Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

lalaP

ja chyba nie chce tego slubu!!

Polecane posty

nie jestem głupia pipa, przyjełam bo kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba jednak mu nie moge tego powiedziec dzisiaj tyle gadalismy o weselu, juz jest tyle planów, wogole mi wstyd przed sama soba ze mam takie watpliwosci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PoprostuOna
Ja pół roku przed ślubem dostałam takich watpliwości jak Ty z tym że ja w związku bylam ponad 5 lat facet był odpowiedzialny i napewno zapewniłby mi bezpieczeństwo i życie o jakim napewno nie jedna dziewczyna marzy. Długo zastanawiałam sie czy nie przełożyć ślubu zwłaszcza że bardzo przez tą całą organizację się kłóciliśmy. dokladnie 3 miesiące przed ślubem może to głupie ale wątpliwości były aż tak duże (i pytanie które zawsze było w mojej głowie- czy chce aby właśnie tak wyglądało moje życie>??) Gdy po następnej kłótni zapytał mnie czy go kocham i chce z nim być wystarczyło odpowiedzieć TAK- uwierzcie lub nie całe moje ciało i dusza chciało powiedzieć tak ale coś sprawiło że nie wypowiedziałam ani słowa odszedł a ja juz wtedy byłam pewna ze nie chce ślubu i nie chce z nim być. Dziś mimo że jestem sama od 1,5 roku uważam to za dobrą decyzję. Bo to poprostu trzeba czuć. Ty może tak jak ja denerwujesz sie organizacją i tak na Ciebie to wpływa albo ta mniej fajna strona- nie czujesz sie przy Nim do końca bezpieczna jeżeli Cie kocha zrozumie i przełożycie ślub. Trzymam za Ciebie kciuki pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boje sie ze nie zrozumie poza tym jest zbyt dumny.... jeszcze teraz tak bardzo mnie zawiódł...znowu górę wzieli koledzy impreza (jeśli szlajanie sie całą noc po wsi mozna nazwać imprezą) do upadłego, powrót o 8 rano do domu...a miał wyjść tylko na chwilę....brak mi słów.... zaczynam myslec ze zle ulokowalam uczucia, a z drugiej strony tak bardzo boje sie go stracic.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PoprostuOna
lalaP musisz sobie odpowiedzieć na jedno wazne pytanie czy chcesz żeby tak wygladała reszta Twojego życia?? Może i sie zmieni ale wiesz ile to potrwa?? Nie bede cie do niczego namawiać to Ty sama musisz podjąć decyzje o swoim ślubie - jeżeli myślisz sobie, a wezme ślub najwyżej przecież są rozwody (to powiem Ci tylko że coś nie tak) Wychodząc za mąż przynajmniej ja musze wierzyć że to sie uda że to moja miłość do końca życia i że to z tym facetem chce sie zestarzeć :) Szkoda że nie możesz porozmawiać z Nim o swoich wątpliwościach może On też je ma i wystarczyłaby rozmowa w której byście sbie wszystko wyjaśnili i może obawy by znikły. Moja taka rada- porozmawiaj z Nim przecież sie kochacie i powinniście rozmawiać o wszystkim. Trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boshe
Właśnie to jest taki żal, jak ludzie hajtają się po tak krótkim czasie bycia ze sobą. Mój znajomy zaniedługo się hajta po roku chodzenia z pewną dziewczyną, masakra, ciekawe co z tego wyjdzie. Przeciez przez taki czas nie idzie sie całkowicie poznac ludzie!!! Co to jest półtora roku? Całe gie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PoprostuOna
lalaP co tam u Ciebie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×