o bezpieczenstwo - tak mówią rodzice, i gdy nic się nie wydarzy to jest o.k., ale gdy jakieś zdarzenie czy wypadek, to wtedy rodzice szybko zjawiają sie wszkole i interweniują w sprawie ich " poszkodowanego" dziecka, wcześniej oczywiscie nie pojawiają sie ani na wywiadówki, ani na listowne wezwania. Nie zrozumie tego ten kto choćby przez jeden dzień nie uczył dzieci w szkole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Czy istnieje cos co moze zrobic dziecko lub dzieci jesli nauczyciel nie daje rady? Chodzi o te dzieci, ktorym sie dokucza a ktore nie za bardzo maja czym odplacic za szykany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do glutyniaki
nie uwazam ze masz kwalifikacje do oceniania autora mowiac ze on sie do tej pracy nie nadaje!To Ty chyba sie do niczego nie nadajesz zupelnie wyzywajac czlowieka od mendy i radzac rzucic prace !!Kazdy z nas obojetnie w jakim zawodzie moze dojsc do swoich granic i zdarzaja sie sytuacje ktore nie sa do przewidzenia!!Chyba wolno poradzic sie i nie oznacza ze ktos sie do swojej pracy nie nadaje !! zastanow si co piszesz bo majaczysz i oceniasz chociaz nie wiesz nic,zupelnie nic i calkiem powierzchownie i po chamsku komentujesz!Twoje bzdety nikomu niczego nie daja! gdyby swiat byl taki prosty jak jest w Twoim pustym lbie to kazdy by rzucal prace a nauczycieli juz dawno by nie bylo!jak nie masz nic madrego do powiedzenia to lepiej idz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Ale ja nie jestem nauczycielem. Moj brat chodzi do takiej klasy. Nie jestesmy bogaci. Tam jest kilka osob, ktore sa nie do wytrzymania. A moj brat jest slaby i chorowity i nie umie sie bic. On juz tam nie wytrzymuje. Boje sie o niego. Nie mamy nikogo kto by chcial sie tym zajac. Klasa ma uzywanie z mojego brata, bo slabeusz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glutynianka
do glutynianki - samozwańczy obrońco pokrzywdzonych!!! nie świecisz przykładem. możesz mnie oceniać jak masz tylko na to ochotę! sobie też takie prawo daje. a że ten nauczyciel, co ma tam lekcje to menda to menda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do glutyniaki
napisal ze nauczycielem nie jest! idz idiotko bo Ciebie tu nikt nie potrzebuje!Ciemna istoto bezmozgowna:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Ale ty mnie wyzwalas od mendow wiec teraz nie odwracaj kota ogonem. To wlasnie przez takich jak TY takie rzeczy sie dzieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glutynianka
nie wydaje mi się. żeby przeze mnie takie rzeczy się działy. do glutynianki - zachowujesz się jak ja powyzej, a mimo to ja Cie z publicznego forum nie wyrzucam. ponadto z każdej wypowiedzi można coś wynieść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do glutyniaki
Autor pisal Tobie na poczatku abys sie nie udzielala bo faktycznie nic madrego nie napisalas a wiec czego tutaj wogole chcesz? Ja nie jestem tutaj zeby kogokolwiek wyzywac od mendy tylko dlatego ponoiewaz mnie ten temat interesuje czego z Twoich wypowiedzi nie mozna stwierdzic.A wiec idz gdzie indziej wyzywac ludzi od mendy i to wszystko!I nie obracaj kota ogonem bo ja sie nie zachowuje tak jak Ty.Wypraszam to sobie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgagagag
Kto tez tak ma - niech brat zmieni szkole, innego wyjscia nie ma. W ktorej jest klasie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fragile22
Chodziłam do "bardzo ciężkiej" klasy przez całe gimnazjum (wychowawczyni po pierwszej klasie zrezygnowała z pracy w szkolnictwie, mieliśmy 5 wychowawców..) Najlepiej wyszli na tym nauczyciele, którzy robili dużo klasówek, dużo wymagali i troche podśmiewali się z uczniów. Mądry 30sto latek zagnie nawet najbardziej wybitnego intelektualnie 16stolatka, wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kto tez tak ma
Moj brat ma 14 lat. Dopiero w listopadzie bedzie mial 15. Nie mozemy sie nigdzie przeniesc. On musi jakos wytrzymac ale ja nie wiem jak. Co ja moge zrobic albo on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieniam nicka-przedtem do glu
glutynicazki byl bo do tej glutyniaczki tam pic juz nie bede bo szkoda slow:-O ja bylam rowniez w bardzo ciezkiej klasie z samymi dziewczynami i dostalysmy nagle nowego, mlodego i przystojnego wychowawce ledwie po studiach. Tak mu skakalysmy wszastkie po glowie ze tango bylo codziennie az stal sie nagle bardzo surowy, ostry i ciagle wypadal z klasowkami i sprawdzianami ni stad nie zowad.na poczatku latwo bylo zalapac sie na dobra ocene a pozniej bylo coraz trudniej:DZwalal nas zadaniami domowymi itp.Dal nam popalic jak cholera!A Twoj brat powinien zmienic szkole,tez tak mysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fragile22
a ma przynajmniej jednego przyjaciela?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmieniam nicka
a moze brata wyslac do jakiegos klubu sportowego albo na karate?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tylko uczyć
Nauczyciel nie może stracić kontroli, bo inaczej może sobie darować ten zawód.Uczniowie tylko to wykorzystają i będą mieć jeszcze większą radochę.A wtedy kosz na glowę bliski. Takiego wodza należy wziąć sobie na rozmowę indywidualną, wtedy nie będzie się popisywał przed resztą i zmięknie... Czasami należy wejść w ich rolę, czyli przerwać lekcje i delikwent niech mnie zastąpi..ale ma to zrobić mądrze...nauczyciel może zamienić się miejscami, niech skurczybyczek pokaże co potrafi na temat, a wiadomo, że nic, nauczyciel może odwrócic rolę i też mieć radochę ..w końcu to najprostrze... Innym sposobem jest metoda tzw. powtórz. Jeśli delikwent rozrabia, a my prowadzimy lekcje, przerywamy i każemy powtórzyć o czym była mowa..wiadomo taki nic nie wie, stawiamy jedynkę.I tak do skutku.Nikt nie może nam zarzucić, że to pałka za zachowanie, bo za wiedzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×