Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Roksana22

chłopak a teściowa

Polecane posty

Gość Roksana22

A więc tak na mojego chłopaka bardzo duży wpływ ma jego mama. nie bede tutaj opisywała o jaki sytuacje tutaj konkretnie chodzi. poza tym wydaj mi sie ze moja "tesciowa" mnie nie lubi. czy uwazacie zeby powiedziec chlopakowi co sadze o jego relacjach z matka a raczej jej nakazywaniu w stosunku do niego ? i ze bardzo mnie to denerwuje bo wplywa to na nasz zwiazek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roksana22
nikt nie pomoze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roksana22
??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Minad
Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gadaj z nim o wszystkim, wkoncu to twoj facet. z tego co zauwazam to prawie kazdy facet jest pod duuuzym wplywem mamusi, czasami nawet nieswiadomie, to jest irytujace, ale mozesz mu troche podogryzac, obrocic to w zart

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roksana22
no wlasnie. wkurza mnie to ciagle nakazywanie chodzenia do kosciola. oczywiscie zeby razem zamieszkac musimy najpierw wziac slub. a moze ja nie chce wychodzic za mąz ? ludzie bez slubu tez moga zyc szczesliwie. kurde, nawet zeby na noc do mnie przyjechal to jest problem a ma 25 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala migotka
wiem o czym mówisz, mój nawet moduluje głos gdzy z nią rozmawia na potulny tak jakby był ciągle przestraszone żeby focha nie strzeliła-co jest powszechne. Na wiesc o zaręczynach zaregowała w ten sposób: my ogłaszamy a ona: to już tak na poważnie? (po 6 latach), po chwili: aa smutna jestem klosz od lampy mi sie zbił (i ta jej teatralna zrozpaczona mina), pojechałbyś ze mna do OBI? w końcy on musiał ją ubłągac ze nie dziś bo dzis mamy własne święto...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturks4
To chyba normalne, że inaczej rozmawia się z matką, a inaczej z dziewczyną! A nastawianie się z góry negatywnie do "teściowej" może tylko zdyskwalifikować "synową". Stereotyp złej teściowej tworzą niestety wyłącznie głupie synowe, które nie umieją wykorzystać okazji do pozyskania źródła doświadczenia i bezinteresownej pomocy. No ale: "jak Kuba Bogu - tak Bóg Kubie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala migotka
nie jest normalne gdy jego ton głosu staje się automatycznie gdy ona dzwoni przesadnie miły i teatralny! to nie są zdrowe relacje rodzinne, on dostosowuje się nawet swym zachowaniem, ciałem, głosem, do jej (ona mówi cichutko, jakby była wiecznie zmeczona, obrażona),a on poddaje się temu wpływowi starając się ją zadowolić, poprzez swoje poddanie się (w głosie jak i zachowaniu) Oni zachowują się jakby byli w teatrze ... Jak ja mam coś do mojej matki mowię jej to, rozmawiamy i żadnych zgrzytów nie ma, ale weź powiedz coś tamtej, normalnie, po ludzku, od razu obrazi się bo ton zły i słowa nie takie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×