Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość agata277

już ślub niedługo a tu...

Polecane posty

Gość agata277

Mieszkamy z narzeczonym 40 km od siebie. On z mamą (siostra ma swoją rodzinę i mieszka 70 km od nich) a ja z mamą i tatą. Uskładaliśmy z narzeczonym na kawalerkę. Moi rodzice mają duże 4 pokojowe mieszkanie i powiedzieli że się z nami zamienią - bez dopłaty, poprostu jako prezent. Tyle że mój narzeczony chce mieszkać obok mamusi, a mieszkanie które będzie nasze - to duże - sprzedac, i kupić koło mamusi. Ja mu tłumacze że nie sprzedam go bo to po pierwsze prezent, po drugie do starszej mamy można przecież jeździć samochodem a nawet autobus jedzie bezpośrednio. Za 3 miesiące ślub, a my się strasznie o to pokłóciliśmy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
a nawet nie wiem jeszcze gdzie on pracuje co robi i ... jakiego ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie ze tak
maminsynek juz ci współczuje męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje męża:(
mamisynek:P ciężko ci z nim będzie:( a jak jeszcze teściowa zacznie się wtrącać a on będzie trzymał jej strone................katastrofa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
chodzi mu o opiekę nad mamą, bo ona została by sama, siostra mojego mieszka tez dosyć daleko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu nie zamieniajcie
sie na mieszkania z Twoimi rodzicami. Jak on chce kolo mamusi to niech sie gniezdzi w 1 pokojowym i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj.....maminsynek Ci sie trafil ale chyba wiesz o tym bo wnet slub to pewnie juz jakis czas jestescie ze soba:P Moze matke ma chora i chce byc blisko niej? Jeszcze raz porozmawiaj z Nim.....musi pewnie "przespac" sie z mysla,ze moze u Ciebie ,w rodzinnym Twoim domu mieszkac:) Powodzenia ni zycze madrych decyzji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o matko jaki maminsynek...ciężko będziesz z nim miała...40 km to nie dużo,będzieci mogli co jakiś czas przeciez do niej jeździc...a tak to on pewnie by codziennie do mamusi chodził :O...matko nigdy bm nie chciała męża maminsynka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
nie jest chora, odrazu byśmy mieli duże i nie musielibyśmy składac pieniedzy na nowe. a on mówi że nawet nie ma mowy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro tak powiedział to mamusia jest dla niego ważniejsza niz ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blekit Oka
JA bym sie nie godziła na to co twój narzeczony chce. Widocznie mamusia za dużo ingeruje w niego a ty nawet o tym nie wiesz... A co będzie jak dzieci przyjdą nawet myślec się ie chce. Ja jestem tego zdania że ani blisko rodziców ani teściów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
ja chyba zwariuje :O jak chce niech się wprowadza, a jak nie niech mieszka z mamą ;o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widze,ze ktos zapomnial odciac Twojemu narzeczonemu "pepowine".....rozmawiaj z Nim i to duzo bo szczerze piszac to On zachowuje sie bardzo samolubnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
ja to wiem, ze jak bedziemy w tym samym miescie to albo tesciowa bedzie u nas ciągle, albo on codziennie po pracy u mamy. znamy sie 7 lat a tu taki numer :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość animinka.
wg mnie dobrze o nim swiadczy ze chce sie opiekować mama:) głupie krowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje męża:(
nie zgadzaj się na kawalerke jak masz możliwość od razu mieć większe. Ja mieszkam w kawalerce z mężem i córeczką:( ale nie mieliśmy innego wyjścia,jak to się mówi "ciasne ale własne" , mieszkamy sami,bez rodziców i teściów:) obecnie jesteśmy na etapie składania na większe bo jest za ciasno.Więc jeśli masz możliwość korzystaj z większego mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POlaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
nie ustepuj i za nic nie sprzedawaj mieszkania, jak teraz ulegniesz to po slubie bedziesz miała przesrane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porażka, co za maminsynek... 40km to nawet nie godzina drogi... jak bedzie coś potrzebowała może w każdej chwili przyjechać. NIe zgadzaj się w żadnym wypadku na jego focha...!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
on mi sie tłumaczy względami finansowymi. że za dużo kasy pójdzie na dojazdy. pracuje tez w tym miescie co mieszka. tyle ze prace zawsze mozna zmienić, umowe ma na rok. a ja pracuje w moim mieście. czemu zawsze ja mam ustępowac? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczuje męża:(
przeczytaj i wyciągnij wnioski osiem miesięcy temu wyszlam za mąż. mam świetnego meża i naprawdę miłych teśćiów którzy niestety mieszkają baaaardzo blisko. rzecz w tym że moja teściowa codziennie do nas przychodzi. CODZIENNIE. poprostu nie mam już siły. przychodzę z pracy i ona zaraz jest, wyjedżamy, wracamy, ona zaraz przybiega. nie jestem typem osoby lubiącej nieustanne towarzystwo. Staram się być miła, ale tak naprawdę w srodku już się we mnie gotuje i dostaję nerwicy jak pomyślę o kolejnym wspólnym popołudniu. Marzę tylko żeby się wyprowadzić....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macie możliwość od razu iść na 4 pokojowe mieszkanie na które ktoś inny by płacil kredyt przez całe życie a twój narzeczony woli się gnieździć w kawalerce ale będzie bliżej mamy :O...nigdy się na to nie godz...jeśli teraz ustąpisz to całe zycie będziesz na drugim miejscu bo pierwsze będzie zajmowała mamusia :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
to się nie dziwię,. a teściowa nie ma męża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
nie on chce duże mieszkanie... tyle że moch rodziców sprzedać - i kupić w jego mieście, koło mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o matko to wy jeszcze nie macie tego mieszkania a juz planuje je sprzedac i kupic blisko mamusi....nie dość ze jest maminsynkiem to w dodatku jest bezczelny...zastanów się czy aby na pewno chcesz z nim być do końca zycia....czy zawze chcesz byc tą drugą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to wyjaśnij mu jakim cholernym nietaktem będzie sprzedaż prezentu. I karz mu wycałować stopy twoich rodziców, bo większość par musi brać ogromny kredyt na takie mieszkanie. Nie daj się wrobić na sąsiadkę teściową... Prędzej przełożyłabym termin ślubu niż na coś takiego bym przystała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
nie mamy. blisko 100 tys. jest na koncie, wspólnie odłożone. rodzice zaproponowali że jak kupimy mieszkanie za te pieniądze i minimalnie wyremontujemy (aby się dało mieszkać) oni się z nami zamienią. Wezmą jedynie lodówkę, pralkę łóżko no wiadomo ich rzeczy, nam zostawią duże. Mój kochany się ucieszył i z do mnie z tekstem: "No to sprzedamy i kupimy w moim mieście". Nosz........... nawet rodzicom nie mówiłam o jego pomyśle bo by ich chyba kur*ica wzieła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agata277
upp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pewnie nikt ci nic mądrego nie doradzi...bo co tu doradzac...to ty musisz wiedziec czy chcesz miec takiego męża...więsz małżenstwo to nie tylko tydzień czy dwa ale całe życie....zastanów się czy chcesz z nim (i) spędzic resztę zycia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×