Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pyśka19

problem z okazywaniem uczuć chopakowi

Polecane posty

Gość pyśka19
Nie wiem być może nie czuje się pewnie lub też boje się co on na to.. Nie wiem co jest.. Od czego to zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Może nie czujesz się akceptowa
na, on ci okazuje uczucia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a to wy mowicie sobie w oczy kocham albo calujecie? jestescie ponad rok a ty nie wiesz co on na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
Tak on mi okazuja uczucia.. No tak w oczy.. Nie wiem po prostu dlaczego ja mu tych uczuc nie okazuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uczucia...
A czy potrafisz sobie wyobrazić jak to robisz? Ja przytulasz swojego chłopaka, jak okazujesz mu czułość? Powtórzę raz jeszcze - nie ma znaczenia DLACZEGO nie potrafisz czegoś zrobić, bo doszukiwanie się przyczyny w temacie uczuć nie prowadzi do rozwiązania problemu. Dużo lepiej jest się skupić na tym CZEGO TY PRAGNIESZ. Nie ma też co się zmuszać na siłę, bo to Ci nigdy nie przyniesie zadowolenia, a będziesz odczuwała jedynie przymus.. A nie o to w związku chodzi. Jeśli chcesz się nauczyć JAK okazywać uczucia - to poobserwuj jak to robią osoby na filmach. Bo to spojrzenie, dotyk dłoni czasem przelotny, dotknięcie ramienia, szybkie przytulenie się, szybki całus.. To są proste zachowania i jako takie powinnaś je postrzegać. Za bardzo wg mnie skupiłaś się na problemie, że czegoś nie możesz a za mało na tym, co chciałabyś robić. To jak z jedzeniem. Kiedy załóżmy jesteś głodna, odczuwasz burczenie w brzuchu i myślisz 'zjadłabym coś', a następnie w Twojej głowie pojawiają się kolejno potrawy, które mogłabyś zjeść i .. jeśli widząc kolejną pojawiającą się potrawę będziesz myślała, że tej to nie zjesz, bo będzie Ci śmierdziała, albo tamtej nie ruszysz, bo utyjesz, a jeszcze innej to nawet nie chcesz zobaczyć, bo Ci się kojarzy z jakimś niesmacznym dowcipem, to nigdy nie zjesz niczego, choć nie wiem jak głodna będziesz. Ale.. jeśli będziesz głodna i zaczniesz sobie wyobrażać potrawy jako smakowite, soczyste, będziesz widziała jaką przyjemność Ci będzie dawało choćby powąchanie potrawy, niemalże będziesz czuła przepiękny aromat i czuła przecudny smak na Twoim języku, to pierwszym zachowaniem, jakie się pojawi będzie pójście do lodówki i sięgnięcie po to na co masz ochotę. Tak samo jest z przypadkiem chłopaka - wyobraź sobie jaką przyjemność będziesz miała, kiedy zobaczysz zadowolenie na jego twarzy po tym jak go pocałujesz w usta, jak go przytulisz... albo powiesz mu miłe słowo. I pomyśl, że w rzeczywistości ta przyjemność może być jeszcze większa, kiedy on odda Ci przytulenie i o ile fajniej będzie w związku? A później to po prostu zrób i oceń co jeszcze możesz zrobić, by mieć z tego jeszcze większą przyjemność? Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
Nie chce go już krzywdzić ani ranić tym.. Dlatego chce mój problem zmienić.. wgl swoje nastawienie chce zmienić do niego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
Może powinnam poćwiczyć okazywanie czułości na moim pluszowym miśku? Co wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
No ,,Uczucie'' tu masz racje.. Ja za bardzo skupiłam się na moim problemie.. ale to tylko dlatego że chce mieć go z głowy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm... mow do lustra -kocham .. moze hmm... mis to tez dobre rozwiazanie.. a zobacz moze gdybys tak jak jestes szczesliwa to np... przytulila go tak na poczatek.. i powiedziala dziekuje ... takim gosem wiesz napewno o co chodzi jak zapyta za co dziekujesz powiedz polglosem ze za to ze cie kocha;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
hmm Inusia to może być dobry pomysł.. Jutro się z nim spotykam.. Zrobie tak jak mówisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a pozniej sama dojdziesz do tego ze niema sie czego obawiac ;) powoli malymi kroczkami stworz najpierw odowiednią admosfere taki klimacik ;)) do tego za do ze mnie kochasz dodaj taki niebianskio szczeliwy usmiech a gwarantuje Ci ze na sercu zrobi mu sie cudownie Powodzenia ci zycze jutro i koniecznie napisz co wyszlo;p bede 3mac kciuki bardzo mocno;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam podobnieee
ja też nie potrafie okazywać uczuć za bardzo, ani mówić "słoneczko' 'kochanie" misku i te wszystkie inne....a mam 24 lata juz. Może dlatego, że w domu z rodziną nigdy nie okazywaliśmy sobie zbytnio uczuć, typu "kocham cie mamusiu kochana". tzn kocham ją, nasze relacje są całkiem dobre, ale nigdy tego nie mówiłam, bo jakoś nie potrafie, najdziwniejsze jest to, że do zwierząt za to baaardzo potrafie, mówic pierdółki w stylu króliczku mój kochany, myszenko itp. i pełno zdrobnień a w stosunku do facetów nie potrafie i już. moze dlatego mam tak, bo mój ojciec nie żyje i nigdy nie mialam styczności z przykładem pełnej rodziny, mama, tata, dzieci i takich normalnych relacji. po prostu nie wiem za bardzo jak to wygląda na codzień. Dziwne to jest no ale trudno....może w twoim przypadku to nie jest ta "prawdziwa ' miłość, i jeśli przyjdzie to wtedy się to zmieni, a ty to podświadomie odczuwasz dlatego nie możesz się do końca otworzyć??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
oki dzięki:) i na pewno napisze:) Tylko on teraz mówi że jest nie potrzebny.. :( a jest mi bardzo potrzebny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uczucia...
Na Misku możesz poćwiczyć, ale najlepiej poproś swojego faceta, żeby Ci pokazał, czego dokładnie oczekuje i .. pod jego kierownictwem zrób to. Ale jak napisałam - wyobraź sobie w swojej głowie, że to jest baaaardzo przyjemne. Zobacz przyjemność na twarzy chłopaka, odczuj jakie to fajne dla Ciebie sprawiać komuś przyjemność... i może nawet wyobraź sobie, jak Twój facet mówi, że bardzo mu się to podoba i wyobraź sobie jak dobrze i przyjemnie możesz się dzięki temu poczuć...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
Ja nie kiedy mówie do niego te słodkie słówka itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka19
Ja wiem czego on oczekuje ode mnie.. On po prostu chce zebym dawała mu choć troche ciepła takiego jak on mi daje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie to nie jest tak naprawde... ze bo rodzina trzeba umiec sie otworzyc i zaufac zaufanie to podstawa... Jestem z moim kochanym aniolkiem 8 miesiecy faktycznie mialam z tym problem ale juz minol... napewno ma to cos z psychiki ale ... yhh... Moj ojciec umarl jak mialam 12 lat gdy mialam 16 zostalam zgwalcona... i moja ufnosc do mezczyzn nie jest rewelacyjna .. kobietki otwozcie sie!! Ja teraz jestem bardzo szczesliwa! Kocham mojego mezczyzne jak nikogo nigdy i to sie nie zmieni wiem o tym... uswiadamiam mu to co dzien ... musicie uwierzyc w siebie i zorientowac sie ze zawsze moze byc gorzej mozecie stracic to uczucie ktore kryjecie w sobie ... to wam pomoze gdy to zrozumiecie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uczucia...
Pyśka19, napisałam Ci co masz w swojej głowie sobie wyobrazić, a co pozwoli Ci przełamać lody i zacząć robić to, na co masz ochotę, a czego oczekuje Twój facet. Nie wiem czego chcesz jeszcze więcej, jeśli dostałaś konkretną odpowiedź? A napisalam o tym, bo interesuję się tematem psychologii od kilkunastu lat, a od kilku mam za sobą szkolenia, które nauczyły mnie wielu technik - m.in. tej, którą Ci właśnie zademonstrowałam i wiem, że ona działa, bo sama stosowałam, ale w przypadku innym. Przy czym nie ma znaczenia czego temat dotyczy, bo technika zawsze działa. Z resztą... Sprawdź sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka też miałam ten problem
Jestem tu anonimowa, to Ci napiszę Miałam problem z okazywaniem uczuć, bo w wieku 18 lat przeżyłam próbę gwałtu, uratował mnie instynkt samozachowawczy. Później gdy zakochałam się miałam ogromny problem z okazywaniem czułości. Bałam się bliskości, bycia sam na sam z ukochanym. Rodzice pilnowali mnie jak oka w głowie. Stali się nadopiekuńczy. Chronili mnie jak umieli, bo bali się, żeby nie stała mi się krzywda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka też miałam ten problem
Jak nauczyłam się okazywać uczucia ? Rozstaliśmy się, chyba też przez to, że nie potrafiłam okazać uczuć. Musiałam wiele przeżyć przykrych doświadczeń, żeby zrozumieć co straciłam. Najlepsze leczenie to chyba ból - bólem. Taka terapia sprawiła, że stałam się bardziej otwarta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pyśka też miałam ten problem
Wtedy doszedł mi jeszcze strach przed wyjściem samej z domu,więc z domu prawie nie wychodziłam. Gdy ktoś zaczynał się mną interesować, to robiłam wszystko, by wyglądać nieatrakcyjnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×