Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Z innego wymiaru

Jestem obrzydzony!

Polecane posty

Gość Z innego wymiaru

Ludzie mnie irytują, to jak się zachowują, jakie mają wartości. Może napiszę jak jakiś dziad, ale mam 21 lat i może inną wrażliwość niż inni, nie wiem. Od czego by zacząć? Najlepiej mogę opisać ludzi w swoim wieku, bo z nimi mam najwięcej styczności. Jak byłem młodszy myślałem, że na studia idą ludzie mądrzejsi i bardziej ogarnięci życiowo. Pamiętam czyjeś słowa o elicie kraju, ludziach wykształconych, którzy będą w przyszłości odpowiadać za kraj. Jestem na studiach, i co? Pod względem zachowania nie wiele odchodzą od ludzi niewykształconych, z których tak nieraz się śmieją. To jest zwykła wulgarna hołota :/ Sam nie jestem jakimś grzecznym kujonem, ale są jakieś granice zachowania. Bo można zachowywać się głośniej, ale z jakąś kulturą. Mieszkam w akademiku i nieraz słyszę jakieś ryki, darcia mordy, tępe rechoty. Mieszkam po tej stronie korytarza gdzie oprócz mnie i kolegi mieszkają same dziewczyny. Trudno nazwać je kobietami... Przesiadują na korytarzu zawalając miejsce, głośno gadają o głupotach, których nie chcę słuchać. Potrafią tak w niedzielę z samego rana. Ciągle kopcą papierochy. Stan łazienki jest okropny. W prysznicu pozostawiane włosy, w toalecie, za przeproszeniem, obsrane kible i brudne podpaski w koszu na widoku. Pośród ludzi, bliższych czy dalszych, jedyne tematy to o imprezach, piciu, kto z kim co robi. Wszystko skupia się na "imprezowaniu". Na szczęście są mądrzejsze osoby, jak wszędzie. Ale ta gromada zalewa wszystko, cała ta studencka kultura, banalna, infantylna i głupia po prostu. Spora część studentów to po prostu idiotyczna masa, która nie wie co w ogóle robi na studiach. Wolę się nie przyznawać, że jestem studentem po prostu się wstydzę. Nie chcę być identyfikowany z tą grupą. Jednocześnie żyję w swoim świecie, gdzie kobiety są delikatne i zwyczajnie kobiece, gdzie nie imponuje nikomu głupota, gdzie są jakieś wartości i chęć rozwoju, wrażliwość. Albo to ja jestem dziwny, bo nie zależy mi na zaliczaniu kogokolwiek, na imprezowaniu, na pozornych znajomościach. Najpewniej będę zawsze sam, bo nie potrafię zaakceptować wszystkiego co mnie otacza, a kompromisów nie chcę. Nie potrafię być głupszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natalkaaa78
To juz było :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brawo dla autora!! :) Bardzo mądrze napisane :) jestem w szoku, że jeszcze sa jacyś młodzi ludzie, którzy ZAUWAŻAJĄ naprawdę takie zachowania i sytuacje i buntuja sie przeciwko takiemu rozchamieniu..... Jedyne, co ci mogę poradzić to przeprowadzkę. Do jakieogs mieszkania, wynajmowania go wraz ze znajomymi o podobnych poglądahc lub po prostu z normalnymi ludźmi. Oczywiście wiem, że koszty sie różnią, ale jesli chcesz mieć święty spokój... Szkoda tlyko, że potem po studiach wychodza tacy "magistrowie" w świat, oczekują niewiadomo czego, żeby ich traktowac ą-ę i płacić krocie za prace, na której się znają tyle, ile gdzieś od kogoś odapia bo na studiahc wiekszość albo od kogoś ściągnęła albo zapiła...heh.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
Z akademikiem jakoś sobie radzę. Na szczęście nie jest jakiś imprezowy, ale jednak te drobne szczegóły się zbierają i momentami ma się dosyć. Już pomijając to, że najlepiej być na swoim i mieć jakąś prywatność, oczywiście to by się przydało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może spróbuj wydrukowac jakiś napis np. "Uprasza się o pozostawienie po sobie toalety w czystości- Administrator Akademika" albo "Proszę pozostawiac po sobie kabine prysznicową w czystości" albo coś w tym stylu i przyklej po kryjomu gdzies w łazience, może akurat komus sie przypomni? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vanila_sky
Autorze tego tematu, wyjdziesz za mnie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
Wyjść za mężczyznę to może tylko kobieta :P Chociaż w Holandii są trochę inne obyczaje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do Z innego wymiaru
Tak trzymaj, jesteś spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też student
też tak mam studia powinny być płatne !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ptaszki ćwierkają
Pochwalam, imponujesz mi swoimi przekonaniami. Brawo, nie zmieniaj się. A delikatne i kulturalne kobiety istnieją, więc na pewno znajdziesz wartą siebie dziewczynę. Ja tam bym była szczęśliwa mając takiego mądrego faceta. Pozdrawiam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
Ale co płatność ma rozwiązać w tej sytuacji, bo nie bardzo rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
te "tępe rechoty i darcie mordy" to jest młodośc ;) mi najlepiej było w LO, wszyscy darli mordę, wszyscy byli na poziomie i wszystkim było dobrze. nie popadajmy w skrajności ostatnia szansa żeby zaszaleć ;) co do kibli - no comment ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
Nie wiem czy znajdę. Jestem raczej typem samotnika...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A myslisz że to
zapisz się np. na kurs tańca, tam przychodzą normalne dziewczyny, wiem bo tak poznałem swoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
No dobrze, napisałem, że można się zachowywać głośno, bo sam nieraz byłem głośny, ale nie wiem jak nazwać sytuację, w której bez powodu koleś zaczyna drzeć mordę. W zasadzie śmieszy mnie to bo brzmi jak ryk neandertalczyka. Więc żeby nie było, że ja chcę wiecznie ciszy i spokoju jak w domu starców :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z innego wymiaru
Ja oczywiście wiem, że są takie fajne, sympatyczne dziewczyny, które są śliczne bez wywalania wszystkiego na wierzch, które są delikatne i ciepłe. Nie mówię jakby co, że każda kobieta jest beznadziejna ;) Sądzę, że gdybym miał nieco więcej odwagi to miałbym szansę na poznanie wiele takich, ale niestety gdzieś zostało mi dane więcej, a ucierpiała na tym moja pewność siebie w kontaktach damsko-męskich ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarne kowboje
zawsze powtarzałam,że studia zchamiają ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×