Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Łodzianka :)

Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Polecane posty

Gość &%&%&%
Macie mezow, chlopakow ? Jak radza sobie Wasi bliscy z Wasza choroba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dobrze mowisz kant! Mamy w życiu trudniej ale przynajmniej jesteśmy wyjątkowe!!!! :) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie da sie normalnie zyc
Można z tym żyć bez leczenia ale nie radzę. Choruję od dziecka, z czasem było tylko gorzej. Pierwsza wizyta u psych dopiero w wieku 19 lat. Następna w wieku 21 lat i tu długa przerwa Mając 24 znowu podjęłam leczenie Mając 26 pierwsza terapia, 6 ms w szpitalu psych. Przez wszytkie te lata bałam siębrać leki, może stąd jest u mnie ciągle źle. W sensie takim że przeważa u mnie depresja stany euforii nie sa juz tak silne, jakby nad nimi panuje sama sobie to wypracowałam bralam rozne leki, depakine chrono rowniez mam popieprzone zycie, ale przyzwyczailam sie juz, moj facet sie smieje ze przyanjmniej jest ciekawie a zycie ze mna to jak przygoda ;) tiaa mysle o ponownej terapii gora dol gora dol masakra nie musze pisac jak wyglada takie zycie... ci co choruja to wiedza pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie da sie normalnie zyc
stan euforii... ja naklamalam znajomym, przepraszajac, ze bylam nacpana, bo to co odpier. to przeszlo wszelkie granice od tamtego razu panicznie boje sie tego stanu i kontroluje sie jak tylko moge w kryzysie zawsze biore leki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej :) hmm w takich momentach jak ten wcale nie sadze ze jestem chora, bo moze faktycznie nie jestem :D nie da sie normalnie zyc: dobrze ze choc faceta masz i to wytrzymuje ale mam z lekka energyy ;) hehe milego dzionka :D p.s z lekka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooo a rodzina jak to wytrzy
muje jestem z nim 20 lat początkowo myślalam, taki trochę postrzelony, niepoukładany lekkoduch, zarozumialy i egocentryk ale było całkiem ok z czasem zmieniło sie w koszmar bez przerwy łaził po mieszkaniu, wchodzil, wychodził, wszystkich budził, bo nocami kusił jak licho, zero zrozumienia dla potrzeb innych, opowiadanie nieprawdy dotyczącej jego osoby, wieczne wychwalnie się,powoli dołączała agresja i piekło....... pod eskortą policji trafil do szpitala teraz zastanawiam sie dlaczego wczesniej tego nie zrobilam, tyle lat męczarni, nerwów nie spodziewałam sie, że to choroba niestety u niego są też zmiany w mózgu - uogólniona miażdzyca, jamy poudarowe, ogniska niedokrwienne- baaardzo widoczne w postaci otępienia bierze tegretol i jest wyciszony do tego tanakan, nootrpil, leki na nadciśnienie...... lekarze są raczej sceptyczni, ja czekam na cud....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam nie bardzo wiem ktory dzis jest i nie wiem czy jeszcze tu zagladacie jestem w tym stanie nadaktywnosci kurczaki no bo to nie jest zabawne jak wiecie kiedy sami sobie zagrazamy i po trosze spoleczenstwu dobra ide skakac, a glupot co narobiaml to sie nie miesci w najbardziej pojemnej glowie :/ pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. :) 🌼 Szkoda że trochę tu ucichło,bo i mnie dotyczy TEN problem i chciałam "pogadać" z kimś, kogo i on dotyczy. Odezwijcie się :) Pozdrawiam serdecznie. 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perelka27
Witam moj chlopak cierpi na tą chorobę, udalo sie jakos doprowadzic go do szpitalaw manii popełnil mnostwo wykroczen,chcial zabic mnie syna, matke,mial swiadomosc, ze jest z nim cos nie tak,ale mowil,ze jest mu z tym dobrze,wymalowal mi ściany w demonach wypisujac ze demon jest w nim i wszyscy zginiemy, potem mowil, jak bardzo nas kocha i chcial wycieczke do disneylandu za 16000 zł wykupic.kupic mi nowy samochod z salonu, mnostwo innych rzeczy,teraz jest w zakladzie zamknietym nie mam z nim kontaktu ani nie wiem co sie z nim dzieje,prosze was ludzi ktorzy to przeżyliście, abyście chociaz polowicznie opisali mi co taki czlowiek myśli, czuje i robi po wyjsciu ze szpitala, czy bedzie swiadom swoich czynow podczas manii,czy nadal bedzie chcial mnie zabic,czy bedzie wyciszony ale to wroci? ta jego mania przyszla tak nagle,zwłaszcza,ze nikt w ogole nie spodziewal sie,ze taka choroba istnieje.mial depresje i to dosc dlugo,ale nie dal sobie pomoc nie chcial isc do lekarza,kiedy przyszla mania on byl wniebowzięty ze nie ejst juz cichy spokojny to go kręcilo... ja sie go boje,jak mam z nim dalej życ?oka nie zmróże bo bede miala wrazenie,ze jak wstanie w nocy do wc to ze idzie po nóż,bedzie mi mowil,ze jest wszytsko dobrze a bedzie obmyślał plan zabicia kogoś...wiem,ze to dziewnie zabrzmi,ale to byl naprawde spokojny mily inteligentny wykształcony chlopak, mielismy plany i marzenia, kochalismy sie a choroba mi go zabrala,chce mu jakos pomoc ale boje sie ze on nie odpowiada za swoje czyny...czy on z tego szpitala wyjdzie normalny i świadomy?jakie sa szanse ze choroba nie wroci i że on bedzie normalnie zyl?blagam jesli ktos mial podobne oznaki niech opisze jak teraz żyje, dzieki. moje gg 3514957

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perelka27
prosze aby odezwal sie do mnie ktos kto cierpi na te chorobe,chciala bym wypytac sie pare informacji niezbednych dla mnie.moze ktos byl w zakladzie-szpitalu,i moze mi udzielic info jak jest po wyjsciu i nie tylko.prosze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mufinka9
Witam! Ponieważ temat CHAD urwał się w lipcu nie jestem pewna czy perelka27 jest jeszcze zainteresowana wymiana zdań na ten temat. Nie mam założonego gg ale gdybyś chciała porozmawiać nie widzę przeszkód. Może nie mam odpowiedzi na Twoje pytania ale widzę pewną zbieżność w zachowaniu u Twojego chłopaka (męża?) i u mojego męża. Podobne problemy, podobne obawy i towarzyszący wszystkiemu ból i rozpacz. Odezwij się proszę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzamatasi
Moja mama cierpi na tę chorobę od 12lat. Pierwszy raz mało co nie zabiła sąsiadki, pobiła znajomego ojca,zapożyczyła się u ludzi i wzięła bardzo wysoki kredyt. Leczyła sie u 5 psychiatrów ,była kilka razy w szpitalu za nim trafiła do psychiatry we Wrocławiu. Od tamtego czasu był spokój -co prawda przy zmianie pory roku badz jakieś ważnej sytuacji tupu:ślub ,pogrzeb troszku robiła sie nadpobudliwa ,ale po 2 dniach przechodziło . Aż do miesiąca ... znowu zaczęła miewać stany nadpobudliwości -śmiać sie z byle czego , a za moment wpadała w szał -robiła się agresywna ,po czym wieczorem płakała miewała stany samobójcze... Dzisiaj była u lekarza i co stwierdziła stało się przez to ,iż zapominała brać leki na wieczór .A nie wzięcie raz tabletek oznacza cofnięcie się do samego początku choroby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co wy pleciecie
Przepraszam, ale ja choruję na chorobę afektywną dwubiegunową od czterech lat. Pierwsze słyszę, że podczas manii chory chce kogoś zabić. To mi raczej przypomina schizofrenię. Moja matka na nią choruję, więc wiem, jakie są objawy. Jeśli chodzi o manię to u mnie objawia się ona w krytycznym stadium halucynacjami słuchowymi, to znaczy, że wydaję mi się, że ktoś mnie obgaduje, naśmiewa się ze mnie i mówi o mnie złe rzeczy. Reaguję agresją, ale jeszcze nie do tego stopnia, żeby kogoś chcieć zabić. Kontakty z innymi ludźmi ograniczam wtedy do minimum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość abasrafk
ta choroba niszczy wszystko, źle leczona - prowadzi do prób samobójczych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miki8
A co sądzicie jak chory obwiesza się przebiera i ośmiesza się wobec ludzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piotr p
ja mam to samo depresje miałem aż 3 lata to piekło biore carbamzepine na stabilizacje nastroju fakt na zewnetrz mniej widać a w środku piekło teraz po lekach czuje sie o 180 stopni lepiej a 3 lata non stop sie męczylem czasem mam śmiechawke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaskaWlochy
Ja przez 22 lata nie moglam sama pojac jaki mam "charakter"...Bo to co jest choroba ,uwazalam,za charakter....owszem w wieku 21 lat okropna depresja,napady lekowe,na przemian z nadpobudliwoscia i agresywnoscia,pobyt w Osrodku Leczenia Nerwic (bezlekowym) i bledna diagnoza! Jedna z praktykantek psychiatrii cos bakala.ze jestem cyklotymiczka,ale nikt jej nie sluchal.Wyszlam na "falszywa prosta"...zaczelam pracowac,(mialam juz dwuletnia corke i meza),pozniej poszlam na studia....no i kolejny kryzys....zacisnelam zeby tylko Xanax na lek i do przodu.....I w tak durny sposob ignorujac mysli samobojcze,wydawanie pieniedzy jak szalona,chec na orgie itd.(nigdy sie nie odwazylam) udawalam ze to sa tylko dziwne strony mojego charakteru.Dopiero we Wloszech,w drugim malzenstwie w okropnie trudnym momencie (maz ma problemy z narkotykami) sama z 2 malych synow odwazylam sie wrocic do psychiatry,ktory kurowal moja "depresje poporodowa" (w/g mnie).Zaczelam wlasciwa kuracje 4 lata temu...leki regularnie :Fluvoxamina , Lamotrygina i Xanax.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaskaWlochy
No i nareszcie czuje sie lepiej...nie zmieniam humorow co pare godzin,depresja nie wrocila (zawsze w odstepie 4 lat)....Najfajniejsze jest to ze poznalam moja diagnoze 5 miesiecy temu...(do psychiatry chodzilam zawsze bez rodziny i NIGDY nie zapytalam co mam)...skladalam dokumenty na niezdolnosc do pracy...wzielam zaswiadczenie od mojego psychiatry...przeczytalam je w domu....i zatkalo mnie...poplakalam sie....i zrozumialam wiele rzeczy o mnie samej informujac sie na temat ChaD.Jak sobie pomysle zemoja matka przez lata mi powtarzala :Nieee,no wez sie w garsc,to TYLKO nerwica.Naprawde najgorsze jest to ,ze sie pracuje,studiuje wszyscy Cie biora za wesolego szalenca i gadule...a Ty w srodku masz niebo i pieklo razem...Ja jak cos mnie stresuje to MUSZE GADAC,powtarzam sie....sama mnie to denerwuje ,ale to silniejsze ode mnie.Teraz pilnuje i przestrzegam godzin i dawek lekow.A czery lata temu jak mi dawke podnoszono to sie obrazalam i plakalam.Leczenie i SWIADOMOSC bycia chorym to podstawa.Ale dopiero jak widzisz zmiany (na dobre) podczas kuracji,to zaczynasz byc swiadomym,ze bylo cos nie tak.Sciskam serdecznie.Kaska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KaskaWlochy
Jak ktos chce pogadac...to jestem na skypie kasia,pluciennik.bonomelli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pbg
Hej mam na imię Paweł choruje na chad leczę się już półtora roku myślałem że to wystarczy ale moja pani doktor powiedział że to jeszcze mało. Mam pytanie ile to jeszcze może potrwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coreczka tatusiaaa
Mój ojciec choruje na chad :( Na szczęście teraz już się trochę uspokoił, bo bierze leki, ale najgorzej jak wpadnie w doła i nawet tabletek nie chce łykać. Fazy manii ma łagodne dość. Ja na początku za nim łaziłam i sprawdzałam, czy bierze leki. Teraz mam od tego aplikację (taką: http://www.moje-leczenie.pl/ ) i mogę sprawdzać, jak bierze leki. Bo jak brał nieregularnie, to było jeszcze gorzej jak nic ze sobą nie robił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dlaczego sie nie wyleczy??nie bierze Naltroxonu-Adepend w małych dawkach1-4mg na dobe????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hadowiec
Hej ja mam 31 lat od półtora roku jestem świadomy że jestem chory na Depresję afektywna teraz już rozumiem co się działo w całym moim życiu. Biorę trzy razy dziennie leki mój lekarz psychiatra powiedział mi że za rok będę już zaleczony i będę wtedy brał już bardzo małe dawki leków i to mnie trzyma przy życiu. Pilnuje żeby brać regularnie leki i nie omijać żadnego. Leki które biorę strasznie mnie zamulaja no ale co poradzić na początku brałem strasznie dużo leków efekty uboczne były straszne a przy tym musiałem się pogodzić z tym że jestem chory no i jeszcze rozwód masakra o mało się wtedy nie zabiłem . Byłem rok czasu na zwolnieniu lekarskim teraz już mam stała pracę i jest coraz lepiej i powoli zaczynam cieszyć się życiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wewsoły
ja choruję od 4 lat; stany depresyjne znoszę w miarę dobrze, większym problemem są stany manii; w tym tygodniu miałem taką fazę, czułem się fantastycznie, wydawało mi się, że mam niesamowitą ilość energii i cały dzień się śmiałem, bo było mi tak dobrze; na szczęście wiedziałem , że to wynik choroby i zadzwoniłem do swojego lekarza; kazał mi brać na noc podwójną dawkę leków i na razie wszystko jest dobrze; normalnie biorę depakinę 500 mg rano i 500mg na noc i kwetaplex 200 mg na noc, a ostatnio na noc depakinę 1000 i kwetaplex 400

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×