Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona9189

Czy warto walczyć o tę miłosc??...

Polecane posty

Gość zagubiona9189

Jestem z chłopakiem juz od ponad roku..Bardzo go kocham..chodziarz rzadko sie widzimy..bo ma prace i szkołe..ale mi to nie przeszkadza.. Od miesiaca go nie widziałam..mamy kryzys..jest dla mnie zimny piszac smsy..gdybym ja nie pisala wogóle by sie nie odzywal..zapytalam sie go czemu ze mna nie zerwie..napisal mi ze coraz czesciej ta mysl przychodzi mu do głowy..mamy sie spotkac i o tym pogadac..boje sie tego spotkania ze bedzie to nasze ostatnie..ale caly czas te spotkanie przekłada..juz nie wiem co mam robic..myslec..Nie wiem co to tego doprowadziło..Nie wiem co robić żeby go nie stracić.. Na razie jest jeszcze we mnie mała nadzieja..Chce zebyscie mi doradzili co powinnam zrobić.. Czuje sie jak na rozdroju dróg..i nie wiem która droge wybrac..wiem ze pisze tak niedokładnie..ale piszac te słowa łzy mi sane lacą;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
Więc już nic nie mogę zrobić??...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gracha
możesz-płaczem,krzykiem,żebraniem,ale czy chcesz,żeby był z Tobą z takich powodow?...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja lubię....
Słuchaj... ja widuje się z moim facetem prawie codziennie od 4 lat, mimo to on pisze duzo smsów, codziennie mowi,ze kocha, dzwoni. Gdyby był oschły i nieczuły to bym nie chciala byc w takim związku. A Ty odpowiedz sobie na pytanie czy tego chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
On był inny.. Ja wiem ze jest troszkę zamknięty w sobie.. 2 lata temu zmarł mu Tata..wiem ze mocno to przeżył.. Tak chce tego..Kocham go.. Mam 19 lat on ma 22..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
Ja wiem ze jestem młoda i w ogóle..ale nie chce pozniej zalowac ze czegos nie zrobiłam by ten zwiazek jakos uratowac..ale tez z drugiej strony nie chce zrobic tak zeby było gorzej ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
Ehh ;((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po co zatrzymywać na siłę kogoś, kto nie chce z Tobą być?? I to ewidentnie się wyczuwa po tym co piszesz. Wiem, bo miałam to samo. Też byłam młoda i naiwna, łudziłam się, że się naprawi... Ale też miałam swój honor i nie narzucałam mu się. Po prostu pogodziłam się z faktem, że nie jestem dla niego. Nawet jeśli udałoby Ci się go jakoś przekonać, żeby nie zrywał, to moim zdaniem nie ma sensu... Bo problem i tak za jakiś czas wróci... Nie chcę Ci odbierać brutalnie nadziei, bo to boli, ale im wcześniej, tym lepiej... Nie warto żyć nierealnym wyobrażeniem i nadzieją na poprawę, gdy raczej nie ma na nią szans. Zobaczysz, za jakiś czas okaże się, że wyszło z korzyścią dla Ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
To czemu nie napisze tego wprost??czemu sam ma jeszcze wątpliwości??..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze nie chce cie ranic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
Dla mnie byłoby lepiej gdyby się nie patyczkował..jakoś bym wtedy ułożyła sobie życie..a tak to..caly czas mam nadzieje..;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona9189
Juz nadziei nie mam..wszystkim juz mowi ze nie jest ze mna..szkoda tylko ze nie dowiedzialam sie tego od niego..i nie wiem po co chce koniecznie sie w piatek spotkac..chce dac mu lis i oddac prezenty.. Naprawdę jest mi ciężko ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×