Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zadowolona z siebie desperatka

Nasze małe sukcesy

Polecane posty

Gość zadowolona z siebie desperatka

Moim dużym osiągnięciem jest to, że nie jem słodyczy od 92 dni, założyłam sobie 100, ale zdecydowałam już do nich nie wracać. Rzuciłam palenie 2 lata temu Uprawiam sport od 2 lat i mam wymarzoną sylwetkę Przeprowadziłam oczyszczającą kurację w specjalnym ośrodku Czuję się jako nowo narodzona Znalazłam zajebistą pracę i udało mi się skończyć szkołę językową, a jeszcze 3 lata temu uważałam że za chiny ludowe nie nauczę się języka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadowolona z siebie desperatka
zapomniałam dodać że to mega wyzwanie dla mnie było i każdy się śmiał że nie dam rady a jednak się udało :) a mówią że cuda się nie zdarzają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja się pochwalę
moim największym sukcesem - jest mój syn, którego miało nie być gdyż ginekolog stwierdził że mam PCO i moja owulacja to jak russian roulette :-) również ukończenie studiów na renomowanej uczelni oraz szkoły językowej za granicą - kiedy w szkole podstawowej wychowawczyni zawsze uważała że ja i moja koleżanka nadajemy się wyłącznie do sadzenia kwiatów i sprzątania boiska :-D również rzuciłam palenie - a paliłam 17 lat ponad 1,5 paczki na dzień - szczerze przyznam, że zajście w ciążę i chęć posiadania zdrowego dziecka ułatwiło mi realizację tego zamierzenia znalezienie pracy (i Szefa) swoich marzeń, po kilku etatach w różnych firmach, po przejściu wielu perypetii z różnymi szefami i ich dziwactwami i jeszcze wiele wiele takich malutkich sukcesów o których już nie napiszę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzul
Podziwiam :) Mój zapał gaśnie tak szybko jak szybko się pojawia niestety. Aktualnie próbuje się nauczyć ruskiego. Mam cały bok szafy przy biurku obklejony samoprzylepnymi karteczkami z cyrylicą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja się pochwalę
mam znajomego który codziennie!!!! wstaje o 5 rano, czy to weekend, czy wigilia, czy nowy rok i przez 1,5 godziny uczy się sam języków obcych. Najpierw było to włoski, potem francuski, następnie angielski, teraz hiszpański. Dodam, że to facet po 50-ce, ale fakt faktem, te których się uczył do tej pory ma w jednym palcu. Nie lubi marnować czasu, nawet tego podczas jazdy samochodem do pracy, także wówczas w jego odtwarzaczu leci CD z kursem językowym. Zazdroszczę samozaparcia i dyscypliny, w tym zakresie to dla mnie wzór!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×