Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niezapominajkaa5

urodzinowy problem

Polecane posty

Gość niezapominajkaa5

Witam Mam do was takie pytanie. Mam dzisiaj urodziny i zadzwonił do mnie mój chłopak wściekając sie na upał i usprawiedliwiając się ze kwiatów mi nie kupi bo zwiędną, po czym odpowiedziałam mu żeby nei mówił mi o czymś czego nie zrobi, bo to nie jest miłe i co mam mu niby odp, że jak uważa żeby nie kupować dzisiaj kwiatów to żeby mi o tym nie wspominał, bo po co, przecież nie musi sie usoprawiedliwiać. Następnie stwierdził że nie widzi sensu sie ze mną spotykać dzisiaj bo on nie ma dla mnie prezentu, bo paczka (prezent) który zamówił dzisiaj nie dojdzie i że głupio tak z pustymi rękoma a poza tym co moja mama sobie o nim pomyśli. Nie ukrywam, że w tym momencie zrobiło mi sie przykro bo poczułam sie jak materialistka, że jak nie ma prezentu to nie ma z czym do mnie przychodzić.Zaczełam mu robić wyrzuty o to że bierze pod uwage sam prezent a nie mnie i na czym mi zlaezy. Powiedziałam mu że może sie ze mną spotkać i że mi na nim zalezy i może mnie przeciez gdzięs zaprosić, na to odp ze on ma dzisiaj 2 egzaminy i ze niema tyle czasu. Mogłby przeciez wybrnąc z sytuacji spotkac sie ze mna na troche i dac mi zaproszenie do jakiejś restauracji czy kawiarni na jakiś dzien który by mu pasował, nie wspominając o nie kupionych kwiatach czy o prezencie który jeszcze nie doszedł. Dla mnie to by było bardzo miłe bo nie chodzimy do kawiarni itp bo on nie lubi i szkoda mu kasy wiec jakby ten 1 dzień dla mnei to zrobił to zaskoczył by mnie na duzy plus. A co do prezentów myśle że cały klucz do sukcesu to własnie pokazać tej drugiej osobie że się przyłożyło do tego , że sie planowało, ze włożyło sie serce i czas w to, ze sie pamietało co druga osoba chciałaby dostaćbo czasem chodzi przecież o pierdoły. Wiem, ze to nei jest jakis powazny problem ale jednak gdzies mnie to ukłuło i odczuł to po dzisiejszej rozmowie. JAk byście zareagowały? ja nie umeim spojrtzeć na to obiektywnie dlatego pytam was o taka pierdołe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lourdesss
Rozumiem Cię doskonale, niezbyt miło postąpił ten twoj facet... A co on na to jak mu zasugerowałaś że może Cię gdzieś zaprosić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajkaa5
No odpowiedział że dzisiaj ma 2 egzaminy i nie miał by tyle czasu:( ostatni ma co prawda o 15 ale pewnie jutro też cos ma. Miło by było gdyby nauczył się tego co ma na czawrtek wcześniej ale z reguły student wszystko na osattnia chwile robi;) Kurcze no dobra sam uznał ze zawalił z tym prezentem ale zeby przez to sie nie psotykac, jeszcze jakby za to mi kare dał że jemu nie wyszło, zamista próbować coś naprawić. Czasami nei wszytsko idzie po na szej myśli ale wtedy trzeba coś pomysleć żeby jakoś z tego wybrnąć a nie uciekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wszystkiego Najlepszego!
No zachował się fatalnie... Dobrze że mu tak szczerze o tym powiedziałaś. Po pierwsze mógł zacząć od złożenia życzeń. Po drugie mógł od razu powiedzieć że chodzi o egzaminy. Rozumiem że musi się uczyć, ale nie mógł od razu po życzeniach powiedzieć, że po egzaminach gdzieś Cię zaprosi? Zero dobrego wychowania... Zrób ten sam numer w jego urodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajkaa5
Dziękuje za życzenia:) Nie moge powiedzieć że chłopak nie złożył mi życzeń, bo zrobił to na gg po północy jak byliśmy oboje;) wiesz...co do jego urodzin to jemu chyba nei zalezy na prezentach ani zapraszaniu gdzieś. Ja mu lubie sprawiać prezenty ale są one raczej nie trafione z tego co zauwazyłam a że jest szczery to po prostu delikatnie mi o tym mowi wprost, no ale zwykle się spotykamy chociaz bo ona ma urodziny w październiku czyli kiedy nie stoja nam żadne egzaminy na drodze do spotykania się:) Przykro mi i chciałabym, zeby takie dni wytgl;adały inaczej no ale jak zaczne znowu mu truć głowe to powie ze egoistka jestem bo mozemy sie spotakć w inny dzień a nie kiedy ma tak duzo na głowie. No ale własnie i tak jest mi przykro, urodziny to takie egoistyczne świeto;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajkaa5
Nawiasem mówiąc to śmieszne jest mówienie o czymś czego sie nie zrobi w jego przypadku chodziło o kwiaty. To tak jakby ktos powiedział wiesz..miałem Ci zamiar kupić to i to ale było za drogie albo zabrac Cie tam i tam ale nei mogłem już zrobić rezerwacji. Na dodatek tłumacząc to przez telefon. już raz tak sie tlumaczył własnie też z kwiatami to powiedziałam żeby po perostu mi o tym nie mówil, a znów zrobil to samo jak grochem o ściane. Jeszce tłumaczy ze on mnei nie rozumie i dalej sie usprawiedliwia. No zabiłabym go za te kwiaty no udusiła heh, i tak lepiej bez okazji dostać;) teraz i tak burza pewnie będzie to pewnie i tak lipa by wyszła ze spotkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja ta co tam powyżej
Na logikę to nie masz powodu mieć żalu bo i burze i egzaminy itd...... ale........... uczucia nie są zależne od "zdrowego rozsądku". Ja bym chyba powiedziała, że "jest mi smutno, że jednak się nie spotkaliśmy", bo tłumaczenie co zrobił nie tak zmieniłoby się tylko w kątrtłumaczenie. Ale wiele zależy od waszych relacji. No właśnie, urodziny to egoistyczne święto, stworzono je po to żeby każdy mógł się poczuć najważniejszy na świecie choćby przez jeden dzień! A kwiatki są po to żeby komuś zrobiło się miło, a potem żeby zdechły za godzinę. Liczy się tylko moment dawania (no można też kupić doniczkowego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajkaa5
no faktycznei doniczkowego by bylo miło dostać a ten raczej by nie zdechł w jeden dzień nawet perzez tą pogode;) Wystrczy włsnie czasami pomyśleć jak problem rozwiazać. Mam wrażenie że po prostu robi to wszystko bo tak wypada a nie dla mnie> Nasza sytuacja na codzień jest skomplikowana i nie dogrywam,y sie w wielu rzeczach a w wilelu jesteśmy kompletnie inni i wasnie wtedy mam wrażenie ze naprawde faceci sa z Marsa a kobiety z Wenus i jak faceta nie weźmiesz za raczke i nie powiesz co Ci sie podoba a co nie to sie nie domyśli, ale tez moze własnie przez to ze nie zwracaja uwagi na takie rzeczy to mniej narzekaja i maja mnie problemów;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedynysprawiedliwy
Moim zdaniem przesadzasz. Chłopak ma 2 egzaminy dzisiaj to sie skupia na nich, a ty sie zachowujesz jak księżniczka bo masz urodziny, nie bądź egoistką, intencje też sie liczą - chciał ale nie wyszło, spotkacie sie jutro, a baby opczywiście pewnie beda trzrymać Twoją strone bo jak to...chłopak zapomniał i sie nie stara..jestes z takich co mu pewnie życ nie dają, nie spotkacie sie tego dnai to nastepnego. Daj mu żyć kobieto, nie chciał bym być z taką jak ty bo by non stop pruła by sie o jakies pierdoły. Wrzuć na luz, bedziesz mieć wieksze problemy kiedys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapominajkaa5
tu chodzi o samo podejście, staranie się, nie używanie glupich arguemntów. Ja jego urodziny traktuje jak swięto i okazujac mu to ze to jego dzień.Ale chociaz widac męski punkt widzenia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×