Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anoli77

Nie szanujący chłopak

Polecane posty

Gość Anoli77

Witam! Mam ogromny problem. Jestem z chłopakiem 2,5 roku. Kocham go do szaleństwa, jednak on nie pała do mnie takim uczuciem. Dla niego najważniejszy jest jego brat i koledzy. Ciągle poświęca im czas, a dla mnie go nie ma. Nigdy sam nie zaproponuje spotkania, nie napisze smsa, nie zabiera mnie nigdzie, tylko wychodzi z kolegami i koleżankami, zapomina o mich urodzinach a pamięta o urodzinach swoich byłych. Kiedy wypominam mu to i mówię, że ma kogoś na boku, gdyż jego zachowanie o tym świadczy, zaczyna mnie wyzywać od najgorszych, mówi, że jestem głupia, że jestem gorsza niż śmieć. Porównuje mnie do swojej "idealnej" bratowej. Staje tylko w obronie swoich koleżanek uważając je za bóstwa. Ostatnio jeszcze wyszło na jaw, że na początku naszego związku spotykał się z inną dziewczyną. Bardzo mnie to zabolało, ale wybaczyłam mu to. Nie wyobrażam sobie życia bez niego, ale strasznie boli mnie to, jak mnie traktuje. Jestem o niego zazdrosna, bo bardzo go kocham i nie chcę go stracić, ale jeśli on by bardziej mnie doceniał i nie poniżał, dawał do zrozumienia, że jestem ważna dla niego... Najgorsze jest to, że mówi jak mi nie pasuje, to żebym go zostawiła. Co mam zrobić??? Nie mam siły go zostawić, bo bardzo jest dla mnie ważny... Pomóżcie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna mia
To przykre, ale on Cię nie kocha:-(( A jest z Tobą (dziwnie to brzmi w relacjach, które opisałaś) dla wygody. Nikłe szanse, żeby się zmienił. Doskonale Cię rozumiem, że go kochasz i chcesz zatrzymać przy sobie. Ale zastanów się, czy chcesz żyć z człowiekiem, który Cię nie szanuje, woli kolesi od Ciebie i przy Tobie wzdycha do panienek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seesaw
Boże, dziewczyno, zostaw go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annajoanna
nie wyobrażasz sobie życia bez kogoś kto cię olewa i nazywa śmieciem? bez kogoś kto cię poniża? no sorry ale coś jest z tobą nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze Ci radzę - odejdź od niego. Niedługo zamiast Cię wyzywać, podniesie na Ciebie rękę. Widać, że ma Cię głęboko w poważaniu i Cię nie kocha. W takim związku będziesz się męczyć, a jak odejdziesz, to trochę Cię poboli, ale w końcu przestanie. Nie tkwij w toksycznym związku bez wzajemnej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety taka jest prawda ze on Cie nie kocha i to sie nie zmieni, a im bardziej bedziesz sie starac tym bardziej on bedzie Cie olewal. Jest z Toba dla wygody i pewnie dla seksu. Rozumiem ze trudno ci podjac taka decyzje o odejsciu, ale im szybciej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie, bo nie ludz sie ze on sie zmieni, bo tak sie nie stanie. Zaslugujesz na wiecej, a napewno spotkasz kogos kto na Ciebie zasluguje. Wiem ze bedzie ciezko na poczatku ale dasz rade:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty go nie kochasz, tylko ideał o nim. Dziewczyno jeśli chcesz być w przyszłości kochana i szanowana, zostaw go teraz. Skoro on nazywa Cię śmieciem i z Twoich opowieści wychodzi na to że w ogóle się nie widzicie, to jaki jest sens bycia dalej razem?? Poza tym on tylko na to czeka, aż go zostawisz, bo sam nie jest prawdziwym mężczyzną by tego dokonać. Rozumiem że przez gardło Ci to nie przechodzi, ale zostaw go dla swojego dobra, z początku będzie ciężko, ale na pewno lepiej będzie Ci bez niego!! Głowa do góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem ci ze ja jak byłam studentka to tez byłam w toksycznym zwiazku, do tego on mnie zdradzal, ja o tym wiedzialam. Ale nie umialam odejsc, raz odeszlam a potem wrocilam po miesiacu. Po kilku miesiacu rozstalismy sie na dobre. bylo ciezko, ale jak teraz na to patrze z biegiem czasu to smieje sie z siebie ze bylam taka glupia wtedy:) Obecnie jest z cudownym chlopakiem i spodziewamy sie dzidzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A na co tu jeszcze liczyć? To nie związek, nie widzę tu żadnej szansy na poprawę, ba będzie jeszcze gorzej, a Ty zwyczajnie dajesz mu sobą pomiatać jak starą ścierką do podłogi. Nazywasz to MIŁOŚCIĄ? Sorry, ale chyba mamy inne pojęcie o tym uczuciu... Szkoda mi Ciebie i Twojej głupoty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjflkdasjlkfjasdkl
jestes odpowiednikiem męskiego podnóżka ktorego ktore kobiety czasem przy sobie trzymaja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i co? wniosek jest jeden
on cie nie szanuje, bo sama sie nie szanujesz. jestes glupia pizda :D chcesz cos jeszcze wiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wqqqqq1
nie masz w ogóle szacunku do samej siebie. mam chociaż nadzieję, że to 77 to nie rok urodzenia, bo taka głupota w takim wieku jest niewybaczalna. jesteś pewna, że jesteś jego dziewczyną? bo to wygląda jakby spotykał się z tobą wtedy kiedy go prosisz, a on nie ma akurat nic ciekawszego do roboty. mam kolegę, który jest strasznym zdzirem. ma jedną 'główną' dziewczyną oraz kilka panienek na boku, które od czasu do czasu bzyka. jedną z nich byka ze 3 lata raz na parę tygodni- zawsze przed ona do niego wydzwania i go prosi. no i tej biedaczce też wydaje się, że jest z nim w związku. to co opisałaś to nie jest związek- nawet jak twój 'chłopak' nie widuje innych panienek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×