Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ewelina318

problem z babcią mojego dziecka

Polecane posty

Gość ewelina318

Moja teściowa oszalała!!! Odkąd pojawiła się jej wnuczka urządza swój dom pod nią- tak jak by miała tam zamieszkać. Mieszkamy 60 km od nich i wcale nie zamierzamy się do nich wprowadzać. Uświadomiliśmy z mężem jej, że będzie widywała swoją wnuczkę raz w miesiącu przez kilka godzin i pod naszą opieką- tak jak do tej pory, ale ona dalej wmawia dziecku, że tam jest jej dom, jej urządzony pokój, robią też piaskownicę itp. Pytanie moje brzmi: Jak mam wytłumaczyć dziecku, że nie będzie mieszkało u babci, że jej tam nie zostawię (kwestia braku zaufania), przecież nie powiem jej prawdy, że babcia oszalała z samotności.... W tej chwili Mała ma 1,5 roku, więc nic nie kuma, ale pytam przyszłościowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teściuchna to ja
nie ukrywaj przed małą ,że babcia chora :D a babci wyraźnie powiedz ,że albo będzie się leczyc , albo wnuczki wcale nie zobaczy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teściuchna to ja
dzieci więcej kumają niż myślisz:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie lubie ewelin
wiec nie poradze:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina318
Wiem, że kumają, ale jak babcia ją przekupuje zabawkami, ciasteczkami itp. to może jej ta "choroba" zbytnio nie przeszkadzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teściuchna to ja
niech sie więc nie spotykają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj jej WYRAŹNIE do zrozumienia, że przesadza. Nie przyjeżdżaj z dzieckiem do niej, a gdy będzie pytała o dziecko to powiedz, że się jej boi bo myśli, że chce je zabrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na twoim miejscu bym sie cieszyła i podrzucała dziecko systematycznie:) Dziadkowie, jeśli sa odpowiedzialni to skarb, rodzice nei mają tyle czasu i cierpliwości by poświęcac go wyłącznie dziecku, nop chyba ze jestes kurą domowa i twoim jedynym zajęciem jest bawienie się w pieluchy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina318
Niestety odwiedzać ją muszę, mieszka w miejscowości w której mieszkają moi rodzice.Chyba będę musiała stanowczo wyjaśnić, że jest tylko babcią, a matką jestem ja. A zostawiać Małej i tak nie będę......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina318
Jestem na wychowawczym, więc sama zajmuję się dzieckiem, dziecka podrzucać nie będę, bo wiem, że próbowali by ją wychować na swoje kopyto, zupełnie inne niż moje. Pomocy ich nie potrzebuję i nie korzystam, a stwarzają tylko problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelina318
Jestem na wychowawczym, więc sama zajmuję się dzieckiem, dziecka podrzucać nie będę, bo wiem, że próbowali by ją wychować na swoje kopyto, zupełnie inne niż moje. Pomocy ich nie potrzebuję i nie korzystam, a stwarzają tylko problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×