Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kiedyśbyłamszczęśliwa

Nadal sie oszukuje

Polecane posty

Gość kiedyśbyłamszczęśliwa

Opowiem Wam moją historie. Nikt jej nigdy nie słyszał, a chce wiedzieć jak to wygląda w oczach innych osób. Poznałam kilka miesięcy temu faceta. Nie byłam nim szczególnie zainteresowana, wiec unikałam z nim kontaktu.Po ok 6 miesiącach jego starań stwierdziłam, że może dam mu szanse. Kto wie, a nóż widelec coś z tego będzie. Jak zadzwonił okazało sie, że musiał wyjechać do pracy za granice. Pomyślałam, że przecież mamy XXI wiek i możemy rozmawiać przez komunikator(kamerka, te sprawy) i telefon. Nie sądziłam, że cokolwiek z tego będzie więc zaryzykowałam. Po 4 miesiącach codziennych kilkugodzinnych rozmów najnormalniej się w nim zakochałam.Sam mówił, że zwariował na moim punkcie, kupił mi bilet. Miałam do niego przylecieć, zobaczyć czy coś z tego wyjdzie. Niestety rodzinne sprawy sie na tyle pogmatwały, że nie mogłam pozwolić sobie w tym czasie na wyjazd. Ale po miesiącu dowiedziałam sie, że przyjeżdza po Polski. Miał do mnie przyjechać z mamą i swoim przyjacielem z drodze do domu na innym końcu kraju. Potem ich odwiezc, zobaczyc się z siorstra, dziadkami itd. i przyjachac do mnie. Niestety problemy i załatwianie spraw nie pozwoliły mu czasowo na przyjazd. Poprosił bym do niego przyjachała, że jak wszystko pozałatwia przyjedziemy do mnie razem. Nie wahałam sie oni chwili, na drugi dzień już byłam w drodze. Odebrał mnie z pewnego dużego miasta i mielismy jechac do jego miejscowosi, ale byla juz tak puzna godzina, ze poprosił bysmy zostali w hotelu i rano ruszymy w droge. Wszyscy sie domyslają do sie stalo w hotelu, sama tego chciałam. Pragnełam jego bliskości, czułości, wszystkiego. Po tym wszystkim odwrócił sie plecami. Rano mi zakomunikował, ze niestety wypadla pilna sprawa, musi jechac na drugi koniec polski zalatwic jakas sprawe. Podczas gdy mnie odwozil na stacje plakałam, puscily mi nerwy, powiedzialam, ze sie w Nim zakochałam, ze nie radze sobie z tym. Wkurzyl sie i stwierdził, ze jestem histeryczka, ze potrzeba bliskosci to jeszcze nie milosc.Zamilkłam, wręcz mnie zamórowało. Odprowadził mnie na stacje, popłakana poprosiłam zeby mnie przytulił, poklepał mnie tylko po plecach. Nie zaczekał na pociąg, zostawił mnie wyjasniajac,ze dluga droga przes nim i za 2 dni do mnie przyjedzie. Wracałam do domu 10, 5 godziny. Nawet nie zadzwonił. Czekałam za Nim z rodzicami - 20 dni. Potem z opisu na gg dowiedziałam sie, ze jest juz w drodze do domu(tego w innym kraju).Nie odbierał telefonów, jak już sie zdarzyło to trwało to 5 sek - ''oddzwonie do ciebie wieczorem''.Po mniesiacu napisał, ze brakuje mu mnie. Kazałam mu z*********! Potem po ok 4 odezwał sie na komunikatorze. Ze zaluje, ze teskni, ze to nie wyszlo z jego winy, ze jezeli pozwole On to naprawi.Serce mi zmiekło. Dałam mu szanse. Potem 2 miesiace ciszy, zmienial mieszkanie, brak netu. Odezwał sie w styczniu. Jest prawie marzec a my rozmawialismy jakies 3-4 razy, na gg ani z moje sms'y nie odpisuje(bo jego zdaniem jest bardzo drogo), aleuparcie twierdzi, ze tęskni i prakuje mu mnie. Mysle o Nim codziennie, płacze po nocach i nadal go kocham. Ale jestem tak tym załamana, ze juz nie wiem co robić. Wiem, ze zakochana kobieta jest skłonna do poświeceń, ale czy warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAlleoo
Kochana, ból minie. Unikaj kontaktu z nim, za kilka miesięcy będziesz myślała o nim bez emocji... On nic do Ciebie nie czuje, oszukiwał Cię, a Ty pokochałaś osobę którą sobie wymyśliłaś, którą on udawał przed Tobą. Nie kochasz jego, tylko ten sztuczny twór... Trzymaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolinka8888
nie warto. nie widzisz tego ?? nie rozumiem kobiet, ktore sie tak nie szanują. Gdyby jakis chlopak tak postąpil wobec mnie, niebyloby mowy o zadnej drugiej szansie.. Przeciez to jasne, ze on nie traktuje cie powaznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAlleoo
Myślę że się tobą bawi, chce mieć "wzdychaczkę", zakochaną w nim i czekającą na jeden jego znak. Pewnie dobrze mu to robi na ego, może się pochwalić przed kolegami: "o, znowu ta do mnie pisze, nie chce mi dać spokoju mimo że ją spławiam"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy przypadkiem nie trafiłysmy
na tego samego? napisz prosze w jakim kraju jest Twój "przyjaciel"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z jego perspektywyy
pewnie tak to wygląda: "poznałem jedną pannę, wyrywałem ją przez internet, potem bzyknąłem, a jej się teraz wydaje nie wiadomo co i nie chce się odczepić" daruj sobie, dziewczyno facet powie ci cokolwiek będziesz chciała usłyszeć, jak ma ochotę przelecieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alicjazkrainyczarow88
zrywanie kontaktu z ukochaną osobą jest bardzo trudne, ale czasami to najlepsze wyjscie. nie daj sobą pomiatać, facet widocznie nie dojrzal do tego, zeby z kims stworzyc zwiazek, tak mu wygodniej- zwracac sie do ciebie kiedy nie ma juz nikogo obok siebie. przez jakis czas bedzie bolalo, ale kiedy juz sie wyzwolisz spojrzysz na to z innej perspektywy. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedyśbyłamszczęśliwa
na terenie Hiszpanii, oby nie ten sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eskari
to naprawde NIE MA SENSU, jesli juz tez raz robi Cie w balona, to co bedzie pozniej ? Daj sobie spokoj, bedzie trudno, ale poradzisz sobie, przeceiz nigdy tak naprwde ze soba nie byliscie, nie znacie sie w codziennych sytuacjach. Przypomnij sobie zycie bez niego, dalo sie jakos ? Tak wiec teraz tez sie da :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×