Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zdominowana córka

jak mam postępować z mama ?

Polecane posty

Gość Zdominowana córka

Mam 28 lat. Rok temu rozpadło się moje małżeństwo, ale z tym się juz pogodziłam. Jednak nie w tym jest moj najwiekszy problem. Moja mama wychowuje mnie i siostre od 15 lat sama. Mój ojciec odszedl od nas. W tej chwili moja mama jest w ciezkiej depresji. Problem polega na tym ze jest do tego bardzo apodyktyczna. Wszystko ma byc tak jak ona chce. Jesli tylko cos nie jest po jej mysli to dostaje furii. Jakis czas temu poznalam wspanialego czlowieka. Cofne sie teraz do czasu z przed kilku lat. Jak juz wczesniej napisalam moja mama chce zebysmy zyli wedlug niej. Jak bylysmy mniejsze to wszystko nam narzucala, nawet to w co mamy sie ubrac. Wpadala z jednej skrajnosci w druga.Raz byla dobra i kochajaca a drugim razem wpadala w furie z byle powodu i wyrzywala sie na mnie i mojej siostrze, bila nas do upadlego. Najpierw zaczynala awanture z byle powodu a pozniej odwracala kota ogonem i robila z siebie ofiare losu ze to my ja wykonczylysmy. W tej chwlili nie ma wplywu na zycie mojej siostry i dlatego sie jej kolejny raz wyrzekla. Ja jeszcze jestem niestety zalezna od mamy gdyz od mojego rozstania meżem nie mialam wyjscia i musialam zostawic synka pod jej opieka. Tak sie przyzwyczaila do mojego synka ze powiedziala ze tak szybko mi go nie odda. Boje sie ze jak bede chciala zabrac synka od mamy to bedzie straszna tragedia ze bede musiala wezwac policje bo dobrowolnie mi go nie odda. Kilka dni temu pojechalam do synka i moja wizyta w domu znowu skonczyla sie straszna awantura bo mama znowu sie nakrecila i powiedzialam jej cos co nie bylo po jej mysli. A mianowicie poszlo o mojego przyjaciela ktory pracuje za granica a mama caly czas dawala mi do zrozumienia ze liczy na jego pieniadze. Ja jej w koncu powiedzialam ze nie podoba mi sie to to wtedy sie wsciekla. Zawsze staralam sie podtrzymywac ja na duchu a tylko zrobilam cos nie tak po jej mysli odrazu bylam zla corka, niedoceniana. W tej chwili sama jestes w zlej formie psychicznej. Nie wiem co mam robic. Czy mam sie od niej odsuperowac? Fakt pomaga mi i jestem jej za to wdzieczna ale jakim kosztem. Jestem juz u kresu wytrzymalosci. Poradzcie mi prosze. Nie chce zyc caly czas pod dyktando mamy ale tez mam dosc awantur. Kłóci sie z wszystkimi nawet z moja babcia ktora calkowicie sie jej podporzadkowala i nie ma sily sie jej sprzeciwic. Przezylam w domu pieklo a mimo to ja kocham. Mysle jednak ze powinnam calkowicie sie od niej odciac. Poradzcie mi prosze, jak wy to widzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciężko
jest się odciąć od osoby, którą się kocha. Ale jako matka powinnaś odpowiedzieć sobie na jedno pytanie. Jak kontakt z Twoją matką, awantury w obecności Twojego dziecka na niego wpłyną. Nie wiesz jak się zachowuje w stosunku do niego jak Ciebie nie ma. Chcesz, żeby przeżywał to piekło co TY?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylkoja___
chyba powinnas sie od niej conajmniej na jakis czas odciac moze wtedy zejdzie na ziemie :( i zrozumie, ze tak nie moze byc dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylkoja___
to nie szkodzi, ze sie siostry wyrzekla, przynajmniej ona ma spokoj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz 28 lat i mama Cie
jeszcze wychowywac musi? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam kolezanke w podobnej
sytuacji... Znaczy juz nie. Bo jej rodzice zmarli... Ale tez zaczela zyc po swojemu i wyprowadzila sie. Chociaz nie zerwala z nimi kontaktu i odwiedzala ich. W kazdym bardz razie po ich smierci dowiedziala sie, ze ja wydziedziczyli, a mieszkanie zapisali corce jakichs znajomych. Wiec nie poradze Ci, zebys lala na nia. Bo Ty tez tak mozesz skonczyc niestety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogumiła
Cały ten problem masz na własne życzenie. Odetnij w końcu pępowinę łączącą C iebie z matką. Odwagi- bo życie szybko mija .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Po urodzeniu mojego synka moja mama przyjechal do mieszkania mojego i mojego meza. Pierwszego dnia wszystko bylo ok. Pozniej uparla sie ze bedzie nam urzadzac mieszkanie. Jak moj maz powiedzial ze sam ze mna chce urzadzac nasz dom to dostala furii. Wtedy moj maz powiedzial ze ma wracac do domu. Poczula sie wyproszona z naszego domu i rok czasu sie do nas nie odzywala. nawet nie byla na naszym slubie(wtedy jak to wszystko sie wydarzylo nie bylismy jeszcze malzenstwem). Odcielam sie wtedy od niej ale i tak nie zrozumiala swojego bledu i za wszystko nas obwiniala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lamella
Nie możesz zostawiać syna z osobą która ewidentnie jest zaburzona. Nie pojmuję jak mogłaś zostawić z nią dziecko? nie ma przedszkoli, nie możesz po prostu zorganizować opieki kiedy jesteś w pracy, ale sama wychowywać własne dziecko? i nie brnąć w takie chore zależności? zdaje się, że ty sama też jesteś w jakimś dołku, może powinnaś wybrać się do psychologa, bo bardzo trudno wyjść z takich chorych relacji samemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam kolezanke w podobnej
latwo powiedziec "odetnij pepowine" Moja kolezanka tez odciela pepowine i przez to stracila to co sie jej nalezalo... A tez chciala tylko zyc po swojemu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Oddalam Malego pod opieke mojej mamy bo nie mialam wyjscia. On ma dopiero 20 miesiecy a ja jestem na stazu. Wynajecie mieszkania to koszt conajmniej 1300 zl a ja zarabiam 700 zl. Poki nie stane na nogi nie mam wyjscia musialam to zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Najgorsze jest to ze ona nie widzi zadnej winy w sobie. Tylko wszyscy robia jej krzywde i wykanczaja nerwowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie do
mam kolezanke w podobnej - a powiedz mi jakie mamy prawo oczekiwać mieszkania po rodzicach, skoro to oni sami na nie zapracowali, kupili utrzymywali - mogli z nim zrobić wszystko to co chcieli. nie3 trzeba tego dawać dzieciom, to tylko ich wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Ja nic nie oczekuje od mojej mamy, tylko zeby mnie kochala i umiala wspierac, wlaszcza ze za 3 tyg mam sprawe rozwodowa i nie mam dziecka przy sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Arcmistrz ja caly czas staram sie ja wspierac. Ale moje nerwy tez maja granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
A co do depresji mojej mamy to chcialabym jej pomoc ale ona nie chce brac lekow przepisanych przez psychiatre bo twierdzi ze jesli bedziemy dla niej dobrzy(cala rodzina) to ona wyzdrowieje. Tylko ze jej depresja jest w takim stadium ze bez lekow nie da sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróć do kraju
znajdź pracę, na czas krótki wprowadź się do mamy - bardzo krótki. Następnie znajdź mieszkanie do wynajęcia, staraj się o alimenty - na siebie i na dziecko. olej jakiegoś tam przyjaciela ze zmywaka. weź dupę w troki i zabierz się za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam kolezanke w podobnej
Wyborem bylo tez urodzenie dziecka. Poza tym dostali mieszkanie tez ze wzgledu na dziecko. Lepiej dac obcemu i WYDZIEDZICZYC wlasne dziecko?? Ktore nigdy im krzywdy nie zrobilo tylko chcialo zyc po swojemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakie prawo oczekiwac??
jesli to dla Ciebie nie jest oczywiste to akurat to prawo wynika z zapisow prawnych! Wiec jest odgorne i nie Tobie to oceniac ;) Wg Ustawy (kc) W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz małżonek spadkodawcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sie sklada ze
wydziedziczyc mozna tylko w testamencie i wyłącznie z nastepujacych przyczyn: - gdy wydziedziczony wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, - dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci, -uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Tylko i wylacznie takie przyczyny wchodza w gre. Wiec to jest prawnie ustalone, ze dzieci dziedzicza, a nie zaden wybor rodzicow :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam podobna sytuacje
I jak widze coponiektorzy wogole nie wiedza o czym pisza! Matka autorki jest chora tak jak i moja a takie pierdolenie zeby ja wspierac kiedy ona jej niszczy zycie to jest szczyt chamstwa. Nie zdajesz sobie sprawy chyba Arcymistrz to pisal, ile kosztuje sily zycie z taka niezrownowazona osoba! Osoba ktora powinna byc dla ciebie ostoja, do ktorej mozesz sie zwrocic z kazdym problemem, a tu nagle dostajesz po ryju za zapytanie jak sie czujesz! Autorko no tylko odciac pepowine, tylko niestety bedzie pewnie tak ze ona poczuje ze cie traci wiec bedzie manipulowac z drugiej strony, zacznie udawac choroby, byle sie tylko nia zainteresowac, ale skoro mowisz ze poznalas kogos wartosciowego moze on pomoze w sensie wiekszego odciecia sie od niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Boję sie tylko ze jak mu powiem ze mam chora matke to nie wiem jak on to odbierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Najgorsze jest to ze przez te wszystkie lata wybaczalam mamie tylko dlatego ze babcia mnie o to prosila. Moja mama tak ja zmanipulowala ze babcia nawet nie moze rozmawiac ani ze mna ani z moja siostra normalnie przy mojej mamie tylko musi mowic to co mama kaze. Jak tylko moja babcia sie jej sprzeciwi to wpada w szal i wyzywa babcie od najgorszych a nawet czasem demoluje jej mieszkanie. Babcia sie boi mamy i nie ma sily sie jej przeciwstawic. Nie wiem co mam robic bo mama zdominowala cala nasza rodzine

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety nic z tym nie zrobisz
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Czyli musze sie liczyc z tym ze matka do konca zrujnuje mi zycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety nic z tym nie zrobisz
tak bedzie. Tzn sytuacji nie zmienisz, tej kobiety tez nie. Ale mozesz sie od tego odseparowac, miec bardziej "spoko podejscie do zycia", probowac lac na nia sikiem skosnym, kiwac glowa jak babcia, a potem po tajjniacku robic swoje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Tylko mecza mnie rozmowy z nia nawet przez telefon. Ciagle sie nad soba uzala a jak dluzej nie odzwonie tzn jak nie zadzwonie przez 3 godz to sie obraza ze jestem przy niej tylko jak jej potrzebuje ale to nie prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety nic z tym nie zrobisz
coraz rzadziej dzwon, bedzie sie obrazala, obrazala az zapomni ;)O dziecko sie nie martw... Swoj rozum ma, to bedzie wiedzialo co i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niestety nic z tym nie zrobisz
albo kup sobie telefon glosno mowiacy... Wlaczysz, niech sobie gada, a Ty bedziesz sobie robic inne przyjemne rzeczy, np pisac na kafe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdominowana córka
Najgorzej bedzie jak bede chciala zabrac synka.Ona ma swiadomosc ze wszyscy ja opuszczaja ale nie robi nic zeby to zmienic. Wie ze jeszcze wnuk jej zostal i nie dopuszcza do siebie mysli ze Maly bedzie mieszkal ze mna a nie z nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×