Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mylenkaaa

facet z imprezy...pomóżcie!!!

Polecane posty

Gość mylenkaaa

Witam, mam taki problem... Otóż jakis czas temu poznalam na dyskotece chłopaka, rok starszy ode mnie. Tańczyliśmy, rozmwialiśmy , chodziliśmy za ręce wszystko pięknie ładnie, wziął moj nr, jednak odezwał sie dopiero po 2 tygodniach, mielismy umowic sie na piwo, to on mnie na nie zaprosił. Jakos wyszło ze sie nie spotkalismy i potem 0 kontaktu, spotkalam go na imprezach 2 razy udawal ze mnie nie widzi. Tydzien pozniej podobna sytuacja- spotkalam go na imprezie , tym razem juz gadalismy normalnie, bawilismy sie, on odprowadzil mnie do domu, ale nie bylo juz zadnego obiecywania spotkania sie itd...Jednak mialam na cos nadzieje tymbardziej ze fajnie nam sie gadało itd. Teraz go spotykam to uśmiecha sie, mówi cześć czasem zagada ale nic wiecej. A ja mam wielki problem- chyba sie zakochalam;/ :/ Co mam zrobić? Czy to ma w ogole sens, czy cos miedzy nami moze wyjsc? Prosze o szczere odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
hehe, on był trzeźwy, to ja po kilku szotach, także raczej nie chodzi o to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bele de jour
nic z tego nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
bele de jour dlaczego tak sądzisz? Tez tak mysle, ale...chcę znać opinie innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vicrorrrriiiiaaaaa
daj sobie z nim spokój, miałam bardzo podobną sytuacje. Też myślałam że się zakochałam, że to TEN. lepiej teraz zapomnij o nim bo niestety zrobiłam błąd i zaczęłam wychodzić z inicjatywą w odpowiedzi usłyszałam ze on nie jest gotowy na związek teraz. Uwierz mi nie chcesz wyjść na taką idiotkę jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
Też tak myślę... Mam jego nr, ale nie będę wychodzić z inicjatywą.. Głupia sytuacja, jak mam o nim zapomnieć jak na maxa mi sie podoba i spotykam go raz na jakiś czas- raz, 2 razy w tygodniu :( Studiujemy na tej samej uczelni i czasem go widze, rzadko ale jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vicrorrrriiiiaaaaa
wiem ze nie jest łatwo, mi szczerze mówiąz pomogł fakt że zaczynała się sejsa i miałam sporo egzaminów i duuużo nauki, dzięki temu jakos nie myślaąłm o nim . Gdyby nie to to nie wiem jak bym sobie poradziła, na pewno zajełoby mi to duzo czasu. Nawet et raz często onim myśłe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
Widzisz, a u mnie niestety jest w drugą stronę :( Jestem w trakcie sesji i nie mogę się skupić na nauce:( Ale może jakoś to będzie, właśnie lecę do książek ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak czytalam to mialam wrazenie, ze piszesz o mnie. Pamietam czasy kiedy imprezowalam co tydzien w tym samym clubie disco. Byl tam jeden taki przystojniak. Pewnego razu bawilismy sie razem cala noc. Za tydzien bawil sie z inna, za dwa tygodnie z kolejna. Caly czas sie do mnie usmiechajac. Faceci to sa swinie jedne! :P Mysle, ze po prostu bylas dla faceta kolejna pannam, ktora poobracal kilka razy tanczc i tyle. Wzial numer, bo tak sie zazwyczaj robi, odezwal sie bo moze mu sie nudzilo? Umowic sie z Toba nie chce to daj sobie spokoj ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
Setunia, DZIECINO, 21 . Gosialicious, masz rację faceci to świnie, ale co ja mam poradzić że 1 z tych świń tak mi zawróciła w głowie? Chyba macie rację, najlepiej będzie jak o nim zapomnę, ehh tylko z tym może być problem, skoro ci tydzien widze go w klubie, a w ciągu tygodnia an uczelni :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedys bylam taka, ze poznawalam faceta, wydal mi sie fajny - strzelilo mnie. Ale mi sie tylko wydawalo. Teraz podchodze do nich na luzie, jakbym kolege poznawala nowego. Oho fajny, przystojny etc. Pozniej po kilku spotkaniach mozna sobie myslec cos wiecej. To jest (moj byl) podstawowy blad jaki wiekszosc kobiet popelnia. Od razu mysla niewiadomo co. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
No ale może on raz zaproponował spotkanie, nie wyszło, dlatego nie proponuje nastepnego, nie chce się narzucać, może myśli to samo co ty że nie warto isć przed szereg? Dopóki nie spróbujecie to nei będziecie wiedzieli... czy to jest to czy nie A tak będziesz żałowała że nie spróbowałaś moze mu pusc sms zobaczysz czy jest zainteresowany tobą ? Skoro nie wykazywałaś żadnej aktywności to może on mysli że ty nie chcesz sie z nim zobaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 hm zakochujesz sie w kazdym , kto okazuje Ci odrobine zainteresowania???:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
setunia dlaczego tak sądzisz? Nigdy Ci się nie zdarzyło że ktoś wyjątkowo ci zakręcił w głowie? Do tej pory z dystansem podchodziłam do imprezowych znajomości i pierwszy raz mam taką sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poorostuja
Wiesz co...wszystko zależy od charakteru faceta. Może jest nieśmiały, ty mu sie podobasz i boi sie wykonać pierwszy krok? Ale mozliwe ze jest tak jak pisala gosialicious, byc moze bylas dla niego po prostu kolejna zabawka na imprezie...ja mam 23 lata i dosyc niedawno mialam podobna sytuacje, z tym ze koles nie wzial mojego numeru, pozniej juz go nie widzialam, i siła rzeczy znajomość umarła śmiercia naturalna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciemna_dupa
faceci to świnie, nie wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość borowik szlachetny
a kobiety to prosięta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onandone
a kobiety to prosięta buahahaha;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brałam sie kiedyś za takiego... zrobiłam pierwszy krok, potem olał mnie. niedługo potem odezwał się i tłumaczył, ze nie widział, ze jestem taka sliczna i madra :O przez 5 miesiecy zabiegał o mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość diablooo
córka wulkanizatora, ale coś z tego wyszło po tych 5 miesiącach? czy po prostu on się poddał po tych 5 miechach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kilswitch
bardzo prosta sprawa... nie podobasz mu sie fizycznie sam miałem pare razy podobne sytuacje, na imprezie po alkoholu bawiłem się z dziewczynami, one miały nadzieje na coś więcej a ja zwyczajnie je olewałem bo boginiami sexu to nie były

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Macieju
Z tego co piszesz, nie wynika ze chlopak jest niesmialy więc albo po prostu cię olał albo jest typem wiecznego chlopca- pojdzie na impreze, na jednej podbije do jdnej laski, na innej do drugiej i koniec historii. najlepiej od takich trzymac sie z daleka :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze z drugiej strony. Kluby disco sa raczej ostatnim miejscem gdzie moglabym znalezc wartosciowego chlopaka. Gdzie moglabys znalezc kogos z kim umowilabys sie na randke. Nie chce nikogo obrazac, ale z tego co pamietam, to jakies 90% przychodzi tam tylko po ty by wyrwac panienke na jeden raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylenkaaa
gosialicoius tu się z Tobą zgadzam w 100%. Trzeba miec naprawdę szczęście, żeby trafic na normalnego, fajnego, uczciwego chłopaka poznanego na imprezie. Ale niestety mnie nawet nieświadomie ciągnie do "złych chłopców". I nie mam pojęcia dlaczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I nie mam pojęcia dlaczego. To idz na terapie zanim wpadniesz w klopoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×