Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Już nie potrafię

Zdrada co ja mam teraz robić?

Polecane posty

Gość Już nie potrafię

Nie wiem już co mam robić. Jestem jakaś taka przybita, nie wiem co mam robić, nie wiem jak postąpić. Zacznę od początku. Póltoraroku temu między mną, a moim partnerem nie układało się najlepiej, a nawet było bardzo źle. Kłótnie, awantury itp. Potem cisza i jego decyzja o rozstaniu. Ale tak jakoś trwaliśmy jak przyjaciele. Potem moja choroba, pochorowałam się poważnie, a on mi pomagał. Zajmował się moją mała córeczką (jestem rozwiedziona) i tak jakoś czas płynął. Potem znów było źle, stał się obcy, opryskliwy, chciał przerwy. Rozstaliśmy się. Okazało się, że spotykał się w międzyczasie z inną kobietą. To był szok, tak bardzo mu ufałam, kochałam go, obwiniałam się, że nam się nie układa. Nie będę opisywać ile łez wypłakałam, ile nocy nie przespałam. Aż dowiedziałam się, że jestem w ciąży. To był cios, nieplanowałam dziecka i nie w tamtych okolicznościach. Rozstał się z tamta kobietą, wrócił do mnie. Jesteśmy razem. Mała ma teraz pół roczku. Nie potrafię, mu wybaczyć tamtej zdrady, to wciąż do mnie wraca. Czy to normalne, że po tak długim okresie czasu to dalej mnie tak prześladuje? Jestem kłębkiem nerw, wciąż zadaję sobie pytanie czy on byłby ze mną, gdybym nie zaszła w ciążę? Zle się z tym czuje. To mnie prześladuje i nie pozwala zapomnieć. Co ja mam robić? Jak żyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moderatorze, widzisz i nie grzmisz....! Wciąż się rozchodziliście i schodziliście, więc to nie była zdrada, skoro w czasie, gdy nie byliście ze sobą, miał inną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wciąż się rozchodziliście i schodziliście' dla kobiety tym bardziej zakochanej jest to typowa retrospekcja tak naprawdę ona uważa że nadal tworzą związek ( pomimo że nie są razem ) chore , wiem ... ale tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Już nie potrafię
To prawda tak mi się wydawało. Mieszkalismy razem, sypialiśmy razem. Byliśmy może nie raze ale obok siebie. Teraz wiem, że on zachował się nie wporządku w stosunku do mnie. A ja naiwnie pytałam czy kogoś ma, spotyka się z kimś. I co usłyszałam. Tyle, że gadam głupoty. Może źle się wyraźiłam. To nie definitywne rozstanie tylko swoisty rodzaj przerwy bo go męczę, bo ma dość. A w tym czasie jeździł po pracy do niej, z nią sypiał. A potem wracał do domu, kładł się do łóżka i ze mną spał. Aż mnie dreszcze i niemak ogarnia jak sobie to przypomnę. Zadaję sobie pytanie czy odejść, czy trwać ze względu na dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byliśmy może nie raze ale obok siebie" To nie definitywne rozstanie tylko swoisty rodzaj przerwy bo go męczę, bo ma dość." a nie mówiłem :) kobiety inaczej myślą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Już nie potrafię
Do Regres To on powiedział, że to nie rozstanie tylko przerwa, bo ja go męczę bo ma dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro tak ci powiedział to ja sie zastanawiam co ty jeszcze przy nim robisz? Toksykologia sie kłania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×