Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość megg24

mam ochotę Go zranić

Polecane posty

Gość megg24

tydzień temu moj 2 letni partner oswiadczyl mi ,ze chce byc moim przyjacielem (ale na zwiazek nie jest gotowy). jest starszy ode mnie... mniej atrakcyjny... generalnie nie jest niewiadomo kim ,ale to co sie stalo zabolalo mnie - jednak czulam i czuje cos do niego. mielismy byc przyjaciolmi, dzwonic do siebie. gdy dzwonie do niego on jest jakby obrazony...traktuje mnie jak natreta. gdy go o to spytalam powiedzial ,ze do niego jeszcze to wszystko nie dotarlo, ze ma mieszane uczucia... ,ze spodziewal sie innej reakcji. mam ochote sie zmienic na tyle by znow chcial byc ze mna - zaakceptowac jego mame, nie czepiac sie jego nadwagi i miekkiego serca a potem odejsc tak jak on to zrobil.... wiele mi pomogl i nie wiem czy powinnam tak sie odegrac :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na drugie mam czekac
zranisz go nieoddzywaniem sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megg24
musze i chce sie odzywac - wciaz tesknie. zreszta mam wynajac u niego pokoj we wrzesniu ;/ zreszta przyjazn polega na kontakcie :( mowi ,ze jak nie dzwonie to chce bym dzwonila - jak dzwonie i pytam o to dlaczego mnie tak traktuje to moiw ,ze ma ochote przerwac rozmowe bo go naciskam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdasdadaa
kużwa, przecież to, że on chce odejść, to jego wybór i powinnaś go uszanować. ja tego w ogóle nie pojmuję dlaczego i za co chcesz się odegrać na nim?! mam ochote sie zmienic na tyle by znow chcial byc ze mna - zaakceptowac jego mame, nie czepiac sie jego nadwagi i miekkiego serca - aha - i jeszcze chcesz się odegrać skoro byłaś taka w trakcie związku? nie akceptowałaś matki jego, nabijałaś się z niego i jeszcze bezczelnie takie pytania zadajesz. w ogóle go nie kochasz i daj mu święty spokój. wredna hetera z ciebie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loko maroko
nikogo nie rań NIE MASZ PRAWA DO TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megg24
yo nie tak...jeszcze tydzien temu mowil ,ze mu zalezy , planowal wspolna przyszlosc ,chwali sie mna przed kolegami - wiec co? on moze sie mna bawic? zmieniac zdanie co 5 s? jego matke trawilam - ale ona nie. byla o mnie zazdrosna i na kazdym kroku dawala mi to odczuc -prosilam go by z nia pogadal . twierdzil ze nie chce sie do niej przekonac i ona tez nie. nie smiala sie z niego - chcialam by schudl dla zdrowia , wiem ze mial kompleksy.on tez nie szczedzil mi "czulych slowek"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zran go tak jak on ciebie
ludzie sa odpowiedzialni nie tylko za swoje uczucia ale tez za uczucia ktore budza w innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×