Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość neotia

Zdradziłam...:(

Polecane posty

Gość neotia
A czy ktos mysli, ze jest jeszcze nadzieja??:( Ze warto jeszcze sprobowac o ten zwiazek walczyc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myśle, że nie ma nadziei. On Cię zostawił dla innej. Już zawsze będziesz o tym pamiętać. Gdzieś tam zawsze będzie istnieć poczucie, że dla niego była od Ciebie lepsza. Źle, że zdradziłaś, wcześniej powinnaś była się z nim rozstać i dopiero później tworzyć relacje z nowym partnerem. Ale stało się. Nie miej wyrzutów sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wcale NIE ZDRADZIŁAS!!!
On zdradzając Ciebie zwolnił Cię z obowiązku bycia wierną. NIE TRAKTUJ TEGO JAKO ZDRADY! Mogłaś robić co Ci się podoba - i zrobiłaś. A teraz rób to dalej aż znajdziesz sobie kogoś naprawdę fajnego. Tym fagasem się nie przejmuj. Pozdrawiam i kibicuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neotia
Kicia masz racje... Juz sporo czasu minelo, ale ja ciagle pamietam...o Niej:( Wybaczyc mozna, ale nie zapomniec:( I jak sobie nieraz jeszcze czasem pomysle, ze On postanowil skreslic 3 lata naszego zwiazku dla dziewczyny ktora znal miesiac i ze spotykal sie z nia za moimi plecami przez pol roku to...az mnie cos sciska w srodku i robie sie taka malutka...:( Ale czy ja znajde w sobie na tyle odwagi...:( Dziekuje Wam:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×