Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cry cry cry

Samotność w szkole-kto z Was ma taki problem?

Polecane posty

Gość cry cry cry

Zmagałam sie z tym już pod koniec liceum,bo przez 3 lata trzymałam sie tylko z 1 dziewczyną,a potem sie pokłóciłyśmy i zostałam sama.Teraz całkiem sama poszłam na studia zaoczne.Nie poszłam na pierwszy wykład,gdzie wszyscy sie poznawali i chyba przez to jestem ciagle sama.Jakis czas temu zakumplowałam się z dzieczyną,która niestety zrezygnowała. Pewnie wiele osób ma taki problem,ale ciekawi mnie czy Wy też tak to przeżywacie.Czuję sie tam okropnie,nienawidzę tej szkoły i przez to zaczynam sie dołować już parę dni przez zjazdem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bratka325
ja tez sie czuje;)a studiuje dziennie;)zawsze moge pogadac;)3 maj sie cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cry cry cry
Boże,nie wytrzymałabym takiego czegos na co dzień,na szczęście zjazdy mam co 2 tygodnie i nie na wszystkich zajeciach muszę być,przez to właśnie że jestem sama mam ochotę jak najszybciej stamtąd uciekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cry cry cry
Nie ma wiecej samotnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aiaiaiiaiaai
mialam jak wy tak w liceum, na studiach dziennych, zyje i jest tak nadal :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cry cry cry
A macie takie wrażenie,że każdy na was patrzy jak na trędowatych?Tzn wydaje mi sie,że tak naprawde nie zwracają na mnie uwagi,ale wstydzę sie przed nimi że jestem sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakajakajaka
witam Cie autorko:) wiesz, miałam taki sam problem co Ty, ze nikogo nie poznałam na pierwszych zjazdach, pozniej byly kolejne i tez nic i sie zawziełam i sama podchodziłam do dziewczyn nawet do starszych pań:), przedstawiałam sie, zagadałam do nich no i tak sie zaczeło poznałam tez taką jedną dziewczynę,co z nią teraz siedzę i bardzo dobrze ze sobą sie dogadujemy:) nuwierz, ze nigdy w zyciu sama po sobie nie spodziewałabym sie tego, ze do kogos obcego podejdę i pierwsza sie odezwę, jestem bardzo wstydliwa no ale w koncu to tyle lat nauki więc nie będę jakimś mrukiem;) i Ty się przełam a zobaczysz ze będzie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Looserski
oj tak,dobrze to znam.W liceum miałem to samo,teraz na studiach też...mój problem,ze nie jestem otwarty do ludzi,raczej nie zagaduje pierwszy,no i to rezultat.Generalnie to kicha,ale trzeba się trzymać:). Zresztą nie mam natury,zę rozpaczam,ale czasami nie jest fajnie jak nie ma z kim wyjść w weekend...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×