Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna 25 latkaaaaa

Do psychologa czy psychiatry

Polecane posty

Gość taka jedna 25 latkaaaaa

Potrzebuje pomocy, tylko nie wiem gdzie sie udac. Chyba mam depresje lub nerwice. Non stop przygnebiona, brak sensu zycia, nie wstaje z lozka, caly czas placze. Do tego doswiadczam leki w nocy, ktore sa najgorszym stanem jaki doswiadczylam. Gdzie mam isc, kto mi pomoze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Cream - mozesz rozwinac swoja mysl, bo nie bardzo rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
psycholog raczej... depresja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Cream - nie nie jestem grubaska, za to ty jestes totalnym idiota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
jezeli chcesz skorzystac z nfz to do psychologa musisz miec skierowanie a do psychiatry nie. wiec idziesz do psychiatry a on ewentualnie da Ci skierowanie do psychologa. przy depresji lub nerwicy czesto konieczne jest leczenie farmakologiczne a leki moze przepisac tylko psychiatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też to mam idź do
psychiatry przepisze leki i skieruje na psychoterapię, ja włąśnie czekam na psychoterapię w szpitalu, tyle że ja do tego mam jeszcze zaburzenia odżywiania, cierpię na to od wielu lat i załamałam sie totalnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oq wtrace sie
Ksiezna dobrze radzi z jedna uwaga. Jesli czujesz sie na silach to zacznij od psychologa nawet na wlasna reke. Bedziesz sie swobodniej czula.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
zazwyczaj na psychoterapie trzeba czekac, terminy sa dosc dlugie a w tym czasie jakos trzeba zyc i normalnie funkcjonowac wiec pozostaje leczenie farmakologiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a propo
do psychologa tez nie trzeba skierowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
oq wtrace sie: jasne, ze mozna na wlasna reke :) czesto terapia u psychologa z nfz pozostawia wiele do zyczenia :) zalezy jak sie trafi. ale nie o to chodzi, po pierwszej sesji z terapeuta nie wyjdziemy od razu cudownie uzdrowieni, trzeba czasu aby zauwazyc polepszenie a tak jak pisalam w poprzednim poscie - trzeba jakos z tym czasie zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Dziekuje za porady. Czuje ze potrzebuje czegos od razu by utrzymalo mnie przy zyciu ( wiem ze brzmi to brutalnie) Czuje sie zlalamana i zrezygnowana, jutro znow nie wstane z lozka. Dlugo sie czeka na taka psychoterapie? Naprawde az pare miesiecy, czy mozne jak ktos jest w ciezkim stanie to mozna cos przyspieszyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Niestety nie mam $$$ by isc na wlasna reke :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oq wtrace sie
Leczenie farmakologiczne ma wiele wad wiec jesli da sie go uniknac to uwazam , ze warto sprobowac. Jak dlugo trzeba czekac na psychoterapie to pewnie zalezy od regionu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
2 razy korzystalam z psychoterapii u psychologa refundowanej przez nfz i za kazdym razem wymagane bylo dostarczenie skierowania. kilka razy tez korzystalam z platnej terapii - wtedy skierowanie nie bylo konieczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
A jakie wady ma te farmakologiczne leczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leki przytępiają zmysły, do tego ciężko je potem odstawić - ale mi pomogły, więc nie odradzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
rowniez nie jestem zwolenniczka farmakologii. 8 lat temu dostalam nietrafione psychotropy, ktore strasznie pogorszyly moj stan. po tym unikalam lekow jak moglam, niestety rok temu konieczne bylo leczenie i zdziwiona bylam efektem. nie czulam otumanienia, moglam bez problemu prowadzic auto, zadnych skutkow ubocznych typu: sennosc itp. a poprawa samopoczucia przeogromna i natychamiastowa. po odstawieniu nic sie nie dzialo a wyleczylam sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Nieznana a ile czasu bralas leki? i czy to rowniez na derpesje? Ja jestem w takiej sytuacji ze musze cos zrobic lub wziasc bo inaczej zatone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kiedyś, jak miałam problemy, chodziłam po psycholożkach.jak powiedziałam, że miewam myśli samobójcze, to zostałam odesłana do psychiatry, który tylko mi leki przepisywał ( i tak ich nie brałam, tylko 1 tabletka) i stwierdził u mnie nerwicę społeczną ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna 25 latkaaaaa
Ksiezna - a jaki to byl lek, i na co? (nerwica, depresja) Czy robisz cos zeby nie wrocic do tamtego stanu, czy ogolnie leki pomogly na tyle ze ten stan juz nie powrocil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brałam dwa razy po kilka miesięcy, chorowałam na anoreksję i wyszłam z tego - między innymi dzięki lekom, ale również bardzo silnemu wsparciu bliskich osób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość og wtrace sie
Nie wszyscy reaguja pozytywnie na leki, leki uzalezniaja, otumaniaja /jak bisze Black/ do tego czesto uzalezniaja. Uwaza sie tez , ze terapia lekami ogranicza mozliwosc samouczenia sie w czasie psychoterapi i tworzenia wlasnych odruchow psychologicznych zwalczania problemu. To dlugi temat. Jesli jednak czujesz sie na tyle zle , ze "musisz" cos wziac, to zglos sie tam gdzie masz najblizej i gdzie najszybciej jakakolwiek pomoc otrzymasz. A potem najwyzej zmienisz. Czesc Black

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiezna pomarytanska
rownolegle chodzilam na psychoterapie, ktorej nie dokonczylam jeszcze. lek, ktory bralam nazywal sie rexetin a mialam nerwice lekowa. w moim zyciu wielokrotnie bralam roznego rodzaju leki przeciewlekowe, antydepresyjne, nasenne (wszystko przepisane, nic na wlasna reke) i czesto mialam rzoengo rodzaju skutki uboczne - lekkie oszolomienie, zespol odstawienny. przy tym leku nic takiego nie bylo. jednak trzeba pamietac, ze na kazdego dziala wszystko roznie. pisze to tylko dlatego zeby nie bac sie wizyty u psychiatry oraz brania przepisania przez niego lekow jezeli to bedzie konieczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć wtrącę się :) u mnie negatywnym skutkiem zażywania leków była ciągła senność, otępienie, zobojętnienie - ale tutaj właśnie o to chodziło, żebym za dużo nie myślała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powinnas zaczac od psychiatry
bo psycholog nie moze zapisac Ci niektorych lekow a tu potrzebne sa antysdepresanty, psycholog nie jest lekarzem, studiuje na uniwersytecie a ma tytul magistra psychologi a nie lekarza medycyny jak psychiatra. nie boj sie wizyty u psychiatry, nikt Ciebie tam nie ocenia nikt nie wymaga wyburzeń ponad Twoje siły, po porstu doataniesz leki, najwyrazniej jest w Twoim ukladzie nerowwym jakis brak równowagi chemicznej i da sie to łatwo naparwc powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oq wtrace sie
"jest w Twoim ukladzie nerowwym jakis brak równowagi chemicznej " No i to wlasnie jest jedna z wad leczenia farmakologicznego . Przeswiadczenie o tym , ze problem spowodowany jest zaburzeniem natury chemicznej.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×