Gość buniaaaaaa Napisano Maj 30, 2010 bardzo ale to bardzo mi przykro z powodu strat jakie wywołała powódź. żal mi bardzo ludzi- tego co musza przejść i żyć dalej. jednak dziwię się pewnym sytuacjom. W telewizji od dawną trąbią o potencjalnym zagrożeniu a tymczasem co robią niektórzy? nic. Patrzę a tu stoi auto zalane po dach. Czy nie można było choć 1 dzień wcześniej przestawić ten wóz na tereny położone wyżej? mieszkam w Poznaniu , tu powódź niewielka ale i tak starty są bo ludzie nie myślą. Zamiast wystawać na mostach i obserwować podnoszący sie poziom wody trzeba się zabrać za zabezpieczanie. Podziwiam ludzi którzy potrafili zadbac o swe zwierzęta. Ktoś w porę wyprowadził stado krów do lasu, zabrał siano. Pomyślał. Ktoś inny zapędził kucyki na strych czy przeniósł kury na poddasze. Czy tak trudno być przezornym? Przeciez woda nie spada nam na głowę jak manna z nieba. Błyskawicznie i zupełnie niespodziewanie. Nie wyobrażam sobie aby mi zalało auto bo bym je już dawno wywiozła nawet do innego miasta gdyby była potrzeba. A najważniejsze- jak można zostawić wiązane przy budzie czy pozamykane w oborach zwierzęta????????????????????????????? to się w głowie nie mieści. Nie żal mi takich ludzi - to nie ludzie dla mnie a potwory. Ale nie ma to jak nadal wystawać w oknach czy na mostach i sobie podziwiać i zastanawiać się- zaleje czy nie zaleje........ Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach