Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Relana

Czy On ma rację?

Polecane posty

Gość Relana

Pytałam na uczuciowym, ale nie było chętnych ;( Mieszkamy wspólnie 4 lata. Oboje pracujemy, z tym, że ja krócej, bo z reguły 8 godzin, on różnie, czasami do późnej nocy. Ostatnio dopadł mnie prawdziwy dół, z osoby którą cieszyło wszystko, nie cieszy nic. Wychodzimy wspólnie od wielkiego święta (bo jest praca), nie śmiejemy się z niczego, skończyła się pewnego rodzaju radość w związku. Ja zajmuje się domem. On od 2 lat nic nie ugotuje, udaje że nie umie włączyć pralki, posprząta góra raz w miesiącu. Czasami pójdzie ze mną po zakupy , pozmywa talerze i to koniec jego obowiązków domowych. Dzisiaj mu wygarnęłam, że jego pomoc dla mnie kończy się na tym, że przyjdzie z pracy, zje i pójdzie spać. Zarzuca mi, że "powinnam wiedzieć że trzeba zrobić to i to" - wkurzyłam się. Twierdzi, że mnie nie rozumie, nie wie o co mi chodzi i robię problem z niczego. Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak dociągniecie razem do rubinowych godów, albo nawet perłowych , to daj znac na kafe... a teraz możesz wypierrdalac do garów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co za prostak :o Rozumiem, że może być czasami zmęczony, ale partnerstwo wymaga pewnych poświęceń. Bardzo dobrze zrobiłaś. Ty będziesz harować a on nawet palcem nie kiwnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fan(g)tasia
Zarzuca mi, że "powinnam wiedzieć że trzeba zrobić to i to" no to powiedz mu że wiesz, więc kochanie trzeba zrobić to i to, proszę :) albo nie rób nic za niego, jak skończą mu się czyste ciuchy to może zacznie się rozglądać gdzie jest pralka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
drzewiecki - mam nadzieje, że żadna kobieta nie będzie musiała się z tobą męczyć :) Precise starałam nie przyzwyczajać go do tego najgorsze dla mnie jest to, że on niczego nie widzi jeszcze się obraził, bo ja mam problem Zaczyna mnie denerwować, że on śmieje się i żartuje tylko w towarzystwie obcych osób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
Fan(g)tasia on rozgląda się za tym gdzie jest pralka :) ale już żeby ją uruchomić niezbędna jest moja pomoc :) Zawsze robię to tak, że każę mu przyjść i naciskać przyciski:) a on dalej udaje, że nie rozumie A jak trzeba coś w rękach to już mnie kocha i w ogóle i ja muszę to zrobić (na studiach wszystko prał w rękach sam i jakoś mu nie przeszkadzało) Czy ja mam jakieś nadzwyczajne wymagania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zasady ustala sie na poczatku, a nie wyskakuje sie z fochem po 4 latach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
na początku było inaczej problem zaczął się jak oboje zmieniliśmy pracę wcześniej obowiązki były w miarę podzielone, razem gotowaliśmy, i każdy robił to co bardziej lubił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie maaaaa
ja mam dokladnie to samo... az cxzasem plakac mi sie chce... tylko ja teraz jeste w ciazy juz 34 tydz i na zwolnieniu ( wiec nie pracuje) , bardzo zle sie czuje i jest mi ciezko. On pracuje na nocki od pon do pt od 21 do 10 rano.... ja wstaje dac corke do szkoly i wiadomo nerwy stres... niewyspana.. potem zakupy sama , sprzatanie, mycie garow itp a jak on wraca po 10 to spac i wstaje ok 18... zje , obejrzy sport... nawet nie gadamy, dzis tylko burcze do niego i tylko plakac mi sie chce...juz wolalabym byc sama z dwojka bo on i tak na nic sie nie przydaje ... ah duzo by opowiadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie gotuj, w czym problem? nie sprzątaj, nie zmywaj garów... no pytam sie kurrwa, w czym problem? ! :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
To fajny facet, twardo stąpający po ziemi, ale moim zdaniem zaczął przeginać Myśli, że robi tak wiele i powtarza "to zamieńmy się rolami" - wykonujemy ten sam zawód, ale jednak nasze dziedziny i zakres obowiązków jest zupełnie inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
nie maaa dlatego zastanawiam się, czy kiedykolwiek zdecyduję się na dziecko i normalne życie z facetem :) Czasami wchodzę na kafeterię i to co czytam o związkach pozwala myśleć, że nie warto Co Twój mąż na to kiedy prosisz żeby pomógł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Relana
nawet nie chodzi o to, że nic nie robi w domu ale w zasadzie nic nie robi dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×