Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

amorek1717

pytanie

Polecane posty

Dziewczyny mam takie pytanie. Czy jak zaczelyscie spotykac sie ze swoimi chlopakami, mezami to czy od razu przyszla milosc czy tez musialo minac sporo czasu?? Ja wam powiem ze jestem 3 miesiace po rozstaniu ze swoim bylym i teraz spotykam sie z innym. W prawdzie jest symapatyczny, przystojny i bardzo o mnie dba ale czesto denerwuje mnie w nim wiele rzezczy. Jak go nie ma to tesknie a jak jest to nic nie czuje... sama nie wiem co mam o tym myslec... co mam z tym zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba sie kolezanka jeszcze nie wyleczyla z ostatniej milosci :D :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim trzeba się dotrzeć;) Ja na początku non stop miałam starcia z teraźniejszym mężem, z czasem było tylko lepiej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale mi sie wydaje ze po ostatniim zwiazku juz sie nie zakocham...dlaczego zawsze kochamy drani, którzy zdradzaja a odrzucamy tych ktorym najbardziej na nas zalezy. Ten z ktorym sie spotykam jest dla mnie taki dobry a ja nie potrafie go pokochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja najpierw muszę się
zaprzyjaźnić i poznać człowieka. Potem się zakochuję :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak ale on sie juz dawno we mnie zakochal i mi to powiedzial... glupia sytuacja bo ja nie wiedzialam co ma mu odpowiedziec... moze niepotrzebnie dalam mu nadzieje... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensem zycia jestes Ty
Opowiem ci moja historie moze Ci to cos pomoze... Kiedys dawnoo dawnooo temu poznalam kolesia zakochalam sie na maxa bylo cudownie na tamten czas potem on poszedl do wojska, co prawda czekalam ale potem on znalazl sobie inna dzis juz jest zonaty i ma dziecko w drodze... latalam za nim jak glupia a dzis zaluje bo staracilam 3 lata. 2 lata temu poznalam takiego jednego od razu cos poczulam bylam pewna ze chce z nim spedzic cale zycie po 3 spotkaniach ale co z tego jak on ciagle powtarzal ze na wszytsko przyjdzie czas i ze nie mozemy byc ze soba. czekalam az przyjdzie milosc... dzis jestemy najszczesliwsza para... czasem trzeba cos poswiecic zeby cos zyskac ja wiem ze poswiecialam dla niego duzo i niczego nie zaluje pozdro wszytskie zakochane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak ale widzisz... TY sie zakochalas w nim od razu a ja jakos nie potrafie. Teraz wyjezdza na 2 tygodnie do pracy i nie bedziemy sie widziec, zobacze co wtedy bede czula... moze wraz z ta tesknota przyjdzie milosc a moze zupelnir nic nie bede czula. Musze podjac jakas decyzje bo nie chce zeby cierpial bo naprawde jest wartosciowym chlopakiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensem zycia jestes Ty
ja od razu... ale na jego musialam czekac pol roku... masz tak samo jak my tylko odwrotnie... on sie zakochal juz dawno a Ty jeszcze nie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli radzisz mi zebym nie podejmowala zadnych decyzji tylko czekala az milosc mi pezyjdzie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensem zycia jestes Ty
dokladnie tak... przyjdzie albo nie przyjdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×