Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kitki3

sikający kot

Polecane posty

Mam problem z moim futrzakiem. Co kilka dni zdarza jej się sikać nie do kuwety. Jestem przekonana, że wynika to ze zwykłej kociej złośliwości, bo siura koło drzwi jak nie chce jej wpuścić do pokoju. Chorego pęcherza na pewno nie ma. :) Klapsy w dupę nie pomagają, wkładanie nosa do szczyn też.. :/ Macie jakiś sposób na takie perypetie. Mój weterynarz tylko ręce rozkłada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
repelexem psikaj a kci zapach dobrze usunie sonax (płyn do spryskiwaczy, trzeba czysta powierzchnie przetrzec). jak kot zacznie gdzies robic to pozniej czuje tam swoj koci zapach i traktuje to miejsce jak toalete i moze tam robic dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie bije się zwierząt-widocznie za rzadko zmieniasz żwirek lub piasek w kuwecie bądź nie dokładnie ją myjesz,kot to pod tym względem wrażliwe zwierzątko więc coś w tym musi być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słuchajcie sprawa jest poważna, bo już nie raz wdepłam w kałuże. Zaznaczę tylko, że zgodnie z instrukcją weterynarza, kot ma nawet dwie kuwetki, z często wymieniamy żwirkiem, a poza tym wychodzi na spacery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie tęp kota skoro sika tylko dlatego że zaniedbałaś coś!!!! brudna kuweta, stoi nie w tym miejscu co trzeba,zły żwirek, lub inny powód jego "złośliwości" trzeba się dowiedzieć co mu nie pasuje i to zmienić a nie bić kota!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście klapsy są delikatne, za bardzo ją uwielbiam , żeby krzywdę jej robić. Może z tym specyfikiem spróbuję, bo mycie zwykłym ajaxem najwyraźniej nie pomaga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kuwety już nie przestawię, bo akurat upodobała sobie miejsce obok drzwi wejściowych do domu.... Żwirków używałam różnych: i bentonitowe, i sylikonowe a i tak leje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może ją czymś innym wnerwiasz, koty są dziwne i trzeba wiele zachodu żeby je zrozumieć, a ile kot ma i czy jest po kastracji lub sterylizacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
ja używam drewnianego żwirku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kot ma niespełna 2 lata; jest po sterylizacji, ale to nie ma znaczenia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwość to cecha ludzka, a nie kocia. To po pierwsze. Po drugie może być masa powodów dlaczego kot sika poza... Ja też miałam ten problem z moim. Po zbadaniu krwi okazało się, że mocznik tak wysoki, że prosto na usg... Niestety ma dziury w strukturach lewej nerki, to straszna choroba :( Ale nie będę się o niej rozpisywać. Kolejne powody mogą być takie: nie odpowiada żwirek w kuwecie, kuwety stoją w złych miejscach (kot nie czuje się w nich bezpiecznie), być może kuwety są kryte, co nie każdemu kotu odpowiada. Może stoją w pobliżu jedzenia, koty tego nie lubią. Może kuwetę myjesz środkami o zapachu, który jest drażniący dla kotów. Może to za mało/za dużo żwirku jest nasypane. Niestety u mnie pół roku zajęło odkrycie czemu mój kot sika poza kuwetą... Absolutnie nie wkładaj pyszczka w jego odchody. Różnie koty reagują, znam kota, który po takich akcjach miał taką traumę, że W OGÓLE przestał się załatwiać. Nie obyło się bez interwencji weterynarza i długotrwałym leczeniu. Kot nie rozumie czemu mu tam ten pyszczek wkładasz. Co do bicia inni już się mądrze wypowiedzieli. Kolejnym razem, jak przyłapiesz kota w momencie sika poza kuwetą, nie krzycz, tylko chwyć go i zanieś prosto do kuwety, nawet jeśli po drodze miałby zalać cały dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izollda22
idz do piaskownicy. Skoro masz dwie kuwety jedna dokladnie wypłucz i nasyp do niej piasku z dworu. Wsać kota do kuwety niech poczuje zapach..... Moze to mieć związek z okresem "marcowania" u kotow. Bo koty (kotki w szczególności)niestety ale "ŚWIRUJA" w marcu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
wszystko co napisałas kolezanko wyzej jest OK z wyjatkiem tego: " Złośliwość to cecha ludzka, a nie kocia." tu sie mylisz, koty potrafia byc naprawde wredne i zlosliwe :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkkd
Złośliwość, też coś. Nie przypisuj kotu swoich własnych cech. Nie przyszło ci do tej głupiej głowy, że sikanie pod drzwiami to dowód stresu i frustracji??? To może wpuszczaj ją do pokoju, a nie zamykaj drzwi. I też masz metody wychowawcze; kot to nie pies!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
izollda22 - nie wysterylizowane 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koty są moją pasją od zawsze, zajmuję się hodowlami itd, mam bardzo szerokie pojęcie na ich temat. To, co my nazywamy wrednością i złośliwością u nich, nie jest tym naprawdę. Spotkałam setki kotów i żaden z nich nie był "złośliwym". To stereotyp wypracowany przez ludzi, którzy nie potrafią uszanować ani zrozumieć tego, że koty chodzą własnymi ścieżkami i nie da się ich podporządkować jak psów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkkd
tu sie mylisz, koty potrafia byc naprawde wredne i zlosliwe Pod warunkiem, że mają głupich i złośliwych właścicieli to może. Miałam w życiu kilkanaście kotów. Zdarzały się z nimi różne problemy, ale ja nigdy nie interpretowałam tego jako kocią złośliwość; zwierzęta nie myślą jak ludzie, przyczyny ich zachowań są całkiem inne i zawsze starałam się je zrozumieć. Wobec tego nie spotkałam jeszcze złośliwego kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety ale natura czasami jest silniejsza od "LUDZKIEGO UMYSŁU" Zobacz z tym piaskiem nic nie kosztuje a umnie działało...:) Jestem rasową kociarą...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkkd
Zgadza się, to stereotyp a raczej przesąd kolportowany przez głupich i ograniczonych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dociekliwa...
Nauczyłam kota załatwiać swoje potrzeby do ludzkiej toalety. Trzeba poświęcić na to trochę czasu, ale warto! Jak kotu coś nie pasuje, bo np. nie ma nikogo w domu cały dzień, a w toalecie kupa, to kojarzy muszlę klozetową z wanną albo zlewem w łazience i tam się załatwi, (choć to i tak rzadko) więc problemów z kałużami na podłodze generalnie nie mam. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość los bulwersos
nie spotkalas zlosliwego kota? to ja ci powiem, ze kocica mojej ciotki jest tak kurewsko wredna, ze jak bym ja miala takiego kota, to bym ja chyba w klatce trzymala :O a moje kiciusie sa kochane 😍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mamy tym czyms pyszczka wysmarowadz iprzejdzie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kłopotów z nerkami ani pęcherzem nie ma, bo już miała badane. Z weterynarzem myśleliśmy od początku, że ma zapalenie, ale wyniki badań krwi i moczu to wykluczyły. Kuwety są w miejscu ustronnym, w kąciku, ma tam spokój i może się zrelaksować :) Na razie miejsce w którym sikała myłam domestosami i ajaxami, ale futrzana cholera i tam siura. Mam już tych kałuż dość... Gdyby nie to, że poza tym to najukochańsze kociątko na świecie, to zgodnie z forumowiczem wyżej zakatrupiłabym ją ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koty nie sa zlośliwe tylko MAJA CHARAKTER...:) I to jest w nich najwspanialsze.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×