Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mam siebie dość

mój dziadek nie żyje.

Polecane posty

Gość mam siebie dość

a ja czuję, że to kara za moją głupotę. dwa miesiące temu miał zawał, a ja wtedy byłam tak zakochana w facecie, że posmutniałam na godzinę tylko po to, żeby potem znowu szczebiotać i zapomnieć. byłam pewna, że nie mam się czym przejmować, wmawiałam sobie to! wypisali go do domu, dzisiaj pięć godzin temu zmarł. siedzę i wyję, bo czuję, że to przeze mnie, wychowywał mnie, opiekował się mną, rozpieszczał mnie, bo rodzice pracowali, a kiedy jego życie wisiało na włosku dla mnie ważniejszy był facet, który miał mnie w dupie! jestem taka pojebana, ja pierdolę! to chyba ja powinnam umrzeć! 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie Twoja wina przeciez
chociaz to uczucie nigdy Cie nie opusci... Wspolczuje bardzo straty :( 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjuuhhh
biedna :( mój dziadek umarł w dzień dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaa nie jestem soba
wspolczuje ci i kondolencje :( nie wmawiaj sobie ze to twoja wina :( nie zadreczaj siebie , tez mialam dzieadka kochanego zmarl zaraz po mojej komuni bardzo to przezylam :( 😭 niestety ale takie to zycie nie wiem co bedzie jak babcia moja umrze kiedys😭 bo rowniez mnie wychowali dziadkowie 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam siebie dość
najgorsze jest to, że dowiedziałam się przypadkiem od przyjaciółki, która usłyszała to od matki, która usłyszała to w sklepie, w którym pracuje. nikt mi nie raczył powiedzieć, nawet rodzina, to pewnie też za karę. po prostu zajebiście. dziękuję chociaż za wasze wsparcie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhh
Mama jest chora na nowotwór trzustki złośliwy, za to z babcią też jest coraz gorzej - bardzo złe wyniki ma boję się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję Ci. Ja coraz częściej się boję, że kiedyś zadzwoni telefon i to będzie "ta" wiadomość. Kocham moją babcię!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam siebie dość
hhhhh, trzymaj się jakoś! i pod żadnym pozorem nie przestawaj wierzyć w poprawę! życie jest do dupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja mama opowiadała ...cały czas pamięta choć minęło kilkadziesiąt lat ---jak miała 17 lat wybierała sie na dyskotekę, zabawę i babcia ją prosiła - wnusiu, nie idź , zostań ze mną , siedzę sama - a moja mama mówiła -babciu, idę bo sie umówiłam i zostawiła ją.Jak wróciła to jej babcia leżała nieżywa na podłodze i w dłoni miała jeszcze skórke od chleba którą jadła cały czas nie może sobie tego darować, że poszła na dyskotekę i nie była przy niej ...cały czas pamięta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yuyu
hej.Mialam ten sam problem ale z babcią.Byla chora lezala w szpitalu juz troche czasu.Ja zakochana od prawie roku bylam u niej w sobote wieczorem w odwiedzinach ,posiedzialam troche i potem polecialam na spotkanie z moim facetem a w niedziele w nocy umarla.Wychowala mnie z dziadkiem bo tez rpdzice pracowali a ja jej tak mało czasu poświeciłam.Mam wyrzuty do tej pory a minelo juz 14 lat a ja mam 29 terza.Do tej pory rycze jak sobie przypomne.Wiem bedzie ci ciężko bardzo ale czasu nie da sie zmienic tylko mniej bedzie bolec!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam siebie dość
ja też sobie nie daruję. przynajmniej tyle dobrego, że byłam na tyle genialna i go odwiedziłam po wypisaniu chociaż też miałam dylematy kategorii: o matko, nie mam czasu, odwiedzę go jutro skoro wszystko jest w porządku! nie ma nic gorszego niż docenienie człowieka po śmierci. będę tak to roztrząsać teraz, ile on dla mnie zrobił, a jak mało ja dla niego. kurwa, zawsze myślałam, że to nastąpi za jakieś pięć lat jak chociaż trochę dorosnę i będę miała we łbie cokolwiek, a tak to mam lat 20, jestem głupia jak but i właśnie dostałam w łeb pałą od życia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bobekk
a ja siedziałam z dziadkiem w szpitalu jak umierał, mieliśmy przy nim dyżury i akurat siedziałam przy nim z babcią, dziadek otworzył oczy po wielu dniach śpiączki, spojrzał na nią, wyszłam siku jak wróciłam babcia powiedziała "co się dzieje, zobacz" a dziadek umierał patrząc jej w oczy przeszła mi myśl, ze gdybym nie odeszła do łazienki to może by nie umarł, bo nie chciał przy mnie, widocznie chciał tylko z babcią.. już rok i 5 miesięcy go nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam siebie dość
bobekk, przykro mi. mój dziadek się po prostu nie obudził, drugi zawał albo coś z płucami, tak mówią. i mam nowy żal do siebie, bo mimo całej tej tragedii potrafię przestać płakać i się uspokoić chociaż na godzinę i się zająć sobą kiedy moja siostra nie ma ochoty na nic. jestem wyprana z uczuć, widzę jakąś nadzieję na przyszłość kiedy wszyscy wokół nie widzą nic. no co jest ze mną nie tak? 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam siebie dość, każdy przeżywa coś takiego inaczej. Świat w takich momentach niestety się nie zatrzymuje, życie toczy się dalej, więc nie miej sobie tego za złe, że potrafisz się na trochę wyłączyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakajakajaka
A mój dziadek umarł w wyniku komplikacji po operacji na którą Go namawiałam. On nie chciał iść do szpitala, ale w końcu Go przekonałam :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam siebie dość
Persephone, dzięki. w sumie ja zawsze byłam silna psychicznie, więc może dlatego trochę inaczej sobie z tym radzę (ale szczerze mówiąc wolałabym histerię, bo ludzie mnie oceniają jako zimną i nieczułą) właśnie się dowiedziałam, że w sobotę pogrzeb. nie wiem jak to będzie, bo nienawidzę się uzewnętrzniać przy ludziach, Boże, to jest straszne. i ogólnie to widzą, że są tragiczniejsze historie niż moja. serdecznie współczuję wszystkim, którzy kiedykolwiek kogoś stracili, nieważne z czyjej winy, teraz przynajmniej wiem jak to jest. i dzięki za rozmowę, bo w sumie nie mam z kim pogadać. a tak w ogóle to nawet nie chcę gadać z nikim w cztery oczy, bo nie potrafię :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaaa nie jestem soba
aliksandra - smutne to bardzo jak przeczytalam jestesmy tylko ludzmi , jak widac mlodymi badz (jak u aliksandry mama ) rowniez byla mloda, w takiej eufori jak zakochanieczy dyskoteka , nie mysli sie o tych rzeczach ze juz wiecej nie zobaczymy nam drogiej osoby choc tyle nam poswiecili 😭 no ale nie znamy godziny ani dnia (:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam siebie dość, myślę, że nikt Cię nie osądzi. Poza tym często jest tak, że w pierwszej chwili jesteśmy twardzi, organizm mobilizuje się wewnętrznie i się trzyma, bo jesteśmy jeszcze w szoku, a łzy i rozpacz przychodzą dopiero później. 🌻 Macie rację, nie znamy dnia ani godziny i gdybyśmy wiedzieli, że stanie się coś takiego, to bylibyśmy przy tej osobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×