Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Tulipan xd

Czy ona mnie kocha???????!!!!!!

Polecane posty

mam 19 lat jestem z kobieta o 10 lat starsza i nie wiem czy ona mnie kocha,czy mowi tak aby szybko miec meza??? kobietki doradcie mi poki sie nie zadluzylem powaznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mowisz i masz
nie zadluzaj sie chlopaku, bo z dlugow ciezko potem wyjsc ;) Co do pytania: wszystko jest mozliwe, czas pokaze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tulipaneee?
Zadłużyć się nie mogłeś, raczej zadurzyć w Tobie:) Nie, ona raczej za mąż wychodzić nie chce - ja tak myślę. I nie uwierzę, że Ty byś już chciał się wiązać na stałe... Chce mieć fajnego chłopa i może dobry seks, albo na pewno. Nie wiem. O Małżeństwo z nią bym się nie martwił;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspołczyje,lecz nie rozpaczam
Tulipan xd dziecko.po co Ci taka stara baba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wredotka tak mi radzisz.. hmmmmm ja sam nie wiem czy ja kocham czy to przyzwyczajenie-ale wiesz wspolne noce daja do myslenia (ja tez z lodzi i tez jestem za łksem) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspołczyje,lecz nie rozpaczam
Tulipan xd ty z nia nie powinienes nocy spedzac,ty powinines zminiac jeszcze partnerki,wyszalec sie ,a nei zdawac sie z baba ktora ma juz 30 lat,opamietaj sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona juz dziecko ma i to nie moje po bylym zwiazku. i chce bardzo miec meza muwi ze jestem tym jedynym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wspołczyje,lecz nie rozpaczam
Tulipan xd no tym bardziej jak stara baba ma juz dziecko :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość za lksem
to sa idioci z kozin retkini itp wspólczuje ,chodzi z toba na derby tak apropos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocham Mocno
Ty się nie zastanawiaj tylko pierscionek załatwiaj bo slub miałbyc w czerwcu:P masz mało czasu:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaki slub w jakim czerwcu!!! choc mam 19 lat jestem powazny..ale ona mi dogadza ja potrzebuje kobiety anie dziwczynki 15 letniej.. jak nazlosc nikt sie nie pojawia na mej drodze nie mam jak zerwac straszy mnie ze sie potnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żadko bywam na meczach bo co chwle cos-przez nia nie mam czasu a co dopiero jak bym na noc zniknol by mnie szukala po wszystkich znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alicja12345
Witam. Postanowiłam opowiedzieć swoją historię i bardzo proszę o pomoc... Potrzebuję obiektywnej oceny mojej sytuacji. A więc tak: jestem z moim chłopakiem od 2lat bardzo go kocham ale boli mnie to, że płaczę z jego powodu niemal codziennie, spędzamy razem całe weekendy czasem też część tygodnia. Lubię z nim przebywać ale od jakiegośczasu on jest dla mnie taki szorstki, rzadko mówi, że mnie kocha, nie pisze, że tęskni muszę niemal wymuszać na nim każde miło słowo. Staram się mu się podobać bardzo zależy mi na tym, maluje się, ubieram tylko dla niego a on....jakby tego nie zauważa, powiedziałabym, że spoko jak to facet nie dostrzega niektórych rzeczy ale on....ostatnio widziła swoją EX gdy jechał samochodem i zauważył nawet, że miała puszyste włosy a zawsze miała gładsze (trochę śmieszne) ale we mnie nie zauważa nic a przynajmniej nie mówi o tym. Jest mi b. mocno przykro gdy np. wychodzimy i jest tam nasza znajoma a on chwali ją do mnie ze patrzył jak tańczy ładnie, że ma ładne dołki jak się uśmiecha, że to, że tamto...a co ze mną? NIC ani słówka, że mam nową fryzure, nowy makijaż, gdy mu o tym mówie odrazu unosi się, że histeryzuje, gdy chcę z nim porozmawiać mówi, że ciagle mówię o tym samym a ja potrzebuje mu się wygadać, potzrebuję jego wsparcia. Czasem potrafi być nawet opryskliwy wobec mnie mówi, że mam się zamknąć lub używa innych hamskich zwrotów. Gdy rozmawiamy przez telefon i cos mu nie pasuje odrazu się odłącza i nie odzywa się zawsze a pisze pierwsza i przepraszam chociaż sama nie wim za co czasem gdy oststnio była taka sytuacja on nie odzywał się pół dnia a zawsze piszemy dość dużo gdy ja napisałam smiał się, że i tak mi nie wyszło i nie wytrzymałam...olał to i wyszedł gdzieś z kolegami....potrafię zrozumieć, że jest uparty ale on nie umie ustąpić nigdy i przez to też nie widzę, że mu zależy. Nie uważa na słowa mówi, żebym go zostawiła jak mi coś nie pasuje a ja czasem potrzebowałabym rozmowy o wszystkim i o niczym, bo nie mam się komu wyżalić wiem, że umie tak rozmawiać bo kiedys to robiliśmy, gdy mu przypominam jak było on mówi "ty ciągle mówisz jak było kiedys". Czuję sie po prostu zaniedbywana ale boję się mu o tym powiedzić bo wiem, że odowiedziałby, że jak coś to możemy się rozstać. Ciągle szukam winy w sobie, nie jestem idealna często wybucham ale tylko wtedy gdy on mnie po prostu do teo prowokuje (smiadomie) wie co denerwuje mnie bardzo i robi to spacjalnie nawet przyznaje się do tego a ja czasem potrafię go uderzyć w ramię, lekko a on potrafi mi oddać lub zrobić afere, że go "bije" (jasne bije to jest lekkie uderzenie dla żatów) zastanawiam się szukając winy w sobie, że nie powinnam nawet lekko go "bić" staram się ale czasem mam już dość jego krytyki, że mam krzywą kreskę nad okiem. Co mogę jeszcze robić zle? jestem zazdrosna i to bardzo on o tym wie ale prowoduje, często się obrażam szczególnie, gdy ŻARYJE na temat innych dziewczyn albo jego komentarze "ma fajny tyłek, no co? tylko Ty mozesz mieć fajny" gdy tak zbieeram to wszystko do kupy widzę jak jest naprawdę ale mimo to go kocham i nie umiem żyć bez niego ale chciałabym, żeby okazywał mi więcej uczucia, chciałabym być w centrum jego zainteresowania ciągle (i może właśnie tu tkwi mój błąd)narzucam się? sama już nie wiem ale wkoncu jesteśmy już razem dość długo. Często też umiem obrażać się czasem z byle powodu. Ale przez to wszystko czuję się nieatrakcyjna. NIe wiem co robić...proszę o ocenę mojej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po lesie masz chodzic
ala - ile ty masz lat , a ile on ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×