Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mane

Wielki życiowy problem...

Polecane posty

i nie jedz kurczak jest chudy przeżuć sie na boczek i jedz słodycze ,czipsy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w takim razie rozumiem. kto wie, moze nawet cie znam bo pracuje w szpitalu chorob serca na slasku;) w kazdym badz razie zycze ci wszystkiego dobrego.chcialabym ci napisac zebys sie tym nie przejmowal,ale wiem ze to ci nic nie pomoze. wiec moze trzeba sie z tym pogodzic po prostu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autora//////
twój problem to nie chudośc problemem jest, ze jesteś pusty jak bęben i tego nie zmieni nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@petrol Tak, jestem chudy. I nie. Nie jestem z tego powodu zadowolony. A co do tłustego boczku, to nie chcę najpierw umrzeć na zawał, a dopiero potem przytyć. Ja ćwiczyłem, a gdybyś nie wiedział/wiedziała to właśnie w białym mięsie (czyt. drobiu) jest najwięcej białka. A białko natomiast jest głównym budulcem mięśni. Bardzo dziękuję za Twoje "pomocne" rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@motylemjestemlaaa Nie wykluczone, że mnie znasz. Ja jestem ze Śląska, ale są dwa (Górny i Dolny). Nie będę mówił, z jakiego jestem. @do autora////// Nie wiem, kto tutaj jest "pusty jak bęben". Czy osoba, która pierwszy raz w życiu powiedziała komuś o problemie, który dręczy ją przez ponad 10 lat i nigdy wcześniej nikomu o nim nie powiedziała, czy osoba, która nie znając drugiego człowieka orzeka, że jest głupia (do autora//////)? Skoro uważasz, że to ja jestem "pusty jak bęben", to cieszę się, że mogłem poznać osobę, która pozjadała wszystkie rozumy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak się nie znacie na dietetyce to po co się wypowiadacie? Przyjęliście chore stereotypy, że tyje się od tłuszczy, a tak się nie dzieje. Tyje się właśnie od białka i zdrowej diety! Ja od kilku miesięcy jem białko przede wszystkim kurczaka i banany i jakoś tyję systematycznie... Ale wiecie co nie obrosłam w tłuszczyk! Słabe te wasze rady... Takiej osobie potrzebna jest dieta i suplementacja witaminami, żeby organizm się odbudował. Głupie rady zachowajcie dla siebie. Taka niedowaga to poważny problem, a nie temat do głupich porad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neuurotyczka
widzisz, rozumiem cię doskonale, też jestem w tym wieku i mam podobny problem, tyle że w wersji 'damskiej', ogólnie nie jestem żadnym paszczurem - wyglądam w miarę ok, ale nie uwierzę nigdy, przenigdy w to, ze kiedyś jakiś facet zaakceptuje to, że jestem totalną deską, i nie mówię tu o małym biuście - ale o kompletnej płaskości, klacie jak u faceta :( , w dodatku też mam problemy z sercem, z powodu nerwicy której nabawiłam sie przez popiepszonego ojca, przez którego kiedyś w domu miałam piekło, i im bardziej jakiś facet próbuje nawiązać ze mną jakiś bliższy kontakt tym bardziej się oddalam, i nie tylko facet, generalnie przed wszystkimi buduję wokół siebie mur, przez te wszystkie lata kiedy nieraz upadałam na prawdziwe dno nauczyłam się tego, ze tak naprawdę tylko sami siebie możemy 'wyzwolić', a takie przywiązywanie się i uzależnianie siły swojego 'ja' od innych to ryzyko i naiwność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgadzam się ze szczuplutka25.. może autor powinien zgłosić się do specjalisty aby ten wybrał dla Niego odpowiednią dietę :) bo takie eksperymentowanie na własną rękę może przynieść różne efekty :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjjk
a moze masz tasiemca? Wtedy się je je i je i albo nic nie tyje, albo wręcz chudnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@neuurotyczka Jeżeli to, co napisałaś to prawda, to rzeczywiście możesz być jedyną osobą, która mnie rozumie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@szczuplutka25 A jaki masz login na stroni, którą mi poleciłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do maneeee
no skoro odczuwasz to jako problem to znacz ze problem masz. Aha- pojdz do lekarza zeby sprawdzic czy nie jestes chory (moze sie okazac ze masz taka przemiane materii i no ze taka Twoja uroda) . Ale czasem cos z tarczyca jak jest to wlasnie nie da sie przytyc, Zbadaj to. Lekarz to nie takie reczy widzi codziennie wiec nie lam sie- nie zdziwi sie (no chyba zebys na debila trafil - ale raczej marne szanse) A tak w ogole to mam nadzieje ze jestes zdrowy i "tylko " tak masz. Probleem zas jest to ze sie sobie taki nie podobasz i myslisz ze wszyscy tak mysla i nie maja nic innego jak myslec ze jestes chudy. Badz pewny ze nie jeden Ci zazdrosci. Ja Ci zs powiem ze jak bylam mloda laska to tacy jak Ty krecili mnie niemilosiernie. O rany jak mi sie tacy faceci podobali !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@do maneeee Z tarczycą nie mam problemów, bo już kilkakrotnie robiłem badania. A o moją wagę nieraz pytałem lekarzy i wszyscy zgodnie stwierdzali, że mam po prostu taką naturę. I abym przytył musiałbym naprawdę bardzo dużo jeść i jadłem. Ale niewiele to dało, bo przytyłem najwięcej 2,5 kg i więcej przytyć po prostu nie mogłem. A jak znowu zacząłem jeść normalnie, bez przesady, to moja waga spadła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do maneeeeee
no to spoko- przynajmniej masz jedno z glowy (zdrowie);-) Nie marte sie i uwierz ze mozesz sie na maksa podobac! Poza tym masz 19 lat i 195 cm- no organizm masz taki a nie inny- wyciagnales sie jak to sie mowi wiec organizm nie nadaza i "w pionie i w poziomie" Hormony szaleja. Potem to sie i tak unormuje. Duzo spalasz, przemiane masz dobra (ciesz sie). Prawde Ci powiem- Twoj problem zniknie , nie zamartwiaj sie tak. Najwazniejsze- naprawde uwierz ze mozesz sie podobac !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
Tzn. nie jest tak, że nie mam problemów ze zdrowiem. Mam problemy z sercem. Ale to raczej nie jest spowodowane tym, że jestem wysoki. No i nie potrafię uwierzyć, że mogę się podobać, bo sam sobie się nie podobam. Nie podoba mi się we mnie moja chudość. Naprawdę się nią brzydzę i nie potrafię zrozumieć, jak komuś mogłoby się to podobać, skoro mnie samemu się to nie podoba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do maneeeee
...Naprawdę się nią brzydzę i nie potrafię zrozumieć, jak komuś mogłoby się to podobać, skoro mnie samemu się to nie podoba... I u wlasnie leży Twoj problem- TY nie wierzysz. To uwierz bo moze sie to podobac. Mnie taka "wiotkośc" kreci i fizycznie i psychicznie . To sie tak szlachetnie kojarzy. Czego sie tu brzydzic. Kochaj swoje piekne cialo. Za jakis czas- moze 2- 3 lata , moze szybciej problem minie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
Nieraz próbowałem uwierzyć i za każdym razem byłem niemile rozczarowany. Dlatego nie potrafię uwierzyć i się z tym pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do maneeeee
aha- nie jestem lekarzem ale w tym wieku klopoty z sercem moga byc zwiazane z szybkim wzrostem. dlatego warto kontaktowac sie z lekarzem. Sa ludzie, ktorzy maja "taka urode"- sa szczupli. Ale czasem jak sie szybko rosnie to organizm nie nadaza ze tak powiem za swoim wlasnym tempem- ty rosniesz wiec on duzo spala na budowe koscca, tkanek. nie odklada nic. Ale jak sie juz unormuje to i z waga bedzie ok. Ale jakby cos cie niepokoilo idz do lekarza bo to nie tylko problem"estetyczny"(jak dla Ciebie rzecz jasna, bo ja tego akurat nie widze) ale chodzi o zdrowie. Pamietaj o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój login lena :) Niedowaga to nie jest tylko problem wyglądu, duża niedowaga jest niebezpieczna dla zdrowia - niestety. Trudno jest więc zrozumieć jak ktoś może być chcieć chudy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
mam obecnie 28 lat. W mojej klasie w liceum miałam kolegę, który był Twojego wzrostu i Twojej budowy ciała. Twoje "problemy" z wagą pewnie wiążą się z szybkim wzrostem, z dojrzewaniem. Mówisz o swoich "wysportowanych" kolegach. A ja Ci powiem jak to będzie wyglądało za kilka lat. Ci wysportowani obecnie koledzy roztyją się, nabiorą tłuszczu i większość z nich niewiele będzie miała wspólnego z tym swoim obecnym wyglądem. Mówię to z obserwacji swoich znajomych. A Tobie w końcu waga się unormuje. Więc spokojnie :) A co do dziewczyny to i tą odpowiednią znajdziesz, a może już jest jakaś, tylko jej nie zauważasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@do maneeeee Ale ja wiem, co jest z moim sercem. Rok temu miałem operację, która się nie udała i niestety nadal mam z nim problem. @powiem Ci coś Szczerze w to wątpię, ponieważ oni właśnie dzięki diecie i siłowni teraz tak wyglądają. Ćwiczą regularnie, co 3-4 dni na siłowni od kilku lat. Ale trzeba powiedzieć, że nigdy nie mieli problemów ani z niedowagą, ani nadwagą. Z racji tego, że mają określoną dietę i regularnie odwiedzają siłownię, praktycznie nie ma szans, żeby stracili masę mięśniową, którą mają teraz, albo żeby ta masa zamieniła się w zbędny tłuszcz. Ja także ćwiczyłem, o czym pisałem już wcześniej, ale niestety nic z tego nie wyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najważniejsze jest Twoje zdrowie. Jeżeli odżywiasz się racjonalnie a lekarze nie zdiagozowali u Ciebie żadnych chorób które mogłyby mieć wpływ na obniżenie masy ciała; nie masz powodu do poważnych zmartwień. Jesteś po prostu wysokim, smukłym mężyczzną. UWIERZ MI, tacy mężczyźnie bardzo się niektórym dziewczynom podobają. (Mi na przykład. :)) Wiem, media kreują stereotyp "idealnego" umięśnionego sportsmena i rozumiem że może to zaburzać poczucie własnej wartości; pozbawiać pewności siebie facetów o innej budowie ciała. Ale. Skoro już trzymamy się mediów i atrakcyjności fizycznej - spójrz ilu jest szczupłych, nawet bardzo chudych piosenkarzy, aktorów czy modeli którzy również cieszą się niesamowitym powodzenie u kobiet. Nie wmówisz mi chyba, że wszyscy sławni faceci są napakowani i masywni? ;) Wygląd wyglądem. A przecież nie tylko on ma znaczenie. Najważniejsze jest nieuchwytne dla oczu. I to NIE JEST żadna pusta gadanina. Owszem, ważne żeby ukochana osoba była dla nas atrakcyjna; jednak ta atrakcyjność nie wiąże się wyłącznie z tym jak wyglądamy. To "coś" trudnego do określenia. :P A Ty jesteś napewo świetnym chłopakiem. Tylko trochę niepewnym siebie. (Co nie znaczy że taka "niepewność" nie jest zaletą. Przeciwnie, niektóre dziewczyny mogą uznać ją za "rozbrajającą.") Powalcz z tymi kompleksami, dobrze? Trzymaj się. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najważniejsze jest Twoje zdrowie. Jeżeli odżywiasz się racjonalnie a lekarze nie zdiagozowali u Ciebie żadnych chorób które mogłyby mieć wpływ na obniżenie masy ciała; nie masz powodu do poważnych zmartwień. Jesteś po prostu wysokim, smukłym mężyczzną. UWIERZ MI, tacy mężczyźnie bardzo się niektórym dziewczynom podobają. (Mi na przykład. :)) Wiem, media kreują stereotyp "idealnego" umięśnionego sportsmena i rozumiem że może to zaburzać poczucie własnej wartości; pozbawiać pewności siebie facetów o innej budowie ciała. Ale. Skoro już trzymamy się mediów i atrakcyjności fizycznej - spójrz ilu jest szczupłych, nawet bardzo chudych piosenkarzy, aktorów czy modeli którzy również cieszą się niesamowitym powodzenie u kobiet. Nie wmówisz mi chyba, że wszyscy sławni faceci są napakowani i masywni? ;) Wygląd wyglądem. A przecież nie tylko on ma znaczenie. Najważniejsze jest nieuchwytne dla oczu. I to NIE JEST żadna pusta gadanina. Owszem, ważne żeby ukochana osoba była dla nas atrakcyjna; jednak ta atrakcyjność nie wiąże się wyłącznie z tym jak wyglądamy. To "coś" trudnego do określenia. :P A Ty jesteś napewo świetnym chłopakiem. Tylko trochę niepewnym siebie. (Co nie znaczy że taka "niepewność" nie jest zaletą. Przeciwnie, niektóre dziewczyny mogą uznać ją za "rozbrajającą.") Powalcz z tymi kompleksami, dobrze? Trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdgjdf
coż ja mam odwrót. jestem przy kosci i musialabym sie katowac ciagla dieta i terninagami zeby byc szczupla. Marze o tym zeby byc chyda/szczupla i moc jesc co chce. wiec widzisz ktos marzy o tym co ty masz. a tak na serio. LIczy sie osobowosci pewnosc siebie. Faceci maja łatwiej bo u nich wyglad jest drugorzędny a jesli ma gadane/sosbowosc/pewnosc siebie to jest gitara!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mane
@LiljaWanilia Gdybym spotkał taką dziewczynę, jak Ty, to na pewno nie potrafiłbym uwierzyć, że taka jestes naprawdę. Także wydaje mi się, że chcąc, czy nie chcąc jestem wręcz skazany na niepowodzenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaagnie
Czy zebra wystaja tobie?? Jesli nie to daj sobie spokoj. Jedz to na co masz ochote i i tyle ile chcesz. Nie ma sensu jesc smieciowego zarcia, tylko zdrowie sobie popsujesz. Widocznie masz szybką przemianę materii ( jak ja bym chciala miec taka...). Zajmij sie uprawianiem sportu jaki lubisz. Uwierz, ze Tobie sie tylko zdaje, ze wszyscy sie na Ciebie patrza. Ludzie głownie patrza sie przelotnie. A jesli nawet przez chwile sie gapia, to zapomna o tym. Nie rezygnuj z przyjemnosci pływania. Pływanie tez rwozwija wszystkie miesnie ciała. Uwierz, ze dziewczyny patrza sie głownie na charakter. To raczej faceci sa wzrokowcami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pijak, kłamca, złodziej i drań
19 lat to za młody wiek - nie masz pracy, kasy, wykształcenia, a ni na wlasne mieszkanie nie zarobisz. Jak zaplodnisz dziewczynę po pijaku czy z zapomnienia antykoncepcji to będzie albo patologia, aborcja lub skrobanka . . .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wegetacja
Slonce...glowka do gory. ja jestem babka z ponad 180 wzrostu, mialam tradzik i wiecej w biodrach niz w cyckach. ba! raz mi kuzynka powiedziala(starsza o 15 lat) ze jak nie przytyje to faceci beda mna zainteresowani tylko na jeden raz....i co? i pstro! jakos znalazlam faceta z tym moim 1.83. A wiesz dlaczego jestesmy razem? bo ten facet ma cholernie dobre serce...Zaakceptuj siebie, moze faktycznie wskocz na ta strone o ludziach z niedowaga????nie poczujesz sie sam z problemem? Glowa do gory:))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiadaczkaanka
Jeśli bardzo chcesz przytyć to najlepiej skonsultuj to z lekarzem i dietetykiem i dobrze by było gdybyś omówił swój problem również z psychologiem. Przeczytałam co jesz i gdybym umiała odżywiać się tak zdrowo jak Ty to byłabym dużo szczuplejsza. Przy Twojej diecie ciezko Ci bedzie przytyć/przybrać masy, łącząc to jeszcze z Twoją chorobą. Białko białkiem ale jeśli spalasz wszystko co zjesz to i tak nie przybierzesz na wadze. Wydaje mi sie że lubisz sporty /ruch więc zapotrzebowanie na wszystkie składniki wzrasta. Dlatego nawet te 10 kanapek to przy Twoim wzroscie i zapotrzebowaniu mało:) Mam brata który również jest bardzo chudy (waży tyle co ja a jest ode mnie 20 cm wyższy), wstydzi sie chodzic bez koszulki jak Ty, ale problemów z dziewczynami raczej nie ma, gdyż zawsze głównie przyjaźnił sie z dziewczynami:) Wydaje mi sie osobiscie ze Twoim problemem nie jest waga tylko brak akceptacji siebie i samotność. Każdy potrzebuje miłości i akceptacji. Wiesz ja kiedyś też użalałam sie nad sobą (walcze bezskutecznie z trądzikiem jakies 8 lat już, mam mnóstwo blizn na twarzy), przytyłam w okresie dojrzewania, ciało sie zmieniło, nie radziłam z tym sobie i nie akceptowałam siebie. Zamykałam sie w domu, żeby nikt sie nie patrzył na moją twarz czy tłuszcz, za piękna tez nie jestem i nie byłam. Nie wyobrażałam sobie jakby ktokolwiek mógł mnie pokochac kiedykolwiek. Chłopcy traktowali mnie jak koleżanke. Nigdy nie byłam adorowana. Szukałam bezskutecznie miłości, pomimo tego iż sądziłam, że nikt przystojny i mądry (bo oczywiście innym stawiałam niebanalne wymagania) nie mógłby sie we mnie zakochać. Nie wierzyłam w to i wyśmiałabym każdego tak jak Ty dzisiaj, kto by mi powiedział, że jeszcze sie zakocham z wzajemnością. A dzisiaj nie wiele sie zmieniłam z wyglądu. Mam straszny charakter, ale poznałam kogoś, kogo chciałam tylko "wykorzystać"(bo chłopcy mnie zawsze tylko wykorzystywali, np. żeby odegrać sie na swojej dziewczynie, więc postanowiłam postępować tak samo wykorzystać i olewać), a zakochałam się z wzajemnością. I wiem, że jestem troche za bardzo okrągła, że nie mam idealnej cery, że mam wiele innych wad, ale to wszystko nie ważne bo ktoś akceptuje mnie taką jaką jestem:) I znam bardzo wiele dziewczyn którym podobają sie szczupli i wysocy chłopcy. To że jedna dziewczyna Cie zawiodła to nie znaczy ze kazda inna do konca zycia bedzie postepowala w ten sposób. Poza tym musze Ci zdradzić, że możesz nie mieć rąk, nóg, możesz mieć blizny po oparzeniach na twarzy, ale gdy sie kogoś kocha to wszystko przestaje miec znaczenie, bo kocha sie za charakter. Myśle , że na początek powinieneś sie zacząć przyjaźnić z dziewczynami i pozwolić sie poznać! To jest klucz do sukcesu. Nie każdy od razu musi Cie kochać. Poprostu zagaduj, flirtuj, baw się. Poznasz kogoś ciekawego i zapomnisz ile ważysz i jak bardzo Cie to kiedyś zawstydzało. Życzę powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×