Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość martussia88

słodycze u dziecka.. pomocy

Polecane posty

Gość martussia88

cześć mam problem mianowicie jestem młodą mamą (21lat) mój synek ma teraz 15 miesięcy. Sytuacja wygląda następująco w mojej rodzinie było tak że mama pozwalała mi czasami na coś słodkiego ale zawsze mówiła że to jest niezdrowe i mogę tylko troszeczkę i mówiła mi żebym lepiej zjadła jabłko lub coś innego i tak nie objadałam się słodyczami i nie mam problemów zdrowotnych natomiast u mojego chłopaka jest na odwrót nigdy nie miał zabraniane i do tej pory je je tonami nie dość że codziennie to jeszcze w dużych ilościach ma duże problemy zdrowotne w wieku 22 lat żylaki problemy ze stawami kamienie na woreczku żółciowym itd najlepsze to że był bardzo otyły i jego rodzice mówią mi że to od antybiotyków bo jak miał 4 lata to chorował ja to rozumiem ale został wyleczony a dokąd nie zamieszkaliśmy razem to dalej miał wagę sporą bo ponad 100 kg przy wzroście 178 wiec to już raczej nie od leków (od 3 lat mieszkamy razem i już trochę schudł bo waży 89 kg) i tu moje pytanie co mam zrobić żeby nie dawali mojemu dziecku słodyczy pod moją nieobecność zawsze gdy tam jesteśmy z moim menem to to wszyscy siądą na mnie że przecież nic mu nie będzie i dają na chama aż mi się nie chce jeździć tam . A do tego za jakieś 2 miesiące będziemy przeprowadzać się do babci mojego chłopaka a ta to dopiero jest okropna pod tym względem już parę razy miałam z nią o to kłótnie i dalej to samo wpycha małemu słodycze chociaż stanowczo mowie nie a jak nie widzę to dopiero nawet margarynę zwykłą daje mu do jedzenia. dodam ze przeprowadzamy się do niej bo teraz wynajmujemy a ona ma domek i mieszka sama i prosiła nas o to bo nie może już nic zrobić bo miała stan przedzawałowy. Pomóżcie bo nie wiem już co zrobić... aha moi rodzice już nie żyją i nie mogę się ich poradzić dlatego tu piszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowa jestem
pod żadnym pozorem sie tam nie wprowadzaj!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
też tak myślę ale nie mam wyboru bo mój już podjął decyzje bo to jego ukochana babcia. A do tego chora jak by on przedstawił jej sprawę jasno to by nie było problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
oczywiście jak by go posłuchała:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowa jestem
powinien sie zastanowić(ten twój mąż) nad tym , która z was ważniejsza ukaochana babcia czy ukochana żona i ukochane dziecko:D On nie widzi problemu???? nie wie ,że pojawią sie konflikty???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
jak urodziłam małego to pierwsze dwa miesiące tam mieszkaliśmy i były konflikty straszne to znalazłam mieszkanie i się wyprowadziliśmy. a teraz chce wrócić mowi ze zaoszczędzimy kase bo nietrzeba bedzie obcemu płacić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
mowił ze z nią pogada a tu nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowa jestem
nie wyprowadzaj się , jak mu tak żal babci niech do niej idzie:D sorry , ale takie jest życie, musi wybrać-albo ty , albo babcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
dzięki chyba masz racje po 2 chyba zdrowie dziecka powinno być najważniejsze dla niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyprowadż koleżankę
Musicie dojśc do jakiegoś kompromisu, przede wszystkim rozmowa...Może słodycze jeden dzień w tygodniu, a w pozostałe tylko owoce. Babcia też człowiek, powinna zrozumieć.Jej też zalezy na mieszkaniu z Wami i na zdrowiu dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomarańczowa jestem
doświadczenie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martussia88
naprawdę mi pomogłaś dzięki bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×