Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Bloody Marry

Podpowiedzcie.

Polecane posty

Nawet nie wiem od czego zacząć... Jesteśmy ze sobą ok 1,5 roku. Na początku nie było żadnego zauroczenia, zakochania, po prostu dobrze nam się ze sobą gadało, zaczęliśmy się widywać dość często. On był po nie udanym 3 letnim związku, ja po 2 letnim. Przez pierwsze miesiąc było ok, później bardzo źle. On nie traktował mnie poważnie, wolał często spotkać się z kolegami jak ze mną itd. Umawiał się, nie pojawiał. Ja wszystko dzielnie znosiłam, ponieważ wydawało mi się że jestem już stara dupa (teraz mam 27 lat) i nikt inny mnie nie będzie chciał. Kilka miesięcy temu sporo się zmieniło. Koledzy zeszli na boczny plan, wszystko zeszło. Ja się liczę. Wyczekałam to i mam, jednak.... nadal nie ma tej chemii, tego uczucia zakochania. On twierdzi że mnie kocha, że chce być ze mną już zawsze a ja się boję że któregoś dnia się obudzi i powie że faktycznie to nie to... nie wiem co robić, być z nim dalej i czekać czy już dziś to zakończyć bo finał jest wiadomy. nigdy nie byłam w takiej sytuacji, może ktoś obiektywnie coś podpowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chicaguapa
a jak to sie stalo,ze nagle mu zaczelo zalezec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, stał się, niby dobrze, ale boję się że mu się odwidzi. Może i ja się zmieniłam... Trudno powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pozbawiasz się świadomie
tego uczucia zakochania,zwariowania,fascynacji i zapomnienia że jeszcze świat istnieje wokół was:O z drugiej strony niepewność że zostaniesz sama... trudne to życzę Ci mądrych wyborów ale poradzić nie potrafię wiesz najlepiej jak posłuchasz samej siebie intuicja nie zawodzi tak bardzo jak porady innych ludzi;) powodzenia{cześć] Jagoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chcę z nim być, ale boję się że on w pewnym momencie przestanie być szczęśliwy. A co do tego że się zmieniłam, to zmieniłam się trochę. Mam ciężki charakter i staram się coś z tym zrobić, wiem że mu to przeszkadza, ale o tym nie mówi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem co robić, być z nim dalej i czekać czy już dziś to zakończyć bo finał jest wiadomy. Finał wiadomy? Czyli z góry zakładasz, że Wasze rozstanie to tylko kwestia czasu? A Twoje wątpliwości wynikają tylko ze strachu przed odrzuceniem, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, boję się tego bardzo. a co do wiadomego finału to tylko moja sugestia, ja nie wiem jak bedzie i nie jestem w stanie tego przewidzieć. wiadomo że chciała bym żeby było dobrze. napisałam bo chciałam żeby ktoś ocenił sytuację obiektywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale co tutaj oceniać? Zapewnia Cię partner, że kocha. My tego nie jesteśmy w stanie potwierdzić. Powiedz lepiej czego brakuje Ci w zachowaniu partnera? Bo widocznie brakuje czegoś... Inna sprawa jest taka, że Ty przez ten strach przed odrzuceniem budujesz powoli mur wokół swojej osoby. A to nie prowadzi do pozytywnych rzeczy w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brakuje chemii, chyba tylko tego. tych motylków w brzuchu. a to że on mówi że kocha to...każdy może tak mówić. mam wrażenie że on chce mnie [pokochać na siłę a to uczucie nie przychodzi. A z tym murem to święta prawda. ale jak to zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapytałam się czego brakuje w zachowaniu partnera, a Ty mi odp. że motyli :O Czyżbyś tylko do tego sprowadzała miłość? Miałam na myśli bardziej czy on okazuje Ci uczucia i w jaki sposób? Nie chodzi mi tutaj o słowa. (Pisałaś, że zmienił się w stosunku do Ciebie...) "mam wrażenie że on chce mnie [pokochać na siłę a to uczucie nie przychodzi." Pewne rzeczy wyczuwamy, tylko na ile to jest intuicja a na ile po prostu Twój strach ciężko wyczuć (nam). Zajrzę później do Ciebie :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem, pisze jak 16-sto latka. ogólnie nie brakuje mi już niczego. jest bardzo ciepły, czuły, widujemy się niemal codziennie, ale mam wrażenie że on to robi z obowiązku. cały problem w tym że on mówi że wszystko jest ok (delikatnie podpytywałam) a ja czuję że nie do końca. może jestem przewrażliwiona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie umiem się z Tobą dogadać. Skrzywdził Cie ktoś kiedyś? Jak z zaufaniem u Ciebie? Może tu jest źródło problemu? Piszesz, że nie brakuje niczego-a zatem wnioskuje, że potrafi i co najważniejsze okazuje uczucia-a to ważne przecież. Może na siłę chcesz szukać problemu-taka natura może? Z obowiązku to robi--> co masz na myśli? Ktoś go zmusza do bycia z Tobą? Czy może wiążesz to z presją czasu (czas na rodzinę itp.)? Zastanów się co Ci da zakończenie tego związku. Mówisz, że kochasz więc zrobisz tym samym sobie krzywdę... no chyba, że porównujesz to z ewentualnym bólem w przypadku gdy on Cię kiedyś rzuci, więc to tak zapobiegawczo? Mam wrażenie, że dążysz do zmian. A one nie są do końca potrzebne. A przynajmniej nie są potrzebne tam, gdzie chcesz ich dokonać. Jeśli się zamykasz w sobie i masz problemy z otwarciem się na partnera to może pora na terapię? A może otwarcie pora porozmawiać z partnerem o tym jakie masz wątpliwości? Co prawda słowa są słowami, często chcemy widzieć to czego nie ma, ale gdzie ufność? Nie delikatne podpytywanie. Rozmowa gdzie głośno, szczerze i otwarcie mówi się o SWOICH uczuciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz rację, najprawdopodobniej szukam problemu na siłę. Kiedyś właśnie byłam w związku gdzie wszystko było idealnie. Były plany na przyszłość itd. Nie widzieliśmy świata poza sobą i nagle po ponad 2 latach bum. On się nagle odkochał, stwierdził że to nie to samo. Może zwyczajnie boję się że teraz będzie tak samo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×