Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość łezkaaa.

czuje ze po 4 latach to nie to ...

Polecane posty

Gość łezkaaa.

jestesmy razem 4 lata - poczatek jak zwykle jak w bajce a teraz ?? zaczął mnie ograniczac, czesciej sie ze mna kłoci, spi obok a nie przytula, nie ma tej sponatanicznosci - a kazdy dzien wyglada tak samo.. ja sie staram, robie co moge. rezerwuje bilety do kina a on ze nie bo sami ze moze ktos z nami pojdzie... ostatnio potfai mnie nawet obrazic przy klotni.. czasmi mu dowalam ze ty tak sie zachowujesz a bys chcial juz dziecko? - on by juz chcial ale ja widzac jego zachowanie nie chce.. i takie bledne koło.. rozmawiam z nim o tym a on ze czy nie mam innych prolbemów, ze sie czepiam i takie tam... bywało juz roznie i nawet sie rozsalismy na jakis czas i wrocilismy do siebie... chyba nie pasujemy do siebie ale szkoda mi tego zwiazku bo wiem jak bylo fantastycznie ... a teraz ? ja na drugi plan, ja nagorsza a koledzy górą - szczegolnie taki jeden :/ czuje ze nie wytrzymam tego długu i odejde od niego ale wiem ze powrotu juz nie bedzie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co ty myślałaś, że tak jak na początku będzie zawsze? pojawi się kolejny facet, będzie "bosko" jak to określiłaś, po czym znów przyjdzie rutyna. To normalna kolej rzeczy, miłość, ta namiętna i gorąca po pewnym czasie przeradza się w przyzwyczajenie. Odejdź... jak chcesz zobaczyć jak to będzie bez niego. Kocha, bo jest z Tobą. Odejdziesz... nie nastawiaj się na to, że będzie Cię chciał.... pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
myslisz ze to rutyna? a brak z jego strony czulosci co do mnie? to ze mnie obrazac zaczyna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przesadzaj ze tak wyglada rutyna :O ja jestem z moim facetem 8 lat i codziennie jak idziemy spac to albo on mnie przytuli albo ja jego :) dni moga byc do siebie podobne, kazdy ma swoja prace, obowiazki, ale po to jest ta druga polowka, zeby na koniec dnia sie przytulic i ukoic nerwy, wyciszyc sie...a mowi Tobie autorko, ze Cie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja kiedys po 5 latach po zaręczynach stwierdziłam że to nie to ... odeszłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
bardzo rzadko mowi ze kocha :/ ale gdyby nie kochał to byłby ze mna 4 lata ? myszka jak sobie poradziłas po rozstaniu ? żałowałas kiedys ze to zrobiłas ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
po co ?/ przeciez to dla niego by musiała byc męka byc z kims kogo sie nie kocha .. mysle ze kazdy chce kochac i byc kochanym ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nigdy nie żałowałam !!! ja poradziłam a no tak że poznałam męża :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasami ludzie sa ze soba z przyzwyczajenia, nnie chce im sie zmieniac zycia skoro nie jest tak tragicznie :O w wiekszosci sa to wlasnie faceci- im jest tak wygodnie, skoro ma co jesc, ma gdzie spac to znaczy, ze jest ok. tylko my kobiety jestesmy bardziej zlozone :O i taki tryb zycia nam nie wystarcza :O musisz porozmawiac ze swoim facetem. powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość h uhjoi h
Ludzie sie nie zmieniaja - to my ich poznajemy bardziej. Na poczatku bylo wam tak fajnie bo go jeszcze dobrze nie znalas, a on troche przed Toba ukrywal. Teraz juz jest w pelni soba - i to co bylo wczesniej to sie nie liczy - teraz masz przed soba prawdziwego mezczyzne takim jakim jest :) Jest beznadziejny? OLEJ GO! Albo mecz sie cale zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężatka 29
Ja jestem z mężem juz ponad 4 lata i powiem Ci, ze nie znam takiego zachowania jak opisujesz. Mąż wciąż mnie przytula w łózku, codziennie mowimy sobie ze sie kochamy i ściskamy przy byle okazji, i bez okazji... Jest miedzy nami lepiej jak na poczatku gdzie wlasnie sa te wszystkie uniesienia itp. Jestesmy ze soba coraz blizej i widze ze to zmierza w dobrym kierunku. Takze nie rozumiem traktowania Twojego faceta. Powinnas raczej uciec, odciąć sie od niego i spróbowac z kims innym. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
dziękuje Wam za rady .. mysle ze to dobry czas by sie glęboko zastanowic nad tym.. nie chce miec tak całe zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz u mnie jest podobnie...
a mogę Cie spytać jak jest u was z seksem? jaki on jest w łózku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mężatka 29
Pamiętaj, że jak sobie pościelisz tak się wyspisz!!!!!!!!!! Z tego co piszesz to On nie jest wart Twojego czasu. Mój Mąż nie chodzi do kina ze mną bo ja wiem, ze go to męczy ;) ale to nic. On mnie wezmie na kolacje albo obiad do knajpki. Koledzy nie są górą - tylko ja jestem najważniejsza, potem rodzice a potem koledzy - ktorych zreszta lubie. Mysle, że Twój Facet ma chyba kłopot ze sobą, skoro tak Cie traktuje. Ty powinnas byc najwazniejsza i przyjemność powinno mu sprawiac to, ze sprawi radosc lub niespodzianke Tobie. Ps. Mój Mąż ostatnio pod poduszką schował mi bombonierke moich ulubionych Mon Cheri. Czy Twój Cie tak zaskakuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również jestem z moim ukochanym nieco ponad 4 lata... Od października mieszkamy razem, bałam się że będzie gorzej, ale właśnie jest cudownie. Mimo że przez te 4 lata różnie bywało, raz lepiej, raz gorzej, to teraz bardzo czuję że mnie kocha, powtarza mi to codziennie, jest dla mnie czuły, cały czas by mnie przytulał... Nie powiem że nie ma kłótni, bo są, zwłaszcza że ja mam dość wybuchowy charakter, ale zawsze potrafimy dojść do porozumienia. Po 4 latach czuję że to ten z którym chciałabym być już zawsze... Mam nadzieję że to się nie zmieni :) Życzę Ci aby u Was jak najprędzej się polepszyło... A jeśli się nie polepszy, to żebyś podjęła taką decyzję po której będziesz po prostu szczęśliwa. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj mnie tez jeszcze zaskakuje. ostatnio jak bylismy w markecie to zlapal mnie za tylek i zaczal calowac jak jakis malolat. nasmialam sie przy tym, ale ludzie dziwnie sie patrzeli :D autorko dobrze sie zastanow czy jestes gotowa na taki meczacy dla Ciebie zwiazek :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
on jest w łózku super .. zawsze taki był i jedynie pod tym względem się nie zmieniło.. zawsze stara sie by było mi dobrze ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
nie mezatko - moj nie robi niespodzianek :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co ja w sukie mam podobne- czasami brakuje mi czulosci. ale nie wiem czy chcialabym byc tak codziennei non stop przytulana itp bo to wtedy tez jest rutyna. Moj narzeczony prosto mi to tlumaczy- mowi ze wie ze ja amam mienny charakter i boi sie ze sie nim znudze. wiecie codzienne mowienie "kocham Cie" tez moze stac sie rutyna- mimo ze to mile stanie sie okrepane. a on mi mowi ze jak na poczatku codziennie mi to mowil to nie reagowalam a teraz jak mowi mi to raz na jakis czas- to ponoc cała promienieje i to go cieszy ze moze sprawic mi wieksza niz kiedys przyjemnosc tymi slowami. Ciekawa tylko jestem jak to bedzie jak zamieszkamy razem- jestem realistka nie oczekuje ze codziennie bedzie mi podawal sniadanko do lozka albo cos w tym rodzaju- zycie jest jakie jest i tylko nasze nstawienie do zycia moze zmienic je na lepsza :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łezkaaa.
ja tez bym nie chciala by codziennie na mnie wisiał i mnie całowal przytulał czy mowił kocham... chociaz jak sie kładziemy to niech tak sam od siebie cos zrobi - chociaz niech się odwróci w moim kierunku i pocałuje w czolo... a nie tylko dupą się wypnie i się rozpycha ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie daze do tego, zeby codziennie mowic kocham Cie bo faktycznie nie bedzie w tym uroku, czy calowanie sie codziennie byle gdzie :P chodzi o spontanicznosc :D ale co do przytulania to jestem pewna, ze mi sie to nigdy nie znudzi chocby przytulal mnie codziennie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×