Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dorotka g.

Zostawił mnie dla innej

Polecane posty

Gość dorotka g.

Byliśmy razem 8 miesięcy. Układało się fajnie. Mówił, że mu zależy. Czułam to. Przyjeżdżał codziennie, nawet jak nie miał czasu to go jakoś znajdował, czułam od niego wsparcie :( Kręciła się obok niego jakaś koleżanka. Opowiadał mi o niej, bo go denerwowało jej narzucanie. Ja go ostrzegałam przed nią. I w pewnym momencie zamilkł na jej temat. Nie zauważyłam. Od tygodnia zachowywał się dziwnie. Wczoraj w nocy napisał mi, że to koniec. Jak domagałam się większych wyjaśnień wyznał, że był na imprezie. Ona tam też. Wypili i się pocałowali.... 😭 Nie wiem czy są razem czy nie. Ale u nas już koniec. Poza tym on wie, że żadnej zdrady nie wybaczę. Ryczę jak bóbr, od wczoraj. Pierwszy raz się zakochałam. A myślałam, że taki facet mnie nie skrzywdzi :( Ze on na pewno... :( Jak sobie poradzić z tym wszytskim. Mam ochotę napisać do niego. Odezwać się :( Boże jak to boli :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ty pierwsza i nie ostatnia ... trafiłaś na dzieciaka ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pierwszy raz boli najbardziej :) Minie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotka g.
Wiem, że nie pierwsza i nie ostatnia. Ale jak myślisz Regres, powalczyć jednak o to uczucie? Sama już nie wiem. Kiedyś myślałam, że nie ma takiej opcji, że nigdy nie wybaczę zdrady, a dla mnie zdradą jest już pocałowanie się z inną osobą. A teraz i rozważam opcję wybaczenia.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olej. Nie odzywaj się do Niego, bo potem zostaniesz "namolną" Tylko facet ma prawo się odezwać do kobiety... ;) Zaraz Ci napiszą, że pewnie głupia jesteś, że nie chciałaś mu dać i takie tam. Nie czytaj, nie warto. Żyj swoim życiem i odpuść, wiem, że ciężko, ale minie zobaczysz. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotka g.
No właśnie, w teorii to wiem. Na początku byłam zdystansowana. Ale on sprawił, że ten dystans szybko zniknął. Sam mówił o zaufaniu. Zę trafiłam na kogoś komu mogę zaufać, zapewniał mnie o tym. A ja wierzyłam. :( Naiwna byłam. A i nie taka młoda. 22 lata na karku :( I jak teraz się pozbierać. Jak zaufać kolejnemu? teraz myślę, że już nie spotkam takiego drugiego jak On :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobiety robią tak samo :P teraz kobiety sie bardziej puszczają niz faceci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslalamze cos
po co chcesz sie odzywac?By byc zalosna i bez honoru.Zerwal w nocy jak szczur.Nie stac bylo nawet przyjechac i wytlumaczyc decyzji.A Ty chcesz pisac?Jeszcze raz pytam Cie -po co?Jesli wchodzi sie w zwiazek trzeba mic swiadoosc jego konca.Tylko aiwne osoby wierza z szczescie trwa do konca swoich dni.Tak moze byc oczywiscie ale absolutnie nie musi.Majac taka swiadomosc latwiej uporac sie z porazka bo tak naprawde rozpadajacy sie zwiazek jest porazka dla obu stron.Bo kady z aktorow musi wejsc w inna role.Nie placz dziewczyno, uporzadkuj sobie w glowie stan obecny, korzystaj ze wsparcia bliskich osob, zapelniaj czas praca, nauka, fitness i czas , sam w sobie bedzie lekarzem.Glowa do gory , czas zaloby po zwiazku gora 6 miesiecy.Potem nowy zwiazek ale potraktuj go lzej , troszke z przymruzeniem oka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczekaj kilka dni :) To ni ejest łatwe ale dasz radę. Kilk dni dystansu i może popatrzysz na niego inaczej. Pewnie jest super, wartościowy i najlepszy na świecie. Ale moze nie jedyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przynajmniej był szczery wobec ciebie;) Poza tym na jednym mężczyżnie świat się nie kończy:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jak myślisz Regres, powalczyć jednak o to uczucie?" ty to tutaj nie masz nic do gadania ... to koleś zerwał z tobą i to on ma pierwszy wyciagnac reke ( o ile ty mu na to pozwolisz ) Wczoraj w nocy napisał mi, że to koniec. Jak domagałam się większych wyjaśnień wyznał, że był na imprezie. Ona tam też. Wypili i się pocałowali." definitywnie chciał , bys o tym wiedziała co oznacza ze raczej nie chce z toba juz byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotka g.
dzięki za wsparcie :( rana jest świeża, bo minęło dopiero kilka godzin. póki co piszę i wyję. dobrze, że jestem sama w mieszkaniu.... :( faktycznie zachował się jak tchórz. ale że ja nie zauważyłam symptomów. Przestał opowiadać o koleżance, mogłam się domyślić, że coś się zaczyna dziać... a tak do samego końca zostałam naiwną, która ufała,a on już tam zapewniał sobie może drugie posłanie ... 😭 Wiem, że i faceci i kobiety tak postępują, ale mi zrobił to facet, więc przepraszam wszytskich Panów na tym forum, ale w tej chwili mam żal do każdego z osobna i do wszytskich razem :( Nie docenił, że ma mnie. Pokierowało nim męskie ego, że ma jedną dziewczynę a druga lata za nim jak poparzona... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiiiasi
mialam ta sama sytuację ale sie wszystko ułozyłu teraz jestesmy prawie 4 lata juz razem i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po co ty chcesz walczyć o ten związek? Powiedział wyraźnie. Pomyśl czy ty byś chciała, aby facet, którego zostawiasz nachodził cię i kombinował jakby tu cię ponownie zbałamucic? Daj żyć sobie i jemu. Takie biadolenie niczeo nie zmieni. I lepiej dla ciebie jak sobie to w miarę szybko uświadomisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie zachował się jak tchórz. ale że ja nie zauważyłam symptomów." może nie tyle ze ich nie zauważałaś ale może raczej nie chciałaś ich widzieć ... a to duża różnica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotka g.
czyli to koniec definitywnie 😭 muszę skasować jego numer telefonu, usunąć z listy gg, ze skejpa.. tylko to tak trudno zrobić. Poza tym znam jego numer na pamięć :O czy to jest możliwe, że ona mu się od samego początku podobała i czekał tylko na okazję, że coś będzie między nimi? a Mnie juz wtedy traktował jako tą rezrwową? Boże, czemu byłam ta naiwna... :( Muszę się jakoś pozbierać.. dzisiaj na zajęcia nie pojechałam.. bo i jak. z napuchniętymi oczami :(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale w tej chwili mam żal do każdego z osobna i do wszytskich razem " to akurat normalne zachowanie nie zdziwiło mnie za bardzo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorotka! Nie rycz! Szkoda łez. Życie nie polega tylko na "miłości". Uwierz w siebie. Nie pierwszy i nie ostatni. Tego kwiatu to pół światu... Ciesz się, że "wyszło" po 8 m-cach, a nie po 8 latach. Przynajmniej wiesz na czym stoisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorotka g.
Predatorka - masz rację. nie chciałaBYM, żeby facet mnie nachodził. Muszę uszanować jego decyzję, tylko to takie trudne. Ale musze się trzymać :( Regres - co do sympyomów to zauważyłam, że on przestaje o niej opowiadać. Obserwowałam go, próbowałam wyłapać coś niepokojącego... ale nie, on skutecznie mnie uspakajał. mówił o tym zaufaniu, że on nigdy przenigdy, że on wie, że nie ufam do końca, ale mi udowodni że mogę.. no i udowodnił... na 10 punktów :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muszę skasować jego numer telefonu , usunąć z listy gg, ze skejpa' dawniej by sie mówiło ... musze nie spotykac sie z nim na podwórku ewentualnie mijac go na ulicy szerokim łukiem nie mówić mu cześć na osiedlu .... dzisiaj usuwam go ze skaypa,gg, komóry :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dorothy, niczego już sobie nie wyrzucaj, jesteś bardzo młoda, wszystko przed Tobą. A to potraktuj jako życiową lekcję, taką jaką odbyło już wielu i jeszcze wielu odbędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorotka czyli miałas po prostu pecha Trafiłaś na kłamcę , wiec za bardzo nie ma czego żałować ze go juz nie ma przy tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×