Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jaynes

Moi rodzice...

Polecane posty

Gość Jaynes

Witam, mam 16 lat. Jestem szczęśliwą nastolatką, kończącą wkrótce szkołę gimnazjalną. Jednak nie do końca... Dwa lata temu (zupełnie przez przypadek) poznałam Patryka. Jest cudowny, jednak mimo to moi rodzice Go nie akceptują. Wtedy nie akceptowali Go dlatego, że byłam według nich za młoda na związek, taki który byłby trwały. Dobrze wiedzą, że jestem bardzo wrażliwa i rozstanie bym przeżyła niesamowicie. Żeby załagodzić tę sprawę, powiedziałam rodzicom, żeby się nie martwili, bo wszystko będzie w porządku i dobrze wiem co robię. Nie chcieli się na to zgodzić. Sprawdzali mi telefon, archiwum GG, a nawet tą popularną naszą-klasę. Byłam wtedy bardzo zdenerwowana i zaczął się okres mojego buntu... Tata zabrał mi telefon i zabronił się spotykać z Patrykiem, twierdząc, że ma na mnie zły wpływ. Dodam, że kiedyś Patryk miał problem z narkotykami, ale już dawno zerwał wszelkie kontakty z ludźmi od tej sprawy. Jest ode mnie 4 lata starszy... Nadal z nim rozmawiam, ale moi rodzice myślą, że to już koniec i nic z tego nie będzie. Nie chcę ich okłamywać, bo czuję się podle... Ale on naprawdę sie zmienił i wiem, że jest dobry. Boję się powiedzieć rodzicom o Nim i moich zamiarach co do mnie i do niego, bo wiem, że skończy się to totalną awanturą. Bardzo kocham moich rodziców i wiem, że chcą dla mnie dobrze, ale mogliby porozmawiać z Patrykiem... Co ja mam robić? Oni są na NIE...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maturks4
Narkoman raczej się nie zmieni. To tak jak z pijakiem: żaden się nie przyzna, nawet przed sobą, że jest degeneratem. Chyba powinnaś mieć więcej ambicji, niż znajomość z kimś takim... Jeżeli sama doceniasz, że rodzice chcą dla ciebie dobrze, to... posłuchaj ich. Za jakiś czas będziesz wdzięczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaynes
On jest na pierwszym roku i studiuje na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. A problem z narkotykami miał za szczeniackich czasów, bodajże 2 gimnazjum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie prawda
ze narkoman sie nie zmienia.Z uzaleznienia mozna wyjsc, wystarczy chec do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaynes
Właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaynes
Ale chyba na tym ja cierpię najwiecej jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×