Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ika_st

Relacje z dziecmi z poprzednich związków - Jak?

Polecane posty

Witam Was, moj obency partner to tzw. facet z przeszłością - była żona i 2 nastoletnich dzieci. Poznaliśmy się jak był już kilka lat po rozwodzie. Między nami układa się dobrze, kochamy się i szanujemy. Z jego byłą żoną kontaktów nie mam, z reguły ona dzwoni do niego i spotykają się w spr.alimentów 1raz w miesiącu. Ale problem polega na tym, że jego nastoletnie dzieci kiedy spotykamy się u nas w domu to jest wszystko ok., ale kiedy widzą mnie na ulicy zachowują się jakby mnie nie znały, nie powiedzą nawet dzień dobry mijając mnie o metr. Mieszkamy w niewielkim mieście i siłą rzeczy często się spotykamy na ulicy. Do naszego domu przychodzą często jak cos potrzebują, z reguły po jakieś drobne kwoty pieniędzy. Rozmawiałam o tym z moim partnerem - powiedział, że mu przykro, ale żadnego wpływu na to nie ma, bo to matka ich tak wychowała (odeszła jak dzieci były małe), a on nie jest z nimi na tyle blisko, żeby poruszac takie tematy (?!) Czuję się dziwnie jak wieczorem rozmawiam z jego dziecmi, a potem na ulicy traktuja mnie jak powietrze. Wiem, że mój partner chce w przyszłości zabezpieczyc im jakoś start życiowy, ofiarowac trochę swojego majątku, aby było im łatwiej, nie mam nic przeciwko, by pomagał dzieciom, ale czy dzieci nie szanując jego partnerki nie okazują również braku szacunku dla niego samego ? Dodam, że była żona ma również od kilku lat drugiego męża i to ona była stroną, która odeszła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o... już węszysz czy Ci
jego bachory majątku nie wyszarpią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tutek-srutek
Mysle, ze skoro dzieci sa juz nastoletnie, to sama mozesz z nimi grzecznie o tym pogadac, starajac sie zrobic to w zartobliwy sposob. Chocby na sam poczatek- na ulicy sama powiedz do nich "dzien dobry, alez jestes podobny/a do syna/corki mojego meza!!! Uderzajace podobienstwo!" Moze zadziala. A jesli nie to, to moze gdy przyjda znow Was odwiedzic, zapytaj, czy w domu wygladasz inaczej, niz na ulicy, bo widzialas ich wczoraj, a oni Cie nie zauwazyli, lub cos podobnego. Moze zadziala. Dzieci trzeba wychowywac przez caly czas, skoro mama zaniedbala tego tematu, mozna to nadrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślę autorko że tym
nastoletnim dzieciom wstyd, że ich ojciec z TAKĄ żyje. W koncu jestes dla nich obcą babą. Jasne? Więc niby dlaczego mają tobie się kłąniać na ulicy? Ja naprawdę nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanką nie była
nie rozpierdzieliła im rodziny, to raczej nie chodzi o wstyd, relacje powinny być w miarę naturalne i normalne może nastolatkowie dostrzegli jej charakterek, że jest z ich ojcem tylko dla rzeczy materialnych, coś musiały zauważyć, że jest lewa lub pazerna (ale co?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak ale co
Wiesz co nastolatkowie mają rózne fanaberie ;) Może sama pamiętasz ten wiek ;) Ja bym zrobiła tak,jak radzi tutek-srutek. dzieci trzeba wychowywać czasem bardzo długo ;) Resztą wpisów się nie przejmuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem Cię, pozytywne nastawienie i grzeczne zachowanie obowiązuje z obu stron. Jeśli Ty jesteś grzeczna to nikt nie ma prawa być niegrzeczny wobec Ciebie. Nie rozumiem tłumaczenia Twojego partnera że matka je tak wychowała. Jest ich ojcem i obowiązek wychowania swoich dzieci i na nim spoczywa. Okazuje się że ojcem to on, mimo wielkiej miłości, jest do niczego. Wybacz ale moim zdaniem Twojemu partnerowi chyba brakuje odwagi by wystąpić w obronie swojej partnerki, więc i partnerem niezbyt dobrym... Zanim podejmiesz jakieś życiowe decyzje związane z tym facetem pomyśl czy na pewno zapewni Ci oparcie i poczucie bezpieczeństwa. Zastanów się co będzie z Waszymi ewentualnymi dziećmi, co jeśli okaże się ze są „wychowane w ten sposób że one są ważniejsze od innych dzieci...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
..."nastoletnim dzieciom wstyd, że ich ojciec z TAKĄ żyje. W koncu jestes dla nich obcą babą...." Rozumiem, że lepiej by było gdyby ojciec był SAM, samotny i nieszczęśliwy, bo matka ma prawo do szczęścia u boku nowego męża, a ojciec nie, bo to WSTYD dla ich dzieci - gratuluję rozumowania... ..."coś musiały zauważyć, że jest lewa lub pazerna (ale co?)..." pewnie tak - jestem lewa , pazerna, wredna zdzira i co tam jeszcze uważacie, która wymaga żeby ktoś, kto ją przejrzał na wskroś, mówił jej dzień dobry, no jeszcze czego ?? Ingeborga - myślę, że jest dużo racji w tym co napisałaś, niestety przyznaje to ze smutkiem; mam wrażenie, że partner nie chce poruszac niemiłych tematów, aby nie psuc dopiero co budujących sie miedzy nim a dziecmi relacji - co w pewnym stopniu moge zrozumiec, do niedawna była żona nie wyrażała zgody na kontakty dzieci z byłym mężem, zmieniło się to niedawno, jakiś rok temu (a dzieci maja 15 i 16 lat )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cale szczęście, że ja nie mam takich problemów kilka razy spotkaliśmy się na ulicy, młody przywitał sie elegancko, na chwilkę podszedł i zagadał, zostawiając paczkę kolegów, po czym wrócil do nich i poszli dalej nie sądzę, żeby M. z nim o tym rozmawiał, myslę, że to poprostu dobre wychowanie, które wyniósł z domu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekotek
porozmawiaj z dzieciakami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zirytowany babsztyl
A dlaczego sama się z nimi nie przywitsz? Moze oni się wstydza? Nie ciebie, ale z nieśmiałosci. Moi rodzice tez sa rozwiedzeni, mój ojciec ma druga partnerke, zna ja mój brat, nie darzy jej sympatia, z jego opowiadan, wiem, ze kobieta jest dziwna... (chlopakowi a raczej facetowi 21letniemu kupiła piorniczek do szkoly i powiedziala, ze jak ona przychodzi to zyczy sobie aby ubierał koszule, krawat i spodnie w kant :D ) Mój brat ja po prostu ignoruje i nie reaguje jak cos do niego mówi, wiem, ze to nieeleganckie, ale nie widze sensu, dlaczego mialby udawac, ze lubie te kobiete? Moze cos w twoim zachowaniu w stosunku do dziaciaków jest 'nie tak'? Mimo wszystko, to twoj partner a ich ojciec powinien zwrocic im uwage, jezeli ciebie az tak to godzi :P Pamietaj jednak, ze dzieciaki wcael nie musza go posłuchac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie pozdrawiam
lafirynd ojca po co, miał już kilka "narzeczonych" odbiło staremu, muszę to jakoś przetrzymać, matka się rozwodzi, ja z ojcem nie mogę się rozwieść , w sumie, to mi go szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co innego jest - nie lubieć kogoś, a co innego zachowywac się wobec niego po chamsku - tak jak Twój brat, który nie reaguje, kiedy ktoś sie do niego odzywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w sumie to
nie dziwie sie że nie pozdrawiasz tych lafirynd ojca.Po co sie narażać na brak odpowiedzi. Odwalilo to twojemu staremu, nie tym lafiryndom jak je określiłas.Jak facetowi głowa zmienia miejsca to nie wina lafirynd ani zadnej innej tylko jego. I twoja słusznie robi ,ze sie nim rozwodzi. Bo to on szuka i zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w sumie to chyba lepiej
że "ignoruje" niż by miał reagować i powiedzieć, co o takiej myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może i lepiej, co nie znaczy, że dobrze jesli juz mieć pretensje, to do ojca, a nie do jego bab

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale niby jakie może mieć
nastoletni syn pretensje do ojca, że mu odbiło i postanowił się odmłodzić przy lasce trochę starszej od syna, co niby ma zrobić, pogadać z ojcem jak z "mężczyzną"? wyrazić swoje oburzenie? może zrezygnować z bycia synem? tylko proszę nie pisz o prawie ojca do miłości, bądź poważna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no nie wiem do babki sie nie odzywa za to, ze jest z ojcem, a do ojca się odzywa? no to niech sie do niego nie odzywa, jak tak koniecznie chce wszystkim pokazać brak akceptacji tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasza autorko postu
Syn mojego m też się dziczył. Raz do mnie mówił na pani, raz po imieniu.Sama do niego wyciagałam rekę i witałam sie z nim. Miał rózne fazy.Ja czekałam. Podczas przypadkowych spotkań gdzieś w mieście też sam nie wiedział co robić. Nie wiem może mu głupio było. Jestem od niego starsza wiec normalne,ze ja pierwsza do niego podchodziłam,żeby nie robić jeszcze większego zamieszania. Jego koledzy znają mnie. Nikt nie robił afer, że o idzie tutaj nowa twojego starego. Moze sobie i powiedzieli, moze pomyśleli,ale nie robiłam niczego co byłoby podszyte fałszem. Mówiłam hej ( tu jego imie), co słychac, kiedy wpadasz do nas. Jak nie wiedział to proponowałam najbliższy termin. Jak sie opierał bo cos tam to ścicszonym głosem do ucha mowłam prosże przyjedź. I tak po mału rodziła sie między nami nić przyjaźni. Młodzi ludzie są bardzo wrażliwi, maja takie przemylślenia ,że nam dorosłym nawet do głowy nie przyjdzie, że tak mozna. To my dorosli musimy sie dostosowac do nich. Nie dlatego ,żeby sie schlebiac, tylko dlatego ,żeby mogli poczuć,że jest ok.To nie zaniżanie poziomu to umiejetność. Inaczej nie nauczy sie młodego człowieka partnerstwa, powaznego traktowania innych. nasz przykład jest dla nich takim czy innym wzorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wreszcie normalna wypowiedź
bo jak czytam te dyrdymały tych wszystkich mądrych starych bab, to zaczynam się bać dorosłości czy ja też tak zgłupieję, tak schamieję i stracę swoją emocjonalność, moralność, marzenia????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasza autorko postu
:-D ja tam też nie jestem juz pierwszej młodości - latka leca i jest dobrze ponad 40tke:-) Ale mam córkę i wiem jak to jest. Do dzieci trzeba szczerze i uczciwie, tłumaczyc, tłumaczyc i jeszcze raz tłumaczyc. Kazdy z nas było młody dojrzewający. Uwaząm, że najpierw tzreba sobie przypomniec siebie samego a potem pomyslec jak dotzrec do młodego człowieka. Niewazne czy on jest mój czy męża. Dziecko -poprostu dziecko, które ma 1000 mysli na mniute i brak doświadczenia zyciowego.Nie wie czy to co mysli jest prawda absolutna. A ,że młodzi ludzie sa bardziej niz dorosli bezkompromisowi, to trzeba sie przygotowac na kazda ewentualność i przełknąć robala jak sie nim dostanie. A potem dąc argumenty, ale nie walczyc na miłośc boską. Bo młody człowiek to nie przeciwnik, ani wróg. Zawsze powtarzam, jesli dorosły nie daje sobie rady z młodym człowiekiem swoim dzieckiem to znaczy ze to jest jego wina, nie młodego. Nie mozna karac za to ze sie nie umie postepowiac z człowiekiem. Najpierw tzreba sobie powiedziec i zapytac gdzie robie błędy. Czubek nosa zostawic na koniec, albo w ogóle zapomniec o nim. Bedziej lepiej i zdrowiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasza autorko postu
i jeszcze jedno- nie zwalajmy na ojców ich dzieci obowiązku by strofował ich jak sie maja zachowywac wobec nas drugich zon. Bo to działa akurat odwrotnie. O nasz szacunek od dziecka męża, nalezy pracowac samej. Bo to nasze relacje z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zirytowany babsztyl
Ewo 33 A gdzie ja napisalam, ze on się ta kobiete ojca obrazil?! :D On się do niej nie odzywa, bo jest 'glupia', po co ma jej jeszcze odpwoiedziec co o niej mysli. Niech się nie odzywa za te jej durnowate teksty do niego. Trudno, zeby u siebie w domu, nie swoim gosciom nadskakiwał. Tak jak rodzice nie zawsze trawia milosci swoich dzieci to dzieci nie zawsze musza pałac miloscia do nowych tatusiów i mamuś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nasza autorko postu
zirytowany babsztylu wiele racji, bo nie mozna żądac jakis koszul, krawatów. Kobieta źle zaczęła. I teraz zbiera baty, czyłi łyka robala. Nic z tego nie bedzie bo żadna ze stron nawet palcem w bucie nie ruszy. na dzień dzisiejszy widze to w czarnych kolorach. Niedługo i relacje z tata tez legna w gruzach. Bardzo śmiałym krokiem wszyscy idziecie ku temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zirytowany babsztyl
Relacje miedzy bratem a ojcem sa jak najbardziej poprwne :) Moj brat chociaz mlody ma troche oleju w głowie i jednak jest dorosłym facetem, był z kobieta, wiec wie, jak moze się czuć zakochany ojciec. Pogadali sobie i tyle, ojciec to zaakceptował i wizyty przyjacółki sa ograniczone do minimalnego minimum. Z koszulami to był jeden motyw. Brat ma burze kreconych włosów, sa naprawde piękne i mu ich zazdroszcze. Powiedziała mu, ze wyglada jak dzikus z buszu i ma je sobie prostowac. Czy tak się zachowuje dorosła, dojrzała kobieta? Zwracała mu uwage, ze powinien sie golić, a on woli miec wasy i brode. Wiecznie na wszystko zwracała uwage i krytykowala. I tak go podziwiam, ze z nczym sam jej nie wyjechał, tylko ja ignorował. Równiez mogł znizyc się do jej poziomu i ja objechac, ze ja farbowana, bo pewnie siwa, ma zmarszczki, celulit i, np. pozolke zeby od fajek :P Wtedy pewnie wszyscie baby się obrusza, ze taki facet to cham, ale same najczesciej w taki sposob kobiety się zachowuja, ale same w swoim kregu takie akcje akceptuja i jeszcze usprawiedliwiaja. Ewo, mam jeszcze jedno pytanie, czy ty klaniasz się i zagadujesz na ulicy ludzi, których znasz ale nie lubisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tyyyyy ewa
a tobie to się kłąniają wszyskie dzieci twoich fagasów ???????????? to znaczy że przez wieś przejść nie możesz , prawda? Bo co krok jakieś "przybrane dzieci" ?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem za ewe
ona się kłania każdemu. Bo jest "dobrze" wychowana. No i może załapie jakiegoś kolejnego pana który będzie potrzebował "pomocy" przy rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×