Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kitki3

sikający kot

Polecane posty

Gość też mam taki problem
z moimi sierściuchami! smarkacze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
jejku, wy i te wasze teorie. przypisujecie swoim zwierzakom cechy pozytywne: łagodność, wrażliwość, poczucie humoru, a wredoty już nie? rozdwojenie jakieś. koty mogą mieć (z natury) charaktery albo kochane albo paskudne, nie wszystko da się skorygować wychowaniem. niektore koty są wredne i już, nie szanują ludzi wokół i już. czasami niewiele da się z tym zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ano wlasnie dobre cechy
to chetnie przypisujecie zwierzaczkom ale złe juz nie! podwojne standardy?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja już naprawdę nie wiem co mam robić... Oczywiście, że w ciągu dnia kot jest z nami, ale na noc zamykamy drzwi od sypialni, bo mojego męża budzi jej dizelek (mruczenie znaczy :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, że koty mają różne charaktery, jedne są kochane a inne mają wszystkich gdzieś. Jednak złośliwość jest cechą ludzką, wynikającą z rozumowania, którego kot czy pies nie posiadają. Kotu może się coś nie podobać, np głaszczemy go po brzuchu przez co nie czuje się komfortowo i może drapnąć, ale to nie wynika ze złośliwości tylko z obrony. Kot nie rozumuje na zasadzie, że on dziś nie ma dla mnie czasu, to wezmę porozwalam wazony :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to pewnie moje papugi które teraz urzędują po domu też są złośliwe bo nie chcą wejść do klatki(w której powinny już siedzieć)bo nie długo pora do spania a ja na noc nie zostawiam poza klatką ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koty sa kochane ... Kazdy na swój sposób :) Ale nie pozwola na odchyły. Wszystko musi byc po ich myśli.....:) Miałam kotke która ciagneła mnie okolo 23 do spania... raz jak nie poszłam kiedy mialczała i gryzła mnie delikatnie po reca a była juz pora spania (ogladałam telewizor) Staneła na tylnej cześci i patrzac sie na mnie przeszywajacym wzrokiem zaczeła sikać do telewizora.... :D Co to byla za CHOLERA..... Ale najukochańsza na świecie...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm piasek ma jeden minus - nie zbryla się i ciężko usunąć zasikane miejsce :P Ja po wypróbowaniu prawie wszystkich żwirków stanęłam na żwirku drewnianym http://allegro.pl/item945226466_cat_s_jasny_zwirek_drewniany_sosnowy_60l_30kg.html i koty wreszcie nie narzekają. Autorko, diabeł naprawdę tkwi w szczegółach, jeśli masz pewność, że z kotką wszystko ok zdrowotnie, to szukaj do skutku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasem też ja tak tłumacze...ale sami wiecie jak jest. Zdecydowałam się na kota, bo zazwyczaj to czyste stworzonko, a tu taki egzemplarz mi się zdarzył... ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nie jak mozna dac
sie manipulować kotom? gdyby mi kiciuska osikala tv:D to resztę żywota spedzilaby na zewnątrz z dozywotnim zakazem wstepu do domu:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piasek sie nie zbryla..... Ale ja swoje koty a byly 4 najpierw dawałam piasek....... (troszeczke) nauczyly się i było ok... Puxniej tylko zmiejszalam , na koniec kuwete wyplukalam i mialam spokuj.... Grunt to sie przemęczyc troszke z tym piaskiem a puźniej np mieszać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jak kot mnie wkurzy
to napuszczam na niego moją sunię, zeby go trochę postraszyla (oczywiscie niegroznie) - niech ma za swoje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest bardzo ciekawa sprawa z tym obsikaniem tv :D Aż wierzyć się nie chce :D Moje na szczęście aż takich numerów nie robią :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak z innej beczki (korzystając, że tyle tu kocich ekspertów): jak często kąpiecie swoje koty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak chłop cie wkuza to dasz mu przez głowę...... Kot Cie podrapie obetniesz mu pazury..... Ale nasikanie do TV to wyrafinowanie... Teraz sie smieje ale wtedy nie bylo wesolo jak sie zadymiło...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to koty sie myje
??? nigdy tego nie robilam a chodza czyściutkie i nie smierdza, chyba same wystarczajaco o siebie dbają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o dobry pomysl na
zemstę na niewdziecznym kocisku - kąpanie:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o dobry pomysl na
a potem spryskanie perfumowanym dezodorantem :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mogę powiedzieć, że jak "moja dziewczyna" miała zapalenie pęcherza tak z rok temu, to mi na monitor nalała :) Na szczęście dział do tej pory ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mojego kota kiedyś niechcący wykapałam w pralce ale zorientowałam się wtedy kiedy zaczęła już woda lecieć ale bęben się nie obracał-on lubił drzemać w pralce w ciuchach do prania a teraz ma 13 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytam o to mycie, bo jak te roztopy przyszły, to taka uświniona trochę chodzi, co wpływa na częstotliwość jej wizyt "na salonach". :) Generalnie nie jest to najczyściejszy kot pod słońcem. Czasem to nawet po "dwójeczce" sobie pupy nie umyje i sama ją mokrymi chusteczkami, jak niemowlaka, muszę oporządzać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myjac kota ktory chodzi czasami po dworze zmniejszasz jego odporność. Tak jak z samochodem nie myjesz w zimie bo zardzewieje...:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie no w zimie jej nie kąpałam, bo był śnieg i nawet w miarę czysta chodziła. gdzieś czytałam, że ponoć raz n kwartał można kapać w szamponach dla zwierząt albo delikatnych dziecięcych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nizej podpisana
Mozna kąpać kota, można... Ja kąpie tak raz na 1,5 miesiaca. Nienawidzi tego ale jak mus to mus:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no moja też nie przepada, ale ja podwozie już ma całe upaćkane , a myć się nie chce, to co można innego zrobić....Najbardziej nie lubi suszenia, ale i to znosi coraz cierpliwiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
ja kąpie swoje koty tylko jak mi się czymś uświnią. z tym, że moje koty lubią wchodzić do wanny, do zlewów, zawsze się zmoczą, to trochę obmywa im sierść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nizej podpisana
ooooj zazdroszczę!:) Jak nauczyłaś kota suszenia suszarką? Ja nie mam na to szans!:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×